Tego nie wolno robić włosom

Dbaj o włosy

Staracie się o nie dbać i robić wszystko, aby im nie zaszkodzić. Nie zawsze jednak to się udaje, chociażby dlatego, że w teorii chcecie pomóc, ale w praktyce szkodzicie. Jest też mnóstwo rzeczy, których włosom – jeśli nie chcecie ich tracić w nadmiarze – robić nie wolno. Przyjrzyjmy się więc im.

pielegnacja

Za dużo to niezdrowo

To powinna być złota zasada dotycząca każdego aspektu naszego życia w tym przede wszystkim jedzenia. W wypadku włosów zaczniemy od czegoś co jest… pozytywne. Próbujecie ratować swoją fryzurę stosując domowe sposoby, „profesjonalne” odżywki i maski regeneracyjne? Świetnie, ale nie używajcie ich w nadmiarze. Nakładanie dzień w dzień kilku kosmetyków i jeszcze stosowanie na to wszystkich domowych metod, to spore obciążenie dla fryzury. Więcej jej w taki sposób zaszkodzicie.

Ta sama zasada dotyczy bardziej juz oczywistej stylizacji. Co te biedne włosy muszą przeżyć;). Fryzura nie lubi wysokich temperatur. To oznacza, że szkodzi jej suszenie i prostowanie. Jeśli decydujecie się na to rzadko, to nie musicie w zasadzie zbytnio przejmować. W sytuacji gdy nie możecie się bez tego obejść, spodziewajcie się prędzej czy później problemów. Też warto wziąć pod uwagę, że np. niektóre pory roku dodatkowo mogą źle wpłynać na włosy. Połączenie częstego stosowania suszarki i palącego słońca, to poważny problem dla fryzury. O tym, że częste farbowanie szkodzi, chyba nie muszę mówić?

Jak to jest z tym myciem?

No to jest sprawa nieco skomplikowana. Spotkacie się z dwoma podstawowymi koncepcjami na ten temat. Po jednej stronie stoją zwolennicy codziennego mycia włosów. Po drugiej ci, którzy twierdzą, że tak robić nie wolno, bo to niszczy naturalną barierę lipidową. Prawda leży mniej więcej pośrodku. Włosy należy myć tak często jak tego potrzebują. Wspomnianą barierę niszcza szampony, a dokładniej niektóre z ich składników. Warto się im więc dokładnie przyjrzeć.

Oczywiście tutaj też nie należy popadać w przesadę. Najlepszym przykładem są SLS i SLES. Czym są? To tanie z perspektywy producenta detergenty. Występują one w wielu szamponach. Według ich przeciwników nie tylko podrażniaja oczy, ale i mogą prowadzić do poważnych problemów zdrotownych, włącznie z rakiem. SLS ma być też odpowiedzialny za przesuszanie skóry, ale i nadmierne wydzielanie sebum. I znowu jak to zwykle bywa, różne są na ten temat zdania. Od „bzdura”, przez „pokażcie wiarygodne badania” po „to w 100% prawda”.

A jeszcze zostajac na chwilę przy tych szkodliwych z punktu widzenia włosów i skóry głowy składników, to myślę, że warto też wspomnieć o glikolu propylenowym. Jeśli znajdziecie go w jakimś preparacie, to lepiej z niego zrezygnujcie. Substancja ta ma negatywnie wpływać na stan skóry. Takich składników przed którymi się nas przestrzega jest oczywiście dużo więcej. To one mają między innymi powodować wypadanie włosów, ale też i często występujący łupież. Z perspektywy fryzury lepszym wyborem wydają się być naturalne składniki. Też jednak trzeba mieć świadomość, że i one w niektórych przypadkach mogą negatywnie wpływać na włosy.

Dodaj komentarz