Spela 707 na łysienie

Preparaty na łysienie, Recenzje

To nie jest literówka, preparat ten,a w zasadzie dwa preparaty mają właśnie taką nazwę. Serum i szampon mają pomóc nam mężczyznom z najcześciej występujacym typem łysienia, czyli androgenowym.

W zasadzie można powiedzieć, że sposób na łysienie znany jest już znany od wielu lat. Trzeba powstrzymać wypadanie włosów. To proste prawda? W przypadku łysienia androgenowego najlepiej zająć się głównym czynnikiem odpowiedzialnym w tym przypadku za utratę owłosienia, czyli DHT, lub wcześniej na linii przemiany testosteronu w ten związek. I koła tutaj nie wymyśliłem, bo patent ten znany jest wszelkim producentom preparatów na łysienie. Problem leży w tym, aby to działało.

Szampon SpeLa 707

Ten przydługi wstęp ma tu wbrew pozorom rację bytu, bo szampon SpeLa 707 ma dokładnie „takie podejście” do walki z łysieniem androgenowym. Nieco niestety mało podane jest informacji na temat szamponu, dużo więcej o serum. Spróbuje jednak przybliżyć Wam kilka informacji. Zacznijmy od tego, że według producenta preparat ten przeznaczony jest zarówno do walki z łysieniem androgenowym, jak i łupieżem (nie znalazłem jednak informacji, którego typu). Ma też odżywiać cebulkę włosa. Wiadomo, że oparty jest na składnikach naturalnych, tak więc z pewną dozą prawdopodobieństwa mogę założyć, że stosować go mogą również panie, ale to raczej po skonsultowaniu składu z lekarzem. Wystarczy ponoć tylko 2 do 3 kropli szamponu, które potem wmasowujemy w skórę głowy zaczynając od przodu. Potem użyc sporej ilosci wody do spłukania go. Tyle.

Serum SpeLa 707

Na temat tego preparatu podano już dużo więcej informacji. Przede wszystkim wiadomo, że ma on powstrzymać działanie enzymu 5 alfa reduktazy. Czyli serum to stoi niejako pośrodku między testosteronem, a DHT. Bo to właśnie wspomniany enzym przyczynia się do przemiany tego pierwszego w drugiego. Przy okazji ma on działać na korzeń włosa. Serum to ma też odbudowywać cebulki, i wspomagać dzielenie się komórek, czyli de facto włosy mają rosnąć. Preparat ten redukuje też uczucie świądu i łupież – więc podobnie jak szampon. W zasadzie to zakładam, że najlepsze działanie będą miały oba naraz. Takie swoistego rodzaju kosmetyczne combo bardzo często można kupić. Czasem występują nawet 3, lub 4 preparaty mające łączyć swoje działanie.

Serum to stosuje się w miejscu gdzie łysiejemy. To raczej rzecz oczywista. Znowu jak w przypadku szamponu wystarczy kilka kropel. 4 do 5. I to nie na jedno głowę tylko na wszystkie łysiejące miejsca razem. Masujemy i czekamy aż się wchłonie. Aplikujemy koniecznie na suchą skórę, ale najlepiej po mycie szamponem.

Pierwsze efekty pojawiają się prawdopodobnie dopiero po kilku miesiącach stosowania. Przynajmniej tak podejrzewam. Natomiast szczerze powiedziawszy nie przekonują mnie kompletnie wyniki badań, które mają dawać 95% skuteczności kuracji tymi preparatami. Nawet najchętniej kupowane produkty nie mają aż tak wysokiej liczby pozytywnych efektów.

Reasumując, wybór pozostawiam Wam. Jeśli same produkty zainteresują, to po pierwsze poszukajcie informacji na jego temat, a po drugie może znajdziecie go w niższej cenie niż ja. Bo ponad 380 złotych (za szampon i serum naraz) to sporo. Jeśli by chociaż faktycznie można było potwierdzić tak wysoką skuteczność obu produktów, to wtedy byłaby to pewnie inna rozmowa.  

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: NIEOCZEKIWANA ZMIANA FRYZURY

Dodaj komentarz