Walka z łysieniem – co zrobiłeś w tym roku?

Łysienie u mężczyzn

Kończy się 2015, więc czas na podsumowania. Ostatnio pisałem o najlepszych preparatach na łysienie mijającego roku, a dzisiaj postanowiłem zapytać Ciebie. Co właściwie zrobiłeś ze swoim problemem?

mężczyzna

Styczeń 2015 – czyżbym łysiał?

Cofniemy się o te 12 miesięcy. Zauważyłeś, że masz problem. Znaczy tak naprawdę to już wcześniej to widziałeś, ale nie dopuszczałeś do myśli, że i Tobie się to przydarzyło. Powiem tak – nie jesteś jedyny i nie Ty masz najgorzej;). Mimo tego, że tak myślisz. Powiedzmy sobie szczerze panowie, lubimy przesadzać. Zwłaszcza w sytuacji, gdy byliśmy z czymś – w tym wypadku ze swoją fryzurą – związani.

„Zauważyłeś”, czyli mówiąc bardziej ogólnie, postanowiłeś działać. Zacząłeś szukać informacji, tam gdzie jest ich najwięcej. W internecie. Być może nawet trafiłeś na mojego bloga. Lepiej nie mogłeś;). Załóżmy jednak, że nie. Niestety większość informacji na które w internecie natrafiłeś, często się wzajemnie wykluczają. Dodatkowo męskie łysienie często jest zamienne używane z wypadaniem włosów z powodu nieprawidłowej diety (naprawdę można spotkać takie informacje). Ustalmy jednak, że najbardziej interesują Cie nie przyczyny, ale możliwe rozwiązanie.

Jeśli to czerwiec, to używam…

Skupiłeś się więc na samych rozwiązań. A jako, że jesteś mężczyzną, masz ich trochę (kobiety mają pod tym względem gorzej, ale o tym pisałem ostatnio). Po pierwsze minoxidil i najbardziej znany preparat, czyli Rogaine. O ile faktycznie składnik ten działa, to niestety obarczony jest możliwymi skutkami ubocznymi. Trzeba go też stosować nieprzerwanie. I tak na tym tle wypada lepiej niż równie chwalony finasteryd. Ten ostatni przeraził Cie właśnie skutkami ubocznymi. A nawet nie tyle nimi co tym, że brakuje wiarygodnych informacji na temat częstotliwości występowania. Z drugiej strony, to że leczenia trzeba przeprowadzać pod ścisłą kontrolą lekarza, niby Cie uspokoiło. Chociaż skoro są takie obostrzenia, to być może coś z tymi skutkami jest na rzeczy.

Grudzień 2015 – Wypróbowałem wszystko (?)

W pewnym momencie może się pojawić taka myśl. Czasem to wszystko oznacza naprawdę „WSZYSTKO”. Miałeś etap wcierek i innych dziwnych „mieszanek” nakładanych na głowę. Tak doradziła Ci koleżanka, której miałeś odwagę się „pochwalić” problemem. Niestety w jej przypadku to może i działa. W przypadku, gdy walczysz z łysieniem androgenowym już nie do końca.

Wypróbowałeś wszystko, ale być może nie trafiłeś jeszcze na Profolan. To znaczy o jego składnikach mogłeś już słyszeć. Są one bardzo często wymieniane w kontekście walki z wypadaniem włosów, również z łysieniem. Pokrzywa, która jest jednym ze składników Profolanu, to naturalny inhibitor DHT. I wcale nie muszę Ci tłumaczyć co to znaczy, bo z dihydrostesteronem od momentu, gdy zacząłeś szukać informacji na temat łysienia, jesteś za pan brat. Pokrzywa jest skuteczna, ale jeszcze lepiej działa ze skrzypem. Tworzą swoistego rodzaju combo do walki z męskim łysieniem androgenowym. Może więc warto spróbować, tak aby w przyszłym roku, problem był wspomnieniem;)

Profolan w okazyjnej cenie można nabyć tutaj

Dodaj komentarz