Porost włosów – domowe sposoby

Porost włosów

Na niektóre z nich być może trafiliście. Są na tyle znane i chętnie wykorzystywane. To sposoby na porost włosów przeznaczone dla kobiet, ale panowie – spokojnie możecie je wypróbować. Oczywiście w domowym zaciszu, żeby przypadkiem nikt nie zobaczył;).

Domowe sposoby na porost włosów

Tytułem wstępu napiszę, że wybrałem dla Was te najlepsze. Najczęściej też wymieniane w kontekście zarówno wypadania włosów, jak i wspomagania ich porostu. Cechą, która obok skuteczności je łączy, jest brak skutków ubocznych. Ewentualnie w niektórych przypadkach mogą się one pojawić. To w dużym stopniu zależne od cech indywidualnych. Zapraszam do przeglądu.

Olej rycynowy

Na jego temat możecie znaleźć wiele informacji. Czasem sprzecznych. Na pewno lepiej unikać go w czasie ciąży. Na wszelki wypadek. To jeden z chętniej stosowanych olejów. Warto wiedzieć, że może przesuszać fryzurę. Dodatkowo ściemnia włosy. Produkt ten stosuje się do olejowania. Najlepiej podgrzać go przed nałożeniem na skórę głowy. Można też rozrzedzić, np. innym olejem. Rycynowy jest dość “ciężki”.

Sok z cebuli

cebula na porost włosów

Wiele osób, które są na początku poznawania metod wspomagających fryzurę, kręci ze zdziwieniem głową. Jak to? Cebula? Ano tak. Po pierwsze ma działanie przeciwzapalne. Pomoże gdy ze skórą głowy dzieje się coś złego (a to przekłada się na wypadanie włosów). Po drugie zawiera w sobie związki siarki – istotne dla fryzury. Najprościej zetrzeć cebulę. Uzyskany sok wcierać w skórę głowy. Najlepiej przed myciem głowy. Zostawić na około pół godziny. Potem umyć włosy.

Kminek

Jeśli cebula wzbudza zdziwienie, to co napisać o tej przyprawie, która kojarzona jest przede wszystkim z układem pokarmowym. Ale zaraz się przekonacie będzie pomocny. Kminek należy wcierać w skórę głowy (to znaczy dokładniej rzecz biorąc przygotowany z tej przyprawy wywar). Pomoże przy chorobach, które ją atakują. Mam tutaj na myśli łupież, ale też grzybicę. Pomoże również przy wzmacnianiu włosów.

Bylica boże drzewko

To z kolei sposób znany osobom walczącym o porost włosów. Nic dziwnego takie jego zastosowanie wykorzystywane jest od dawna. Roślina ta między innymi łagodzi podrażnienia skóry. Pomaga w przypadku łuszczenia się tej ostatniej. Tego typu dolegliwości potrafią dość skutecznie utrudnić porost włosów. Dlatego warto działać wielotorowo. Stąd obecność w moim tekście różnych sposobów. Bylica wzmacnia, a przede wszystkim poprawia krążenie krwi w skórze głowy. To już w bezpośredni sposób działa na stan włosów. Najlepiej przygotować wywar. Oprócz bylicy można dodać chociażby rozmarynu, który również pozytywnie wpływa na fryzurę.

Oliwa z oliwek

Generalnie rzecz biorąc tutaj można wrzucić co najmniej kilka olejów, które mogą być pomocne. Oliwa z oliwek to jedna z nich. Najlepiej zastosować ją przed myciem głowy. Podgrzejcie około połowy szklanki oliwy. Można dodać do niej kilka kropel soku z cytrynu. Taką miksturę nałożycie na włosy. Należy ją wmasować. Gotowe. Odczekajcie około 15 minut i umyjcie głowę. W podobny sposób wykorzystuje się np. olejek kokosowy, czy migdałowy. Ten pierwszy przydaje się zwłaszcza w przypadku łupieżu.

Aloes

Aloes na porost wlosów

To może nie do końca domowy, ale na pewno naturalny sposób. Zresztą aloes znaleźć można też w ogromnej liczbie szamponów, odżywek itd. Wykazuje on działanie powstrzymujące wypadanie włosów, ale ma pozytywny wpływ na stan skóry. Przede wszystkim ją regeneruje. Posiada również właściwości przeciwzapalne. Nawilża suche włosy. To nas tutaj najbardziej interesuje. Można kupić gotowy sok go zawierający. Dodać nieco do wody i w ten sposób przygotować prostą płukankę na włosy.

