Witaminy, witaminy

Dbaj o włosy

Na pomysł dzisiejszego, niedzielnego – a więc z założenia nieco lżejszego – wpisu wpadłem wczoraj, kiedy to w jednym ze sklepów zaopatrywałem się w niestety, jeszcze sztuczne ze szklarni warzywa. Stąd też taki, a nie inny temat dzisiaj.

Potrzeba nam witamin. Nie tylko naszym włosom, można by nawet powiedzieć, że są one tutaj, może nie na ostatnim miejscu, ale nieco z tyłu stawki. Cały nasz organizm potrzebuje ich do prawidłowego funkcjonowania. Zresztą co ja Wam będę pisał, skoro wystarczy sobie poczytać co się może stać kiedy pojawi się niedobór którejkolwiek z nich. Nas tutaj jednak oczywiście najbardziej interesuje wpływ witamin na włosy, więc daruję sobie opis zaburzeń wynikających z braku konkretnych składników. Skupmy się na naszej fryzurze.

Czym są witaminy

Nie mogę sobie jednak darować i zacznę od typowo encyklopedycznego wtrętu. Organiczne związki chemiczne o różnorodnej budowie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Tako rzecze Wikipedia na temat witamin. Dodać wypada, że w naszym przypadku (w sensie ludzi) są to składniki odżywcze typu egzogennego. Oznacza to między to, że nie są one produkowane przez nasz organizm i sami musimy je dostarczać, albo przez pożywienie ( w zasadzie najczęściej przez nie właśnie), lub też przy pomocy… promieni słonecznych – witamina D na ten przykład. Niedobór określa się jako awitaminozę, a nadmiar jako hiperwitaminozę. Tyle encyklopedii, czas na konkrety.

Witaminy dla włosów

Najważniejsza dla naszej fryzury jest tak naprawdę grupa, a nie pojedyncza witamin. Mowa tutaj o tej oznaczonej literą B. Witamin tak oznaczonych jest sporo, ale nas tak naprawdę interesują tylko cztery głównie: B5, B6, B12 i biotyna. Ta czwórka jest absolutnie niezbędna do tego, aby Wasze włosy nie wypadały. Zresztą bardzo często właśnie te witaminy wykorzystywane są w preparatach na łysienie. I tak na przykład B5 i biotyna przyczyniają się przede wszystkim wzmacniania wzrostu włosów. Tak dokładniej rzeczy biorąc, to stymulują one cebulki. Z kolei B6 i B12 są odpowiedzialne za powstrzymywanie nadmiernego wypadania włosów.

Znajdziecie je przede wszystkim w drożdżach (dokładnie właśnie z tego powodu jest on tak często składnikiem domowych maseczek), jajkach (to samo). Mowa tu o witaminie B5. B6 i B12 to głównie w produktach pełnoziarnistych, warzywach i mięsie, np. z kurczaka. Można rzecz jasna zdecydować się na suplementy diety. Są one jakiś rozwiązaniem, ale wydaje mi się że najlepiej jednak wybrać jedzenie,bo jest bez wątpienia smaczniejsze niż tabletki. Co nie zmienia faktu, że mogą one wspierać dbałość o fryzurę. Uważajcie jednak na nadmiar witamin w organizmie.

A, C i E

Grupa witamin B to jedno, ale nie wszystko czego nasze włosy potrzebują z tego typu składników. Trójka wymieniona w śródtytule to też bardzo istotny element kuracji na piękne włosy. A – pomaga w normowaniu wydzielania sebum. To dość istotne, bo kiedy ten proces jest zaburzony, to po pierwsze mamy tłuste włosy, a po drugie – w nieco dalszej perspektywie możemy wyłysieć. Wołowina i owoce – tam jest jej najwięcej. Witamina C to z kolei bardzo dobry przeciwutleniacz, a do tego poprawia też krążenie we krwi, co z kolei powoduje dużo lepszą przyswajalność innych składników odżywczych. Cebula i owoce cytrusowe – ale to chyba wiecie.

Ostatnia z witamin, czyli E ma dokładnie taki sam potencjał jak wyżej opisana. Jajka, marchewki i orzechy – w nich znajdziecie sporo tego składnika. Znajduje się on również w olejach roślinnych i brukselce.  

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: DIETA DLA WŁOSÓW

Dodaj komentarz