Stres a łysienie androgenowe

Przyczyny łysienia

Obiecałem w zeszłym tygodniu, przy okazji tekstu skierowanego przede wszystkim do pań, że rozwinę temat wpływu nerwów na najczęściej występujący typ łysienia. Pewną rolę ma tutaj enzym 5-α-reduktaza i jego induktory.

dihyd

Czym jest ten tajemniczo „brzmiący” enzym? To on odpowiada za powstanie 5-α-dihydrotestesteronu. Ten ostatni, to główny winowajca łysienia androgenowego. Ta aktywna forma testosteronu ma między innymi wpływ na powstawanie męskich narządów płciowych. W zasadzie to jest ona niezbędna do tego. Zanim o samym enzymie i jego induktorach, to o pewnej substancji też mającej wpływ na wypadanie włosów

Stres, a łysienie androgenowe

Pisałem w wspomnianym we wstępie tekście o tzw. molekułach sygnałowych, które mają ogromny wpływ na wypadanie włosów związane ze stresem. Tam opisywałem je w kontekście młodych kobiet, które coraz częściej mają z tym problem. Łysienie androgenowe, występujące głównie u mężczyzn, również jest z tym – jak wskazują nowe badania – powiązane. Tutaj za najlepszy przykład posłuży jeden z neuropeptydów. Określany mianem substancji P. Jest ona odpowiedzialna między innymi za rozszerzanie naczyń krwionośnych. Pod wpływem stresu i jej udziale ma następować przyrost masy gruczołów łojowych. To z kolei skutkuje zmniejszaniem się (można to określić jako miniaturyzację) mieszków włosowych.

Hormon stresu, a łysienie

Wracamy do enzymu 5-α-reduktaza i jego induktorów. To właśnie hormon stresu, czyli kortyzol jest jednym z nich. Sprawa jest o tyle ciekawa, że w zasadzie powinien on niejako „współpracować” z testosteronem i zmniejszać produkcję DHT. Do tej pory jednak nie zaobserwowano takiej sytuacji, a jest niestety odwrotnie. Im więcej kortyzolu, tym gorzej dla naszych włosów. Co to wszystko ma wspólnego z enzymem 5-α-reduktaza? Zależność jest dość prosta. Większy „udział” kortyzolu jest równy wzmożonej aktywności tego enzymu. Zresztą ten ostatni jest hormonowi potrzebny. Niestety to odbija się na stanie naszych mieszków włosów, a co za tym idzie na postępowaniu łysienia androgenowego.

Na DHT wpływać może jeszcze jeden hormon. Określany jest on skrótem DHEA. Rozwija się go jako dehydroepiandrosteron. To hormon steroidowy produkowany przez nadnercza. Na szczęście jego wpływ jest minimalny i bardziej podałem go tutaj jako ciekawostkę.

Rozwiązaniem jest więc unikanie stresu (jakby to było takie proste) i przeciwdziałanie samemu łysieniu. Zdecydować można się chociażby na jeden z preparatów (ot chociażby szampon Revita) z szerokiej gamy produktów na łysienie.

Dodaj komentarz