Spectral.F7

Preparaty na łysienie, Recenzje

Po paru wpisach na temat pielęgnacji włosów (i oczywiście przez to zapobieganie ich wypadaniu, ale nazwijmy to na mniejszą skalę), przyszedł czas na konkretny temat o łysieniu. Dokładniej rzecz biorąc o preparacie mającym pozwolić poradzić sobie z tym problemem. Preparat Spectral.F7 powstał w DS Laboratories – miejscu dość znanym, gdzie powstaje sporo kosmetyków, również tych na problemy z łysieniem.

Nie będę pastwił się nad nazwą, bo już robiłem to parę razy w przypadku innych preparatów. Można jednak zauważyć, że producenci mają dość dużą fantazje w nazywaniu swoich produktów. Może to i lepiej, wszak dzięki temu takie nazwy wpadają w pamięć, a to przecież chodzi. Bez wątpienia jednak Spectral.F7 jest ciekawy jeszcze z innego powodu.

Na czym polega oryginalność?

Otóż jest – a przynajmniej ja nie zarejestrowałem, żeby było inaczej – pierwszym preparatem na łysienie, który prezentuje całkiem inną niż do tej pory koncepcję walki z łysieniem. To znaczy, efekt oczywiście powinien być taki sam jak w przypadku innych preparatów, czyli powstrzymanie problemu, ale tutaj chodzi o novum w kwestii składników. Astressin-B to właśnie ten nowy pomysł. Czym jest?

No nie uciekniemy od nauki. Zawiera on w sobie 33 aminokwasy. Przeprowadzano swojego czasu badania nad Astressin-B i miały one wykazać, że blokuje on działanie hormonów w czasie stresu. Efekty doświadczeń nad tym związkiem opublikowano w 2010 roku, a więc bardzo niedawno. Zresztą DS Laboratories przeprowadziło dodatkowe badania. Warto zauważyć, że to nie jedyny składnik, który tutaj się znalazł. Wymienić wypada dwa. Jednym z nich jest Prohairin beta4. Przekładając na ludzki język jest to peptyd (czyli organiczny związek chemiczny), którego zadaniem jest wspomaganie wzrostu włosów. Następuje to wskutek aktywacji mieszków włosowych. Ma on również przedłużać żywotność komórek.

Drugim – równie istotnym składnikiem – jest znowu peptyd (a w zasadzie pasowała by tutaj liczba mnoga) miedzi. Nie jest to, że tak się wyrażę nowy składnik, bo zdarzyło mi się już go spotkać w innych preparatach na łysieniem. Jego zadanie można określić jako przeciwdziałanie stanom zapalnym skóry. Dlaczego akurat taki składnik? Z tego bardzo prostego powodu, że bardzo często właśnie wspomniany wyżej problem, bywa przyczyną łysienia.

Co, jak, gdzie i po co?

Teraz czas na swoistego rodzaju varię. Zacznijmy od tego, że Spectral.F7 jest proponowany osobom u których pojawiły się dopiero pierwsze symptomy łysienia -jego wczesny etap. Znalazłem jednak informację, że może być on stosowany w przypadku osób, mających zaawansowane łysienie. Ale. Preparat ten powinien być w takiej sytuacji jedynie jednym z elementów całej kuracji, chociażby w połączeniu z minoxidilem. Spectral.F7 korzysta z technologii nanosomowej, czyli w zasadzie pewnego rodzaju „normy” w produktach z tej firmy. W największym skrócie polega ona na tym, że aktywne związki zawarte w preparacie docierają bezpośrednio do mieszków włosowych.

Spectral.F7 ma też dość przyjemną konsystencję. Nie jest ani klejący, ani tłusty. Co ważne, przeznaczony jest zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn,a to znowu tak częste nie jest. Jego stosowanie jest banalne. Wystarczy raz dziennie. I teraz, zależnie od tego czy jest jedynym środkiem do walki z łysieniem – wtedy rano, czy elementem kuracji – wieczorem, koniecznie przed zastosowaniem innego preparatu. I to w zasadzie chyba tyle informacji na temat tego produktu. No, może poza tym, że jest on objęty 90-dniową gwarancją bezpieczeństwa.  

Dodaj komentarz