Miodla indyjska

No dobra, niektórych składników naturalnych metod na pewno w każdym domu nie znajdziemy:). Z miodlą indyjską zetknąłem się już jakiś czas temu i obiecałem sobie, że się jej niedługo przyjrzę nieco bliżej. Dzisiaj jedynie sygnalizuję. Zacznijmy od tego, czym właściwie ona jest. To gatunek drzew, który jak nazwa wskazuje pochodzi z Indii. Wszystkie jego części (kwiaty, liście itd.) stosowane w ajurwedzie. To nic innego jak tradycyjna medycyna indyjska. Miodlę znajdziecie między innymi w szamponach. My wykorzystamy olej z tej rośliny. Kupicie go bez żadnego problemu, ceny jakieś oszałamiające nie są.

Ma on działanie przeciwbakteryjne. Zresztą właśnie dlatego, tak nawiasem mówiąc, stosuje się go przy walce z trądzikiem. Generalnie wykorzystuje się ją przy różnego rodzaju problemach skórnych. Można przygotować swoim włosom kąpiel z olejku z miodli indyjskiej. Wystarczy wcierać go w skórę głowy i same włosy. Nie róbcie tego zbyt intensywne. Nie ma to większego znaczenia dla efektu. Następnie zmyjcie głowę, jakimś delikatnym szamponem. Olejek ten polecany jest przede wszystkim przy chorobach skóry głowy. Mówię tutaj między innymi o łupieżu, czy łuszczycy. Zapalenie mieszków włosowych to też problem z którym ma on sobie radzić.

Jogurt

Z niego przygotujemy maseczkę na porost włosów. A tak w zasadzie to „jeden ze składników. Będziemy potrzebowali jajka, banana i soku z cytryny. Tego ostatniego około łyżeczki. Jogurtu, czyli podstawy tej maseczki, wystarczy pół opakowania. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i nakładamy na włosy. Wystarczy 15 minut. Jogurt przede wszystkim oczyszcza skórę głowy. Ta maseczka między innymi poprawia gładkość włosów. Jej siłę można wzmocnić przed dodanie witaminy E (np. w olejku). Inną wersją maseczki jogurtowej wymaga od nas żółtka i łyżkę miodu. Wszystkie składniki mieszamy i gotowe. 15 minut na głowie. Po tym czasie myjemy włosy.

Piwo

Do włosów suchych i łamliwych doskonale nada się maseczka z niego. Wspomoże ona też porost nowych. Potrzeba mniej więcej pół szklanki. To w zasadzie bardziej płukanka, ale z piwa można też przygotować maseczkę. W tym wypadku potrzebujemy 1/4 szklanki i żółtko jajka. Oba składniki dokładnie mieszamy i nakładamy na włosy. Mniej więcej 15 minut powinno wystarczyć. Po tym czasie dokładnie spłukujemy maseczkę. Nie przejmujcie się specjalnie zapachem, zniknie, jak włosy wyschną.

Dwie bonusowe maseczki na porost włosów

Jeśli macie problem z suchymi włosami, to możecie „postawić” na oliwę z oliwek i miód. W obu przypadkach mniej więcej po łyżeczce. Te dwa składniki uzupełniamy maślanką. Na głowie taką maseczkę trzymamy około 20 minut.

Nie każdy ma w domu olejek kokosowy, ale warto go kupić. Cena jakaś zabójcza nie jest. Olejek (niezbyt duża ilość) podgrzewamy. Kiedy będzie ciepły (nie goracy!), nakładamy na włosy. Wcieramy w skórę głowy. Czekamy około 2 godzin. Dla lepszego efektu głowę najlepiej obwinąć ręcznikiem.

Jajka

jajka na porost włosów

Kolejnym sposobem, który uratuje nasze włosy, są właśnie one Przewinęły się już przez ten tekst, ale teraz będą „samodzielną” maseczką. Wykorzystamy zarówno białka jak i żółtka. Bierzemy kilka jajek i skrupulatnie je od siebie oddzielamy. Z białek ubijamy pianę i maseczka gotowa. Żółtka mieszamy i nakładamy na głowę. Można je też połączyć dla uzyskania lepszego efektu. Jeśli chodzi o czas ich trzymania, to wystarczy około pół godziny. Oczywiście następnie należy dokładnie umyć głowę.

