Subiektywny przegląd ziół na wypadanie włosów cz. 2

Porost włosów

Długo nie musieliście czekać na drugą część opisu roślin, które są stosowane przy problemach z fryzurą, ale stwierdziłem, że zrobię ją od razu, niejako „siłą rozpędu”. Poza tym pisząc pierwszy subiektywny przegląd ziół miałem w głowie więcej roślin, niż te które w nim umieściłem.

rozmaryn

Rozmaryn

Zaczniemy od rośliny pominiętej w pierwszej części. Rozmaryn polecany jest nie tylko przy wypadaniu włosów. Wskazywany jest on między innymi jako dobry, naturalny sposób na łupież. Właściwości ma naprawdę sporo. Rozmaryn wykazuje działanie: antyseptyczne, odżywcze, ściągające, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Jego „zwolennicy” przypisują wiele „umiejętności”, jak chociażby to, że warto postawić na rozmaryn, kiedy właśnie łysiejemy. Roślina ta zmniejsza również przetłuszczanie się skóry głowy. Rozmaryn dość łatwo znaleźć w gotowych „profesjonalnych” produktach (zwykle oczywiście pod postacią ekstraktu) w stylu np. wcierek, czy odżywek. Zdarza się, że tego typu preparaty uczulają skórę. Objawia się to jej zaczerwienieniem. W takim wypadku lepiej ich nie stosować.

rumiane

Rumianek

Roślina ta  kojarzy się przede wszystkim z właściwościami rozjaśniającymi, ale to nie jedyne jej umiejętności. Stosować można ją do wzmacniania włosów. Najlepiej pod postacią płukanek. Ich przygotowanie do specjalnie skomplikowanych nie należy. Wystarczy rumianek (może być pod postacią herbaty) zalać wrzątkiem i odstawić na około pół godziny. Jeśli roślinę tę mieliście pod postacią suszu, to płyn trzeba odcedzić. Spotkać można się z wersją w której dodaje się cytryny. Przymusu nie ma ;). Pamiętajcie, że jeśli macie ciemne włosy, to nie jest to sposób dla Was.

szałwia

Szałwia

Żeby jednak „ciemnowłosi” nie poczuli się pokrzywdzeni, to dla odmiany na koniec roślina, której nie powinni stosować blondyni i blondynki. Szałwia ma właściwości przyciemniające włosy. Roślinę te często określa jako cudowny lek. Patrząc na składniki i ich właściwości, trudno się z tym nie zgodzić. Skupmy się jednak tylko na włosach. Płukanki z szałwii zmniejszają wydzielanie łoju. Po drugie, wygładzają one też włosy. Mają właściwości odżywcze i wzmacniające fryzurę.

Przygotowanie płukanki jest banalne. Dwie torebki szałwii (można też po prostu kupić w postaci suszu) zalewamy gorącą wodą. Odstawiamy pod przykryciem na mniej więcej 10 minut. Gotowe. Nakładamy na włosy i wcieramy w skórę głowy.

Dodaj komentarz