Tabletki antykoncepcyjne a wypadanie włosów

Łysienie u kobiet

Antykoncepcja hormonalna może wpływać na wypadanie włosówDzisiejszy temat chyba z przyczyn oczywistych jest przeznaczony dla kobiet. Chociaż panowie, którzy będą chcieli zabłysnąć wiedzą przed swoimi wybrankami, również powinni przez ten wpis przebrnąć. Niestety teza, którą w niej przedstawiam może się im nie spodobać.

Według badań naukowych tabletki antykoncepcyjne mogą powodować u pań wystąpienie łysienia charakterystycznego dla mężczyzn. Zacząłem jak u Hitchocka, ale dalej już nie będzie tak strasznie. Przede wszystkim androgenowe wypadanie włosów jest jednym z możliwych skutków ubocznych, które mają to do siebie, że pojawić się mogą, ale wcale nie muszą. Zresztą producenci tabletek ukrywają bardzo głęboko (rzadko wspominając o tym nawet w ulotkach) informację na ten temat, twierdząc, że ryzyko wystąpienia tego typu łysienia jest praktycznie żadna. No ciężko im mówić inaczej, bo w końcu na tym zarabiają. Z drugiej jednak strony nie można popadać w skrajność, że każda wzięta tabletka to od razu pukiel włosów z głowy. Tym bardziej przecież, że taka forma antykoncepcji ma spowodować, że nasz organizm poczuje się jakby był w ciąży. Jaki to ma związek z włosami?

 

Podchodząc do tematu czysto naukowo, oczywiście, że istnieje możliwość, że kobieta, która stosuje antykoncepcję hormonalną będzie miała problem z fryzurą. W końcu to jednak są sztuczne odpowiedniki hormonów, a te mają wpływ na nasze włosy. Najlepszym przykładem jest ciąża, a więc okres kiedy poziom estrogenów jest niezmiernie wysoki, a to zaburza naturalny cykl życia cebulek w związku z tym fryzura kobiet przez te 9 miesięcy jest naprawdę bujna i piękna. Problem zaczyna się w momencie urodzenia dziecka, kiedy poziom estrogenów spada do poziomu naturalnego, a to uruchamia nadmierne wypadanie włosów. I tu wracając po akapitu wyżej, ciało kobiety w czasie przyjmowania tabletek „czuje się” się jakby było w ciąży, ale mogą pojawić się skutki uboczne.

Jednym z nich może  być efekt taki  jak  przy urodzeniu urodzeniu dziecka, czyli zmniejszeniu poziomu hormonu. To znaczy mogą w pewien sposób rozleniwić przysadkę i przestanie ona produkować odpowiednie ilości estrogenów, a to z kolei będzie powodowało wypadanie włosów. Ale są również tabletki antykoncepcyjne o działaniu antyandrogennym, które są w stanie powstrzymać łysienie tego typu w przypadku kobiet.

Temat pozostawiam pod Waszą rozwagę, to jednak mieszanie w hormonach, a z drugiej strony nie sądzę, żeby dobrym pomysłem było przejmowanie się każdym skutkiem ubocznym, szczególnie właśnie wypadaniem włosów. Z resztą jest też taka tendencja, że zrzuca się winę właśnie na antykoncepcję, a nierzadko jest tak, że nie mają one kompletnie nic z tym wspólnego.

 

4 comments

  • Tak według mnie to do tego tematu trzeba podejść niejako od drugiej strony. Owszem, antykoncepcja hormonalna może wywołać efekt taki, że kobiecie zaczną wypadać włosy, tak samo jak może spowodować tycie, problemy skórne i inne dziwne przypadłości. Jednak (tutaj skieruję swoje myśli do niezdecydowanych na taką formę antykoncepcji pań obawiających się o swoją urodę) pamiętajmy, że nie taki diabeł straszny! Odpowiednio dobrana antykoncepcja i przestrzeganie zaleceń naprawdę nie powinno spowodować żadnych skutków ubocznych. Przede wszystkim nie należy sugerować się tym, że koleżanka przyjmuje środek X, a a nam lekarz przepisał inny. Lekarz powinien zrobić odpowiedni wywiad (może nawet przeprowadzić badania), by dobrać najbardziej odpowiedni środek.

