Wypadanie włosów przy chorobie

Przyczyny łysienia

Na dzisiejszy temat wpadłem przypadkowo, kiedy szukałem materiałów do innego. Dokładniej rzecz biorąc trafiłem na wpis na jednym z for internetowych, gdzie niejaka Agnieszka niemal płaczliwym tonem prosiła o pomoc w ustaleniu powodu wypadania u niej włosów. I tak po prawdzie to nie do końca podawała coś co mogło naprowadzić na trop, poza grypą, którą przechodziła parę miesięcy temu.

I to właśnie najprawdopodobniej był w jej przypadku powód. Na tyle przynajmniej, na ile można było wyczytać z tego wpisu. I dlatego taki, a nie inny temat dzisiaj. Dość obszerny przyznaję, bo tak naprawdę wiele chorób może mieć wpływ na stan włosów i ciężko było by zmieścić w jednym wpisie. Dlatego też spróbowałem wybrać te „ciekawsze” przypadki, jeśli można się tak wyrazić.

Przeziębienie, a wypadanie włosów

W zasadzie to można być określić tutaj ramy jako „infekcje górnych dróg oddechowych” i na nich wszystkich się tutaj skupimy. Od razu na początku ustalmy, że nie jest tak iż za każdym razem jak kichniemy, to automatycznie będą nam wypadać włosy. Po pierwsze, infekcja musi trwać dłużej niż przysłowiowe 7 dni. Po drugie, musi ona obfitować w poważne problemy, na przykład gorączka w okolicach 40 stopni, utrzymująca się przez dłuższy czas. Chodzi o to, że jeśli dojdzie do sytuacji w której nasz organizm nie czuje się komfortowo (jeśli można tak wyrazić),to wypadanie włosów może być związane z tym stresem. Najczęściej taka sytuacja ma miejsce około 3 miesięcy. Nie zawsze jednak to zauważymy. Jeśli chcecie przeciwdziałać, to witaminy (mogą być w formie suplementów).

Choroba zakaźna, a wypadanie włosów

O ile w powyższym przypadku można specjalnie się nie przejmować, bo jak wspomniałem możemy nawet tego nie zobaczyć. Dużo większe skutki mogą poważniejsze choroby, niż „zwyczajowe” przeziębienie. Choroby zakaźne – tak je tutaj określimy – mogą faktycznie powodować nadmierne wypadanie włosów. I tu znowu jednym z czynników może być wysoka gorączka. Ale nie jest on tutaj najbardziej znaczący. Przy chorobie zakaźnej sporo do powiedzenia mają toksyny, które zatruwają nasz organizm. Są one wydzielane przez drobnoustroje, które atakują nas i de facto powodują chorobę.

Często przy takich schorzeniach tracimy apetyt i potrafimy zmienić naszą dietę na swoistego rodzaju głódówkę – to też może wywołać w późniejszym czasie wypadanie włosów. Jeśli przemiana materii w czasie kiedy będziemy chorzy zmienia się – na przykład przyśpiesza – efektem też może być ich utrata. Nie można zapomnieć o tym, że niektóre leki mogą wchodzić w swoistego rodzaju interakcję z włosami. Na szczęście w większości wypadków ta utrata jest odwracalna. I tak na przykład zapalenie płuc, gruźlica, czy zapalenie opon mózgowych.

Łysienie przy chorobie

Niestety w niektórych przypadkach wypadanie włosów jest nieodwracalne. Wszystko to wynika z tego, że choroba uszkadza cebulki. Pojawia się bliznowacenie, czyli zamiast dotychczas dzielących się komórek (dzięki czemu rosną włosy) tkanką łączną. I tu niestety mamy poważny problem. Faktem jest, że są to choroby, których nie złapiemy za rogiem, jakby to można powiedzieć. Trąd, półpasiec i kiła – to trzy z nich.

