Skrzyp polny można zbierać samemu

Zalety kuracji ziołowych

Dbaj o włosy

Skrzyp polny można zbierać samemuTo temat, który wzbudza dość ożywione dyskusje, które – jeśli chciałbym je jakoś ustematyzować – dzielą się na bałwochwalcze i odsądzające od czci i wiary zwolenników stosowania takich kuracji w walce z łysieniem. A ja, generalnie rzecz biorąc mam nieco „wyśrodkowane” zdanie na ten temat.

 

Zanim o konkretach parę słów wytłumaczenia. Moim zdaniem rośliny, czy dokładniej rzecz biorąc składniki z roślin dużo lepiej sprawdzą się w przypadku wzmacniania włosów, zapobiegania, a także likwidacji innych problemów skórnych, których skutkiem ubocznym może być wypadanie włosów. Jeśli jednak chodzi o zioła, które mają „w cudowny sposób” powstrzymać łysienie typu androgenowego, to byłbym niezmiernie ostrożny.Tym bardziej, że często, gęsto prominencja takich roślin jest nam kompletnie nie znana. Sam co prawda na moim blogu o nich wspominam, ale od razu się usprawiedliwam – kwestia informacyjna i zaznaczam co o nich myślę.

Dlaczego kuracja ziołowa?

W zasadzie można by odpowiedzieć: dlaczego nie? Skoro zaszkodzić nam raczej nie zaszkodzi (mowa o tych znanych i najczęściej polecanych roślinach, pokroju skrzypu, pokrzywy, czy rumianek), a mogą pojawić się całkiem pozytywne skutki takiej kuracji. Istnieje wszak kilka „funkcji” roślin, których działanie zostało potwierdzone (o czym potem) i dlatego właśnie taka kuracja jest godna polecenia.

Jakie zioła na włosy?

Tutaj Ameryki nie odkryje tym bardziej, że akapit wyżej już częściowo karty odkryłem. Zacznijmy więc od skrzypu polnego. To chyba najbardziej znana roślina z tych które stosuje się przy problemach z włosami. Skrzyp ma jedną zasadniczą zaletę – posiada spore ilości krzemu w swoim składzie, a ten pierwiastek jest dość istotny przy odbudowie struktury pojedynczego włosa. Można powiedzieć, że w pewien sposób wzmacnia on fryzurę, jednocześnie zmniejsza ilość wypadających włosów. Tu jednak warto jeszcze raz przypomnieć, że na łysienie androgenowe raczej skrzyp Wam nie pomoże.

Zioła pomagają nie tylko bezpośrednio na naszą fryzurę, ale również pośrednio. Chodzi o tutaj o skórę głowy, od stanu której zależy między innymi to czy będą nam wypadać włosy. Przykład? Proszę bardzo. Rumianek. Roślina ta łagodzi podrażnienia skóry, które to często współwystępują (a nie rzadko są przyczyną ich wypadania). Jeśli jednak macie ciemny kolor fryzury, to radzę uważać z rumiankiem, no chyba że chcecie sobie w naturalny sposób rozjaśnić włosy.

Trzecią rośliną o której chciałem napisać jest rozmaryn. Moim zdaniem, najlepiej pokazujący, że zdrowa skóra głowy, to lepsza fryzury. Roślina ta ma świetne właściwości ściągające i odkażąjące. Stymuluje również funkcjonowanie cebulek włosowych. Tu jednak warte zaznaczenia jest to, że chodzi o to, które nie są niszczone przez DHT.

Stosować, czy nie stosować?

Na to pytanie odpowiedź jest dość prosta. Wszystko zależy od Was. Jeśli macie ochotę na taką kurację to nie widzę przeciwwskazań. Kiedy Wasza fryzura potrzebuje wzmocnienia, to tym bardziej może być to dobry pomysł. Tak naprawdę wszystko rozbija się o to w jaki sposób będziecie te rośliny „dostarczać” do włosów. Możecie kupić sobie suplement diety w postaci kapsułek, jak i konkretne preparaty zawierające w składzie rośliny (szampony, odżywki). Jeśli macie więcej czasu możecie sobie sami przygotowywać konkretne maseczki i napary z własnoręcznie zebranych (bądź zakupionych) ziół.

One thought on “Zalety kuracji ziołowych

  • O, a ja mam taki fajny przepis na szampon z ziołami, który można sobie delikatnie modyfikować, a na takiej bazie zrobić szampon do każdego rodzaju włosów. W zależności od tego jakie mamy włosy, czy są ciemne, czy jasne, czy się przetłuszczają, czy nawet taki z łupieżem wybieramy odpowiednie zioła. I tak dla włosów ciemnych- szałwia, jasnych- rumianek, albo kwiaty nagietka, przetłuszczających się- ziele krwawnika, a dla głowy z łupieżem- pokrzywa i łopian.
    Baza do takiego szamponu to delikatny szampon dla dzieci, który miesza się z takim mocnym naparem z ziół. Do tego dodaje się jeszcze żółtko jajka, a jak wyjdzie bardzo rzadki, a pewnie tak właśnie będzie można dodać jeszcze łyżkę żelatyny. Wszystko to trzeba podgrzać i dobrze wymieszać.
    A sam napar zrobić jest bardzo bardzo prosto. Wystarczy garść świeżych ziół, jeśli nie mamy świeżych mogą spokojnie być suszone, i zaparzać w połowie szklanki, około 150 ml, tak by napar był mocny.
    Ja sama od czasu do czasu stosuję właśnie takie domowe wynalazki (ja akurat stosuję wersję z szałwią, którą bardzo łatwo można dostać), ten akurat naprawdę super wzmacnia włosy, a że jest na bazie szamponu dla dzieci to jest przy okazji łagodny i nie podrażnia skóry głowy.

Dodaj komentarz