Nasz wałek ma za zadanie uaktywnić minoxidil

Wałkuj sobie głowę

Leczenie łysienia

Nasz wałek ma za zadanie uaktywnić minoxidilWbrew temu co sugeruje temat nie chodzi tutaj o typową przemoc rodzinną w przypadku której biednego i zmęczonego świętowaniem z kolegami męża w drzwiach wita żona z wałkiem. W końcu na tym blogu zajmuje się problemami dotyczacymi łysienia i właśnie w taki sposób powinniście odczytywać ten tytuł. Skąd mi przyszedł do głowy? Przeglądając ostatnio internet w poszukiwaniu tematu natrafiłem na produkt, który przyznam szczerze z jednej strony mnie zainteresował, ale jednak podchodzę do niego z rezerwą. Po kolei jednak.

Scalproller przypomina wyglądem mały wałek do malowania ścian i jest to ponoć przełom w walce z łysieniem. Od razu na początku powiem, że sam w sobie nie jest środkiem do zwalczania przerzedzonych włosów, a ma być jedynie przedmiotem, który pozwoli uaktywnić substancje w preparatach konkretnie przeznaczonych dla osób, które mają problem z łysieniem androgenowym.

Jak działa Scalproller? Jak zapewniają jego producenci ma on aż potrójne działanie na nasze włosy i skórę głowy. Pierwsze z nich już wymieniłem, ale dla porządku dodam, że stosowanie tego wałka ma zwiększać aż 5 krotnie penetrację skóry głowy przez preparaty przeznaczone do walki z łysieniem. I tak dla przykładu produkt zawierający 2% stężenie minoxidilu po zastosowaniu Scalprollera ma działać dużo lepiej niż preparat z 5% stężeniem. Druga forma działania ma zastosowanie w przypadku osób, które zdecydowały się na przeszczep. Jeśli będziemy stosować go regularnie istnieje szansa na zmniejszenie widoczności blizn po transplantacji.

Ostatnią formą działania Scalprollera jest zwiększenie ukrwienia skóry głowy, co akurat uważam za dość istotną sprawę, szczególnie gdy nasza kuracja opiera się o związki mineralne i witaminy dostarczane do naszych włosów, bo w przypadku lepszego ukrwienia dużo szybciej tam one docierają.

W jaki sposób nasz wałek działa? Otóż na całej powierzchni wałkującej posiada mikrogiełki dzięki którym mamy osiągać wyżej opisywane działania. Co ciekawe są one różnej długości i od tego jakie mamy problemy, ale także rodzaj włosów uzależnione jest zastosowanie konkretnej wersji Scalprollera. Przyznam szczerze, że najbardziej uderzyła mnie jednak cena tego produktu. Zakup jednej sztuki to koszt 160 złotych. Z kronikarskiego obowiązku dodam na koniec, że wałek ten przeznaczony jest zarówno dla pań, jak i panów i w zasadzie nie wykazuje żadnych skutków ubocznych, co też specjalnie nie powinno nas dziwić. No, ale ta cena… Z drugiej strony nikt nie powiedział, że kuracja powstrzymująca łysienie musi być tania.

Dodaj komentarz