Wcierki na męskie włosy – przegląd (cz.2)

Dbaj o włosy, Łysienie u mężczyzn, mężczyzna

Parę dni temu rozpocząłem, opisując między innymi kozieradkę. Polecam zapoznać się z pierwszą częścią „Wcierek na męskie włosy”:). A dzisiaj mam dla Was chociażby mało przyjemne w zapachu, ale za to bardzo skuteczne rozwiązanie.

Czarna rzepa

I od tego mało przyjemnego w zapachu sposobu zaczniemy. Nie stosujcie go więc, jeśli macie gdzieś wyjść wieczorem. A wcierka z czarnej rzepy ma kilka ciekawych właściwości. Przede wszystkim przyda się Wam jeśli cierpicie na nadmierny łojotok. Tłuste włosy (a w zasadzie to problem ten dotyczy tak naprawdę skóry głowy) to częsta męska przypadłość. Wcierkę tę poleca się przy łupieżu. Pomoże gdy macie problem ze swędzącą skórą głowy. Nie można nie wspomnieć o tym, że wpływa też na porost włosów.

Skrzyp i pokrzywa

To kolei duet, który ma naprawdę mocne działanie. To dwie rośliny, które są wymieniane najczęściej w kontekście walki z wypadającymi włosami. Ba, powiem więcej, pokrzywa jako naturalny inhibitor,pomaga walczyć z męskim łysieniem (polecam zapoznać się z tym rozwiązaniem). Skrzyp jest wymieniany w kontekście porostu włosów. Przygotowanie takiej wcierki jest dość proste. Potrzebujesz łyżki skrzypu. I tyle samo pokrzywy. Zalewasz wodą, a następnie podgrzewasz na małym ogniu. Około 15 minut. Po tym czasie wcierka jest gotowa. Jak działa? Wzmacnia cebulki włosów. Ogranicza wypadanie. Wspomaga porost. Poradzi sobie też z nadmiernym łojotokiem.

Siemię lniane

W tym wypadku pozwoliłem sobie na pewne odstępstwo. Bo z siemienia lnianego nie przygotujesz wcierki, a odżywkę. Chociaż to w zasadzie głównie nomenklatura, bo nakłada się ją w podobny sposób. Dlaczego w ogóle powinieneś na siemię lniane zwrócić uwagę? Przyjrzyj się swoim włosom i skórze głowy. Jeśli są suche, a ta druga się łuszczy i swędzi, to znak, że siemię lniane się przyda. Ten sposób jest prosty w przygotowaniu. Dużą łyżkę siemienia (można też nieco więcej) zalewamy szklanką wody. Gotujemy. Całość wraz z przebiegiem tego procesu zaczyna przypominać konsystencją żel. Im dłużej go będziesz gotować, tym bardziej. Lepiej tego uniknąć. Staje się on wtedy ciężki. Twoje włosy mogą mieć z tym problem. Najlepiej ten sposób stosować na godzinę przed myciem głowy. Efekt „po” będzie zadowolony.

Dodaj komentarz