W tym ostatnim przypadku jest bardzo dość ciekawa sytuacja. Łysienie u chorych na kiłę ma charakter ogniskowy. Skroń i potylica to miejsca gdzie tracimy włosy. Nierzadko pojawia się też utrata owłosienia w okolicy brwi, rzęs a nawet tych pod pachami. Jeszcze ciekawsze jest to, że znane są przypadki w których włosy tracono w innych punktach ciała (kończyny dolne i górne).  

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: DIETA NA PIĘKNE WŁOSY

7 comments

  • Witam, chciałbym prosić o radę. Mam poważny problem z włosami, wypadają mi w ogromnych ilościach. I to do tego stopnia, że nawet boję się ich dotykać. Mam dopiero 21 lat, więc to raczej nie może być łysienie? (chociaż mój ojciec i obaj dziadkowie są łysi). Próbowałem już wielu kosmetyków na włosy, także domowych sposobów (dziewczyna mi parę podrzuciła) i nic. I jestem w poważnej kropce, bo nie wiem co może być powodem. Bardzo proszę o pomoc.

  • Szczerze powiedziawszy bardzo mało napisałeś o konkretach, dlatego też trudno coś więcej mi wysnuć. 21 lat na łysienie typowo androgenowe to nieco za wcześnie jednak. Prawdopodobnie nie chodzi też o jakieś sprawy dietowe. Być może chodzi o jakieś substancje w Twoim otoczeniu, które mogą to powodować. Równie prawdopodobnym – nomen omen patrząc na temat w którym się wpisałeś – jest jakaś choroba. Tu jednak niestety ja Ci nie pomogę. Jedynym rozwiązaniem jest wizyta u lekarza i to dość szybko. Podejrzewam, że będziesz też musiał zrobić konkretne badania, które ewentualnie pozwolą określić co Ci jest

  • To ja też się podłączę. Strasznie wypadają mi włosy. I nie wiem czym to jest spowodowane. Mam pewne podejrzenia, bo niedawno urodziłam dziecko, a w ostatnich miesiącach ciąży niespecjalnie się sobą – jak i włosami zajmowałam – to może chodzić o to. jeśli jednak ktoś mógłby mi napisać czym może to być jeszcze spowodowane, oraz podać najbardziej skuteczny sposób w jaki można sobie z tym problemem poradzić. Z góry dziękuje za pomoc.

  • Powiem Pani tak. Nie chcę odgrywać tutaj roli specjalisty, czy też doktora, ale wydaje mi się że wypadanie włosów w Pani przypadku może być efektem ciąży, a nie samego niedbania o fryzurę. Często tak jest, że w związku z obniżaniem się poziomu hormonów w momencie kiedy ciąża się kończy. Wtedy to niestety włosy mogą wypadać (niech Pani sobie przypomni, czy w czasie ciąży wypadały? Najprawdopodobniej nie), by wrócić do normalnej sytuacji Po pewnym czasie wszystko powinno wrócić do normy, można ewentualnie wzmacniać i odżywiać, ale to bardziej dla całej fryzury.

  • mi też wypadają włosy a mam bardzo długie i stosuje szampony i odżywki i tu nic na jakiś czas miałam spokuj a teraz jak myję je to wypadają i mam je coraz cienkie proponują mi żebym je ścieła a nie chce bo zapuszczałam 4 lata.Proszę o rade.

  • Ja zawsze lubiłem nosić długie włosy, ale teraz są już tak przerzedzone, że musiałem je rok temu ściąć. Nie lubię bardzo krótkich fryzur, albo tych na zero, bo po prostu słabo w nich wyglądam i czuję się niekomfortowo. Próbowałem już wielu odżywek, szamponów, serum, suplementów diety, no i nic. Ostatnią nadzieją jest dla mnie szczotka laserowa, o której sporo się naczytałem na różnych forach i blogach. Znalazłem nawet taką na http://vivicombnalysienie.pl/ . Przyznam, że nie należy do najtańszych, ale bardzo zależy mi na moich włosach.

  • paweł co ty pierd***** gościu mam 17 lat i większe zakola niż większość starych dziadków, za rok będę musiał się na łyso golić, a ty piszesz że 21 lat to za mało na łysienie

Dodaj komentarz