Zima źle wpływa na nasze włosy

Zimowe problemy z włosami

Dbaj o włosy

Zima źle wpływa na nasze włosyZima przyszła z hukiem, o czym świadczyć może to co się dzieje teraz za moim oknem, oraz fakt że bez odśnieżania się nie pojedzie. Nie to jest tu jednak najbardziej istotne, a fakt, że jesteśmy już na takim etapie tej pory roku, że nasza fryzura może już dawać znać co myśli o niskich temperaturach, częstym wietrze, noszeniu czapek i innych zimowych przypadłości.

Dzisiejszy wpis jest raczej skierowany do pań, bo to one mają najczęściej problemy tego właśnie zimą, co nie oznacza, że panowie powinni dać sobie spokój z czytaniem – zima wszak nie rozróżnia płci i „trafić” może każdego.

Kaloryfer – nasz wróg

Kiedy się tak nieco dłużej zastanowić to te zimowe problemy wynikają z… ogrzewania mieszkań. No dobra, może nie dosłownie i nie tylko, ale to właśnie ma duże znaczenie. Sprawa jest dość prosta. Skoro jest zima, to jest zimno – tak jest odwieczne prawo natury. Dlatego też mamy w domu kaloryfery, dzięki którym chcemy sobie przypomnieć te cieplejsze dni. I to samo w sobie nie jest specjalnie groźne. Problem polega na różnicy temperatur, które zachodzą w tym czasie (istotna jest też wilgotność). Nasza skóra głowy może w takich przypadkach zareagować dwojako, zależnie od sytuacji. W przypadku zimna rozprowadzane jest sebum, które to ma nas chronić przed temperaturą. Jeśli jest ciepło zaczyna się ona „pocić”. I takie następujące po sobie dość często sytuacje, są groźne dla włosów, a poza tym… to swędzi. Problem można ogólnie określić jako przetłuszczanie się fryzury. Często występuje on właśnie zimą (chociaż nie jest to jedyne co może nas „zaatakować” podczas tej pory roku).

Jak sobie radzić z przetłuszczaniem?

Gdzieś czytałem, że najlepszym rozwiązaniem jest zmiana miejsca zamieszkania. Nie chodzi tu o zamianę parteru na 5 piętro, tylko raczej o zmianę klimatu z naszego na taki, gdzie nie jest ani za zimno, ani za ciepło, tak by nasza skóra głowy się zbytnio nie wysuszała, anie nie przetłuszczała. Ustalmy jednak to nie takie proste.

Jeśli faktycznie mamy problem z nadmiernym wydzielaniem się sebum w czasie zimy, to pierwszym krokiem powinien być zakup odpowiedniego szamponu. I wcale nie chodzi tutaj o preparat opisany jako „do włosów przetłuszczających się”. Dużo lepszym rozwiązaniem są takie szampony, które po pierwsze nie zawierają składników przesuszających (jeśli w składzie znajdziecie – jako substancje czynne – sole, to omijajcie takie preparaty szerokim łukiem).

Równie istotnym elementem walki z przetłuszczającą się skórą głowy w czasie zimy, jest odpowiednia dieta. Ci, którzy są na tym blogu „nowi” pewnie pokręcą teraz z niedowierzaniem głową, stali czytelnicy dobrze już wiedzą jak to co jemy na wpływ na stan naszej fryzury. Unikajcie ostrych i tłustych potraw i alkoholu. To w zasadzie dwie najważniejsze zasady dotyczące opisywanego problemu. To one mogą mieć wpływ (często bardzo duży) na zwiększenie wydzielanie przez naszą skórę głowy, sebum.

W ostateczności jeśli nie chce się Wam samemu z problemem walczyć, to pozostaje wizyta o specjalisty. On (tudzież ona) bez wątpienia doradzi i pomoże.

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: ZALETY KURACJI ZIOŁOWYCH 

2 comments

  • A ja chciałam zapytać jak sobie poradzić z problemem, który mam już od ładnych paru lat. Otóż, zawsze jesienią, oraz późną zimą (najczęściej koniec stycznia, luty) wypadają mi włosy, ale naprawdę w bardzo dużych ilościach. Co prawda potem latem znowu mam bujną fryzurę (ale w porównaniu do sytuacji sprzed paru lat, wyglądam dużo gorzej). Nigdy jakoś specjalnie się tak tym nie przejmowałam, ale ostatnio oglądałam zdjęcia sprzed paru lat. Stąd więc moje pytanie, jak sobie z tym poradzić?

  • Oj zima jest zabójcza dla włosów, par sześć jeszcze jak ktoś ma krótkie, ale jak ktoś ma długie włosy, które jeszcze do tego są trudne to zima sprawia, że stają się koszmarkiem. Ja na przykład stosuję zimą szampony nawilżające i zawsze, po każdym myciu odżywkę do spłukiwania. Dla mnie największym problemem jest właśnie ogrzewanie, kaloryfery i klima. Odczuwa ją nie tylko skóra głowy, ale i cała skóra, dlatego zimą w mojej łazience przybywa kosmetyków do pielęgnacji skóry wrażliwej. Włosy przy kaloryferach robią mi się suche, elektryzujące, czepiają się ubrań, z trudem się je czesze… no zgroza. Dlatego, tak jak wspomniałam- szampon nawilżający i odpowiednia odzywka i da radę 🙂

Dodaj komentarz