Włosy można regenerować domowymi sposobami

Załóż maskę… na włosy

Dbaj o włosy

Włosy można regenerować domowymi sposobamiKojarzy mi się pewnego rodzaju, powiedzmy dowcip o noszeniu maski w sytuacji kiedy nie grzeszymy urodą i w zasadzie kojarzy mi się to z naszymi włosami. Jak zapytacie? Ha, otóż da się.

Sprawa tego porównania jest wbrew pozorom prosta. Nakładanie maski na nasze głowy (fryzury dokładniej) ma rację bytu wtedy gdy są one zniszczone – a więc brzydkie. Może to być efektem zbyt częstego farbowania, przesuszania i modelowanie. I oczywiście czynników typowo zewnętrznych, takich jak słońce, czy wiatr.

Maseczkę zrób sobie sama

Można kupić gotowy produkt i jest to dobre rozwiązanie, jednak równie dobrze można przygotować taką maseczkę na włosy w domu i pewnie sprawi to przy okazji sporo satysfakacji. Nie potrzeba do tego jakiś wymyślnych składników, które znane są tylko producentom preparatów do włosów i są objęte wielką tajemnicą. Tak naprawdę, wystarczy przejrzeć lodówkę i szafki w kuchni, ewentualnie apteczkę.

I od razu prosty przykład. Jeśli macie bardzo zniszczone włosy to przyda się Wam olejek rycynowy i nafta kosmetyczna i jakakolwiek odżywka, która pewnie każda z pań posiada w łazience. Mieszamy po trzy łyżki wszystkich trzech składników. Powstanie papka, którą nakładamy na włosy (zawsze po ich umyciu) i pozostawiamy przynajmniej na pół godziny. Górną granicą czasową jest 120 minut. Można – a w zasadzie nawet trzeba – owinać głowę np. folią, bo ciepło wzmacnia działanie takiej maseczki.

Najpopularniejsze składniki maseczek

Różnie można mierzyć taką popularność, bo na przykład wśród panów najchętniej wykorzystywanym składnikiem bez wątpienia będzie piwo (chociaż raczej wewnętrznie). Co ciekawe, ono naprawdę poprawia kondycję naszych włosów. Miesza się je z żółtkiem jajka, które – zaryzykuję stwierdzenie – jest w pierwszej piątce tych najpopularniejszych składników maseczek na włosy.

Bardzo często pojawia się również jogurt naturalny,który często jest podstawą „owocowego ratunku” dla naszej fryzury. Przykładem może być maseczka w której dodaje się do niego mango i brzoskwinię. Nieco bardziej rozbudowana wersja jest wzmocniona o dwie łyzki oliwy z oliwek (równie częsty składnik maseczek). Wszystko to razem miksujemy w blenderze i nakładamy na włosy. Pół godziny i możemy ją zmyć.

A jak już wspomniałem o oliwie z oliwek, to jeszcze ostatni przepis, który akurat przyszedł mi na myśl. Roboczo maseczkę tę określa się jako majonezową ze względu na dobór składników. 2 żółtka mieszamy z 2 łyżkami oliwy. Konsystencja powinna przypominać właśnie ten popularny dodatek do sałatek. Nakładamy na głowę, pół godziny i zmywamy i myjemy dokładnie włosy.

Jakie efekty dają maseczki?

Te, które zaprezentowałem wyżej, przede wszystkim mają regenerować nasze fryzury, zniszczone poprzez nasze działania. W tym określeniu można zamknać również nawilżanie i odżywianie włosów.

 PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: JAK PIELĘGNOWAĆ SUCHE WŁOSY

4 comments

  • Od siebie chciałam dodać jeszcze jeden przepis na maskę do włosów, którą ja prywatnie stosuje. W zasadzie można powiedzieć, że jest ona w pewien sposób podobna do tej która pań opisał. Potrzeba nam : opakowanie drożdży, dwa żółtka, dwie łyżki nafty i dosłownie kilka kropel olejku rycynowego. Wszystko to razem mieszamy. Potem nakładamy to na włosy, trzymamy trochę czasu (ja około 20 minut) i zmywamy szamponem. Naprawdę doskonale działa. Przede wszystkim fryzura staje się bardziej błyszcząca, a same włosy mocniejsze.

  • Ja osobiście mam długie i potwornie niesforne włosy, co daje się we znaki szczególnie zimą (elektryzowanie i tak dalej). Odżywek regeneracyjnych używam zawsze, po każdym myciu, a jeśli chodzi o maski odkryłam je stosunkowo niedawno. Fakt, przypominam sobie, że jak byłam jeszcze w szkole średniej to używałam. To chyba był Gliss Kur, w takim pudełku jak są kremy. Teraz używam takiej regeneracyjnej w tubie z Pantena, która jak dla mnie jest rewelacyjna.
    No i fakt, że mimo, że naprawdę dużo słyszałam o maseczkach domowej roboty, jeszcze mi się nie zdarzyła sprokurować jakiejś samej. Mam chrapkę spróbować z piwem, bo tyle o tym czytam, tylko się zastanawiam czy nie będą mi po niej włosy śmierdzieć browarem? 🙂 Próbował ktoś?

  • A ja mam fryzurę dość krótko ściętą, tak do uszu mniej- więcej, a włosy, przynajmniej tak mi się wydaje, stosunkowo zdrowe, są lśniące i nie wypadają chyba jakoś nadmiernie, jest z nimi tylko jeden problem- są cienkie. Czy znacie jakieś domowe sposoby żeby hmm jeszcze jakoś je wzmocnić, powiedzmy, że pogrubić?

  • W zasadzie można by powiedzieć, że nie tyle co pogrubić, tylko wzmocnić. I tutaj tak naprawdę otwiera się spore pole do popisu. Przede wszystkim też warto było by ustalić co jest powodem takiego stanu rzeczy. Czy tak było zawsze (wtedy szczerze powiedziawszy nie wiele się da zrobić), czy istnieją inne powody (dajmy na to farbowanie). W takich wypadkach: witaminy i składniki odżywcze to podstawa ratowania włosów. Dobrym sposobem jest nafta kosmetyczna jako maseczka na włosy plus jakieś suplementy diety z pokrzywą i skrzypem.

Dodaj komentarz