Test śliny wskaże czy stracisz włosy

Leczenie łysienia

Wydaje się to być ciekawym tematem, przede wszystkim z perspektywy osób, które zastanawiają się, czy ich też dopadnie łysienie, prawda? Sam test ma też „przewidywać” dużo poważniejsze (bo zdrowotne) problemy. O czym właściwie mowa?

dna-24559_640

Na początku grudnia bieżącego roku pojawiła się informacja, że firma 23andMe rozpoczyna sprzedaż w Anglii testu genetycznego (bo tak trzeba go określić), dzięki któremu możemy się dowiedzieć na swój temat wielu ciekawych rzeczy. Nie dotyczą one tylko najbardziej nas tutaj interesującego łysienia. Ma być to nawet 100 „genetycznych informacji”. Sama firma, to tak bardziej jako ciekawostkę dodam, jest „mocno” finansowo wspierana przez Google.

Test za 125 funtów

Drogo nie da się ukryć. Taką właśnie cenę zaproponowała wspomniana firma. Sam test ma nam między innymi dać informację na temat tego, czy jesteśmy zagrożeni np. Chorobą Alzheimera, albo nowotworami. Z ciekawych spraw, ale już mniej istotnych z punktu widzenia zdrowia, mamy dzięki niemu możliwość dowiedzieć się… jaka aktywność fizyczna jest dla nas najlepsza. Test pozwala też sprawdzić jak nasz organizm reaguje na leki, a nawet kofeinę. No i oczywiście, czy jesteśmy narażeni na łysienie.

Jak przebiega sam test? Najpierw oczywiście musimy za niego zapłacić. Cena spora, ale obejmuje on nie tyle sam „próbnik” (tak sobie go roboczo nazwałem), co pracę nad opracowaniem wyniku, której to podejmuje się sama firma. To do niej wysyłamy nasz test i czekamy na efekty. Ma to trwać od 4 do 6 tygodni. Po tym czasie dostajemy wyniki.

Kontrowersje wokół badania

Sam test jak wspomniałem został dopuszczony do sprzedaży w Anglii. Stało się to, pomimo problemów jakie firma ma w Stanach Zjednoczonych. FDA (Agencja Żywności i Leków) odpowiedzialna za kontrolę produktów zakazała w pewnym momencie sprzedaży samego testu. Kolejnym krokiem było „ograniczenie” jego możliwości. Dokładniej rzecz biorąc informacji, które mają być przekazywane osobom, które się na test zdecydowały. Sama firma w jednym z wydanych oświadczeń chce iść w tym względzie na „ugodę” z FDA.

Cały czas piszę tutaj o zagranicy, ale okazuje się, że i w naszym kraju można wykonać taki test śliny, dzięki któremu dowiemy się, czy jesteśmy narażeni na łysienie. Jedną z firm, która się tym zajmuje (nie tylko tym zresztą) jest Biogenetica International Laboratories mająca swoją siedzibę w Poznaniu. Zaznaczam jednak wyraźnie, że umieszczam ją tutaj jedynie jako przykład. Nie korzystałem z jej usług i tak naprawdę nie wiem jak bardzo skuteczne są.

Dodaj komentarz