Zioła na porost włosów

Łopian

Na początek łopian. Nie jest to co prawda „składnik” spotykany w każdym domu, ale warto w niego zainwestować. Potrzebujemy naparu z łopianu. Około połowy szklanki. Mieszamy go z piwem. W tym wypadku też wystarczy połowa szklanki. Do tej płukanki można też dodać parę kropel soku z cytryny. Nakładamy na włosy, wcieramy w skórę głowy i zostawiamy na parę godzin. Potem dokładnie myjemy włosy. Gotowe.

Warto też wspomnieć o bambusie zwyczajnym, który w przypadku kobiecej fryzury daje zdecydowane lepsze efekty niż łopian. Chociażby ze względu na ogromną ilość krzemionki. Ekstrakt z niego (a także 15 innych składników) znajdziecie w najpopularniejszych tabletkach na wypadanie włosów dla kobiet – Locerin. Więcej o nim w mojej recenzji.

Tatarak

Tatarak na porost włosów

Kolejna „nie oczywista” roślina. Jeśli chodzi o wewnętrzne działania, to tatarak ma między innymi właściwości przeciwzapalne. Wspomaga również przemianę materii. W jaki sposób działa na włosy? Po pierwsze ogranicza ich wypadanie. Po drugie odżywia mieszki włosowe. Podobnie jak łopian można go stosować, jeśli cierpimy na łupież. Tatarak poprawia też ukrwienie skóry głowy. Jest to niezwykle ważne dla mieszków włosowych, a w konsekwencji dla fryzury. Stosowanie tataraku łagodzi podrażnienia skóry głowy.

Skrzyp

Skrzyp na porost włosów
Photo credit: strollers via Visual hunt / CC BY-SA

Zdecydowanie bardziej znany od wcześniejszych. I też – w niektórych aspektach – ma dużo silniejsze działanie. Skrzyp polny przede wszystkim łączony jest właśnie z porostem włosów. Swoje właściwości roślina ta zawdzięcza głównie obecności krzemu. To minerał, który często określany jest pierwiastkiem urody. Skrzyp polny wzmacnia też naszą fryzurę. Co jest szczególnie istotne w przypadku męskich włosów. Zresztą, ekstrakt ze skrzypu znajdziecie w najlepszym na rynku naturalnym preparacie na łysienie – Profolanie. W tym miejscu macie moją recenzję tego rozwiązania. Jeszcze więcej informacji na stronie producenta: Profolan.pl. Skrzyp pozytywnie wpływ na skórę głowy. To też ma przełożenie na stan fryzury. Zmniejsza łamliwość włosów. Przeciwdziała też ich przesuszaniu się.

Rozmaryn  

rozmaryn na wypadanie włosów

Kolejna ciekawa roślina. Rozmaryn lekarski – bo taka jest jego nazwa – poleca się jako naturalny sposób na łupież.  Po drugie roślinę tę zaliczamy do ziół na wypadanie włosów. Potrafi ograniczyć ten problem. Ma też wpływ na rewitalizację mieszków włosowych. Rozmaryn reguluje wydzielanie sebum. A to niezwykle ważny aspekt. No i nie można nie wspomnieć o tym, że wspomaga porost włosów.

Właściwości rozmarynu jest dużo więcej. To jak wspomniałem nie tylko zioło na wypadanie włosów. Bardzo często podkreśla się umiejętności tej rośliny w kwestii wspomagania pracy układu pokarmowego. Rozmaryn przyda się wszystkim tym, którzy pragną pozbyć się paru kilogramów (tak jak sposoby ze zbijamywage.pl). Roślina ta pozwala zapobiegać przewlekłym zaparciom.

Rozmaryn wykazuje też pewne działanie pomocne w leczeniu hiperglikemii. Jeśli zmagacie się z chorobami reumatycznymi, to polecam zaopatrzyć się w olejek z tej rośliny. To naturalne rozwiązanie na tego typu schorzenia.

Rozmaryn uśmierza bóle mięśniowo – stawowe. Często dodaje się go do kąpieli leczniczych. Ale to wciąż nie wszystkie jego umiejętności. Rozmaryn na właściwości bakteriobójcze. Poprawia krążenie krwi. Może być również pomocny w przypadku gorszego nastroju.

Tonik z rozmarynu jest polecany w przypadku cery trądzikowej. W pewnym stopniu łagodzi on ten problem skórny. Rozmaryn można też wykorzystać do przygotowania domowego peelingu. Przyda się on przede wszystkim osobom mającym problem z cerą tłustą. Wyciągi z tej rośliny znajdują się w kremach, szamponach i balsamach.

Jak widać to zioło o ogromnych umiejętnościach. A do tego naprawdę przydatne przy wypadaniu włosów.

 

 

Dodaj komentarz