  • Prawidłowo dobrana antykoncepcja hormonalna nie tylko nie powinna wywołać wypadania włosów jako skutku ubocznego, a właśnie wprost przeciwnie. No pomyślmy tylko, tak na logikę: jak działają hormony? Pan Paweł tu słusznie zauważył, że antykoncepcja hormonalna niejako oszukuje organizm i sprawia, że „wydaje mu się”, że jest w ciąży. A teraz przypomnijmy sobie co się dzieje z włosami w trakcie autentycznej ciąży? Pięknieją, gęstnieją, stają się zdrowsze i pełne blasku prawda? A no właśnie. No pewnie, że wszystko jest kwestią subiektywną, na jedną kobietę konkretne tabletki zadziałają tak jak powinny, u innej zaś wywołają szereg skutków ubocznych. Wtedy trzeba zmienić tabletki. Chociaż dziewczyny, które dopiero zaczynają stosowanie takiej antykoncepcji niech pamiętają, że ta cudowna gama ulepszeń związanych z tą formą antykoncepcji (zarówno kwestie dotyczące włosów, jak również innych nieprzyjemności z woreczka pod tytułem „babskie sprawy”) nie zacznie się pojawiać od razu. Czasem trzeba poczekać nawet pół roku, także CIERPLIWOŚCI.

  • W moim przypadku pani ginekolog-endokrynolog stwierdziła nadwrażliwość na hormony męskie. Ich poziom mam w normie, jednak reaguję włosami i cerą. Pogorszyły mi się mniej więcej w podstawówce, kiedy zaczęłam dojrzewać (a nastąpiło to dość wcześnie – miesiączka w wieku 10 lat). I od tamtej pory było coraz gorzej. Każdy dermatolog ignorował sprawę. Skierowałam się potem do endokrynologa – uznali, że to prolaktyna. Jednak w ostatniej klasie liceum zaczęłam przyjmować tabletki antykoncepcyjne i włosy naprawdę się poprawiły. Gdy robiłam przerwy zaczynały znów wypadać. Wspomniana pani ginekolog-endokrynolog zmieniła mi tabletki z Yasminelle na Yasmin, który ma większą zawartość hormonu. Efekt jeszcze lepszy. Jednak w tym roku problem powrócił… Studiuję w innym mieście i chodzę to do innego ginekologa. Kazał mi zrobić w końcu przerwę (mimo, że poprzednia lekarka poradziła nie robić przerwy, dopóki nie zdecyduję się na ciążę – może organizm się zresetuje). Zrobiłam w marcu przerwę i włosy tragicznie się posypały. Do tego nieziemskie bóle brzucha – chyba się uzależniłam. Więc wróciłam po miesiącu do Yasminu, po kilku dniach wypadanie ustąpiło i powiedziałam o tym temu miejscowemu ginekologowi. No to zmienił mi na łagodniejszą Yasminelle. Czyli 1 miesiąc przerwy, 1 miesiąc Yasmin, potem 1 miesiąc Yasminelle – zaczęły wypadać jak szalone. Znów wróciłam do Yasmin, ale po półtora miesiąca nadal brak efektów. Musiałam się kompletnie rozprogramować i mam ochotę zrobić krzywdę temu ginekologowi. Po kilku latach miałam w końcu spokój, a teraz, mam wrażenie, jest gorzej niż kiedykolwiek. I tacy ludzie śmią nosić tytuł doktora. Teraz czekają mnie wakacje męki, badać, wydanej fortuny na wizyty u lekarzy, zakup nowych preparatów i może nawet będę musiała skusić się na tę mezoterapię. Dodam, że zawsze byłam postrzegana jako atrakcyjna dziewczyna, jedyny minus to włosy. A teraz, muszę chodzić w kapeluszu słomkowym, bo wstyd mi nawet przed własnym chłopakiem.

    Rozpisuję się tak, by podsumować i dać następującą przestrogę: antykoncepcja może naprawdę wiele zdziałać dla włosów, ale gdy zaczniemy w krótkim czasie za bardzo eksperymentować, może spowodować przeciwny efekt. A ponadto polecam krytycznie traktować swoich ginekologów. Czasem jednak lepiej wydać te 120zł za wizytę, ale być pod opieką prawdziwego specjalisty.

  • na pewno dobranie odpowiedniej antykoncepcji to ważna sprawa, tabletki tego rodzaju mają sporo skutków ubocznych. tak czy inaczej, na wypadanie włosów zawsze są jakieś metody. ja akurat miałam problem z włosami po ciąży i stosuję provillus for woman z nuvialab.pl i powoli sytuacja się poprawia

Dodaj komentarz