Wzmacnianie włosów (po raz kolejny)

Naturalne sposoby na łysienie

Tak wiem, temat ten już był. I będzie jeszcze niejednokrotnie, bo takie mam założenie dotyczące bloga. Zresztą wzmacnianie włosów to wszak jedna z metod zapobieganie wypadaniu włosów, a z tym ostatnim chcemy tu przecież walczyć.

W zasadzie to zaczniemy nieco z drugiej strony niż na początku założyłem. Generalnie przyświecało mi dzisiaj założenie pokazania przykładowych maseczek, które są stosowane w domowych kuracjach wzmacniających włosy. I o tym też będzie, ale nieco później, bo najpierw nieco na temat keratyny i tego skąd ją brać.

Dlaczego keratyna jest tak ważna?

Jeśli drogi czytelniku, czy też czytelniczko, jesteście nieco bardziej zorientowani w temacie, to pewnie bez problemu potraficie odpowiedzieć na to pytanie. Keratyna to podstawa – chciało by się rzec. To ona odpowiada między innymi za kondycję i wygląd naszej fryzury. Keratyna powstaje de facto w naskórku i jest wytwarzana z siarki i azotu (dokładniej rzecz biorąc ze związków chemicznych w których te pierwiastki są podstawą). Wszelkie czynniki zewnętrzne powodują zmniejszanie ilości keratyny, dlatego też trzeba pamiętać o tym, aby ją uzupełniać. Można iść na skróty i poszukać konkretnych preparatów, które dają nam taką możliwość. Z drugiej strony domowe sposoby to również sposób na to. Często na przykład aby wzmocnić włosy stosuje się odrębnie siarkę i azot, tak aby dostarczyć od organizmu obie części składowe keratyny. Kiedy sięgać po ten związek? No w zasadzie cały czas, jeśli zależy nam na ochronie fryzury. Są też konkretne symptomy, które na taką potrzebę wskazują. Suche i zniszczone włosy, to jeden z nich.

Domowe wzmacnianie

Do tematu, do tematu – jak to mawiała moja polonistka, kiedy w czasie odpowiedzi ktoś „omijał” głównie pytanie. Tylko akurat w tym przypadku nic tu nie omijam, pokazuje raczej różne możliwości. Co do takich typowo domowych sposobów chciałem wskazać dzisiaj na trzy konkretne. Pierwszy z określić można jako maseczkę rycynową. Olej ten jest bardzo często wymienianym składnikiem takich domowych sposobów. Przygotowanie takiej maseczki nie czynią w zasadzie żadnych problemów. Rycyna i spirytus to podstawa. Wcieramy to w głowę, masując ją przy okazji. Tutaj słowo ostrzeżenia. Mamy tu jednak w składzie alkohol, który może wysuszać nieco skórę, dlatego warto przy okazji zadbać o nawilżanie.

Maseczka miodowa to kolejny, równie popularny sposób na wzmacnianie włosów. W zasadzie, miód może być i bywa składnikiem wielu takich naturalnych metod (zresztą przez producentów kosmetyków jego drogocenne działanie również zostało zauważone i jest wykorzystywany na przykład w szamponach). Można na przykład wcierać miód w skórę głowy. Tylko pamiętajcie, aby potem odpowiednio wylać na włosy odpowiednio dużo wody, tak aby miód dokładnie spłukać.

Jajka – równie popularny składnik maseczek. I tu też – podobnie jak w przypadku wyżej – metody i produkty wykorzystywane wraz z jajkiem są różne. Jest na przykład mieszanka żółtka z piwem. To maseczka, która bez wątpienia spodoba się mężczyznom. Tym bardziej, że nie trzeba do niej stosować całego piwa, ale tylko jego część. Mieszamy dokładnie, a potem nakładamy na głowę i czekamy pół godziny (dobrze owinąć głowę na przykład folią, albo ręcznikiem). Potem zmywamy włosy. Podobnie jak w opisanych wyżej przypadkach – dokładnie. Na koniec jeszcze mała uwaga. W momencie kiedy chcecie wzmocnić fryzurę suchą, to z piwem mieszacie tylko i wyłącznie wspomniane żółtko. W innych przypadkach spokojnie możecie dodać całe jajko (oczywiście rozbite).  

One thought on “Wzmacnianie włosów (po raz kolejny)

  • Mam problem jak pielęgnować włosy farbowane. Robię, jak mi się wydaje, wszystko (no może prawie wszystko) jak należy. Przeczytałam kiedyś, że szampony i odżywki na bazie ziół wypłukują kolor z włosów, dlatego takich nie używam (doszłam do wniosku, że skoro wypłukują kolor, to trzeba je częściej farbować, czyli częściej i bardziej niszczyć, więc uznałam to za bezsens). Używam więc szamponów i odżywek specjalnych do włosów farbowanych. 2 razy w tygodniu nakładam maskę regenerującą, niestety nie mam czasu na robienie maseczek domowych z jajek, cytryny czy tam piwa, korzystam więc z dobrodziejstw drogerii. Staram się też nie czesać ich zbyt często bo to ponoć też osłabia i włosy się łamią. Jedynym grzechem jaki robię to to, że używam suszarki albo prostownicy. Niestety moje włosy są tak niesforne, że jeśli wyschną same to każdy sterczy w inną stronę i robi mi się na głowie siano, wtedy muszę użyć prostownicy. Czy jest jeszcze coś co mogłabym robić, żeby włosy były mocniejsze, nie łamały się tak strasznie, ale i nie traciły koloru i blasku?

Dodaj komentarz