Przeszczep włosów w wieku 25 lat może być szkodliwy

Przeszczep włosów nie dla wszystkich

Leczenie łysienia

Przeszczep włosów w wieku 25 lat może być szkodliwyO przeszczepie włosów pisałem już tutaj, ale dzisiaj chciałem się skupić nie tyle na samym zabiegu i tym, gdzie w naszym kraju można go przeprowadzić, ale skupić na pewnym istotnym wyznaczniku, który de facto stanowi odniesienie dla lekarzy, czy dana osoba nadaje się do przeszczepu włosów, czy nie.

 

Zacznę – dla leniwych rzecz jasna – od krótkiego przypomnienia na czym polega sam zabieg. Jest on w sumie dość bezpiecznym „procederem”, który wykonuje się najczęściej przy miejscowym znieczuleniu. Trwa on różnie, ale dolną granicą są 3 godziny, a górną 8. Wszystko rzecz jasna zależy od stopnia skomplikowania samego przeszczepu. Włosy pobiera się nie z miejsca o którym część z Was teraz myśli (był nawet swojego czasu, parę lat temu w zasadzie, dowcip na ten temat), tylko z tyłu głowy. Powód? To w tym miejscu są one najmocniejsze, bo tam najsłabiej działa DHT (główny czynnik odpowiedzialny za łysienie androgenowe). I warto na koniec tej krótkiej retrospekcji wspomnieć o tym, że mniej więcej po dwóch tygodniach od zabiegu przeszczepione włosy wypadną ustępując miejsca nowym.

Tyle przypomnienia, przejdźmy w końcu do meritum temat. Otóż znalazłem w sieci – przeszukiwałem aby znaleźć informacje do wpisu, który pojawi się wkrótce – ciekawy, dość krótki artykuł na temat przeciwwskazań dotyczących właśnie przeszczepu włosów. Brytyjski chirurg – Bessam Farjo twierdzi, że mężczyźni poniżej 30 roku życia nie powinni w żadnym wypadku poddawać się takiej operacji. Nam może się wydawać to dziwne, ale w Anglii nawet 25 latkowie zgłaszający się z prośbą o przeszczep to norma (pierwszym przykładem z brzegu niech będzie piłkarz Wayne Rooney).

Wspomniany chirurg wychodzi z założenia, że najpierw należy w takich przypadkach spróbować zatrzymać łysienie wszelkimi możliwymi środkami. Przepisuje on takim pacjentom konkretne leki, które mają im pomóc. Bessam Farjo zwrócił uwagę właśnie na popularność tego typu zabiegu wśród młodych mężczyzn, właśnie ze względu na to, że poddało się mu kilka znanych osób, chociażby wspominany wyżej piłkarz. Jednak wielu z nich zapomina (bądź nawet nie jest świadomych) komplikacji jakie mogą się pojawić w czasie przeszczepu włosów w tak młodym wieku. Może się zdarzyć na przykład tak, że taka młoda osoba pozostanie tylko z kępkami włosów, albo wyłysieje całkowicie.

Besasm Farjo postuluje więc poczekanie co najmniej do osiągnięcia „wieku chrystusowego”. Co ciekawe sporo lekarzy podziela jego opinię, ale mówiąc bardzo brutalnie: pieniądze są pieniądze i wolą takie zabiegi przeprowadzać. Pytanie brzmi, kiedy taka mowa dotrze do Polski.

4 comments

  • Zastanawiam się po co robić sobie przeszczep w wieku 25 lat. Rooney odkąd pamiętam wyglądał jakby go „dopakowali” sterydami w klubie i stąd wyłysiał, ale po co mu ten przeszczep był nie rozumiem. Piłkarz nie jest od wyglądania, tylko od strzelania bramek. Sam mam 33 lata i mam już poważne zakola, ale niespecjalnie widzę sensu w robieniu sobie przeszczepu. Ot maszynką na zero, w zimie czapka i jest okej 😉

  • I tu po raz kolejny wystąpią w roli adwokata diabła. W zasadzie jeśli kogoś stać i w jakiś sposób potrzebuje tego przeszczepu to właściwie ciężko mu tego zabronić;] Oczywiście tutaj dość istotne są czynniki zdrowotne. Czy raczej być powinni i dlatego moim zdaniem jeśli istnieje jakieś ryzyko to w przypadku „szarego człowieka” odradzałbym przeszczep w tak młodym wieku. Jednak powiedzmy sobie szczerze, co takiemu piłkarzowi przeszkadza? Stać go, do tego przecież i tak wszyscy będą patrzyli na jego grę, a nie na włosy;] A,że chciał to też jego sprawa. Kluczem jest właśnie kwestia akceptacji łysienia. Albo tak jak Ty przyjmujesz to do wiadomości, albo ktoś z tym stara się za wszelką cenę walczyć.

  • No w zasadzie ciężko się z Tobą nie zgodzić, że jak kogoś stać to w sumie czemu miałby nie spróbować. Może mój komentarz wynikał z zazdrości, he he. A tak poważniej, to dalej stoję na stanowisku, że to nieco zabawne, tak na siłę próbować się odmładzać, chociaż akurat w przypadku Roney’a to ciężko mówić o odmładzaniu. Ale chociażby Berlusconi, który też przecież poddał sie przeszczepowi i to cel był jasny.

    Żeby był jasność, niech sobie ktoś robi ten przeszczep jeśli chce, to mi akurat nie przeszkadza, aczkolwiek nie oznacza to, że nie mogę sie z tego pośmiać, prawda?;)

  • A ja mam takie zdanie, że to wszystko zależy od wieku. Zacząłem łysieć jakieś 10 lat temu, kiedy miałem tak pod trzydziestkę. Co ja się wtedy okombinowałem. Do tej pory bujna blond fryzura, tak średniej długości, która nierzadko była moją karta przetargową po imprezach (jeśli wiecie co mam na myśli),a tu nagle łysieje. Ze Stanów pamiętam ściągnąłem Rogaine, który wtedy kosztował niemal majątek, ale u mnie nie podziałało. Myślałem nawet o przeszczepie, ale nie było mnie na niego stać. W końcu dałem sobie spokój. Myślę – tak z perspektywy czasu – że to była bardzo dobra decyzja,ze sobie dałem spokój. Mogłem to zrobić od razu. W końcu włosy nie są najważniejsze;)

Dodaj komentarz