PPD – problematyczny składnik

Dbaj o włosy

Ustalmy – rzadko kiedy dokładnie czytamy skład preparatów, które kupujemy. Czasem przez zwykłe lenistwo, albo też brak wiedzy na temat konkretnych składników używanych w produktach przeznaczonych do pielęgnacji włosów, że tak to nazwę ogólnie. Ciężko kogoś jednak winić, bo przecież nie ma obowiązku posiadania wiedzy o wszystkim.

Na szczęście istnieją takie blogi jak ten, gdzie można przeczytać nieco na temat różnych składników – mniej, lub bardziej groźnych. Ten przydługi nieco wstęp miał na celu wprowadzenie, a raczej wytłumaczenie, że to kolejny w ciągu krótkiego czasu wpis dotyczący jakiegoś konkretnego związku stosowanego w preparatach na włosy. Słowo „pielęgnacja”, którego użyłem we wstępie nie do końca odnosi się do PPD.

Czym jest?

Już tłumaczę. Związek ten występuje w farbach, a także niektórych hennach. PPD jest to tak zwana amina aromatyczna. Wiadomo o niej jeszcze to, że jest stosowana nie tylko w wyżej wymienionych preparatach, ale również w… farbach drukarskich,a także do barwienia tkanin. To oczywiście interesuje nas tutaj najmniej. Jest też ta substancja alergenem, który w dość widoczny sposób może odznaczyć się na naszej skórze.

Może powodować między innymi zaczerwienienia, również wysypkę, oraz podrażnienia. Swędzenie to kolejny objaw tego, że jesteście uczuleni na PPD. Mogą też pojawiać się owrzodzenia. To jednak nie wszystko czego możecie się spodziewać. Najgorszym objawem działania PPD na skórę głowy może być wzmożone wypadanie włosów.

Gdzie i po co?

W tym akapicie chciałem skupić się na tym dlaczego i gdzie najczęściej występuje PPD. Uważajcie szczególnie na farby, które mają zmienić kolor włosów na ciemny. Chociaż nie tylko i dlatego trzeba być uważnym. Równie dobrze może ten składnik ukrywać się w farbach „ciemny blond”. Skoro jednak może uczulać, to czemu wciąż jest stosowany? Wynika to z tej prostej przyczyny, że PPD jest obecnie najlepszym czarnym barwnikiem. Z powodu wspomnianych wcześniej możliwych objawów, producenci starają się, albo tworzyć swoje produkty bez udziału PPD, lub też starając się ograniczyć jego stężenie (przy okazji dodam, że dopuszczalne wynosi 6%).

Jeśli chcecie sprawdzić, czy w Waszych farbach jest PPD, to szukajcie tego składnika pod nazwą p-fenylenodiamina lub paraphenylenediamine. To nie jedyne nazwy, tak przy okazji dodam.

Jeśli jesteście przed pierwszym farbowaniem i boicie się, czy jesteście na PPD uczuleni, najlepiej udać się do lekarza, który zleci konkretne badania. Przy okazji dodam, że jednak najczęściej skóra reaguje na PPD jedynie zaczerwieniem. Wypadanie włosów to dość częsty skutek uboczny. Istnieją natomiast różne sposoby, które mają uchronić skórę głowy przed ewentualnym negatywnym wpływem PPD. Ja swojego czasu czytałem o tak zwanym farbowaniu na oleju (lub też „na olej”).

Metoda to dość prosta. Wystarczy przed farbowaniem (może być nawet dzień wcześniej) nałożyć na skórę głowy olej. Jaki? Najlepszym ponoć jest wybór kokosowego. Co to daje? Otóż olej ma chronić farbowane włosy. Również przed działaniem PPD. Równie istotne jest, aby po farbowaniu na fryzurę nałożyć odżywkę. Konkretny wybór pozostawiam już Wam.

I to by w zasadzie było na tyle dzisiaj. Chociaż jeszcze jedna sprawa na koniec. Nie ma co popadać w panikę w stylu „ nie będę stosować farb, bo mają PPD”, lub „ nie będę używał tego szamponu bo ma SLS”. Prawda jest taka, że to czy coś się stanie jest kwestią bardzo indywidualną i niekoniecznie pewną. Zresztą ustalmy, że tak po prawdzie to większość składników może w jakiś sposób negatywnie wpłynąć na włosy.  

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: WZMACNIANIE WŁOSÓW

7 comments

  • Od dłuższego czasu nie farbowałam włosów (wcześniej farbowałam chyba przez 3 lata), zrobiłam roczną przerwę w koloryzowaniu żeby mogły się włosy zregenerować. No i się zregenerowały. Ostatnio stwierdziłam jednak, że czas coś ze sobą zrobić, w sensie z kolorem włosów no i ufarbowałam farbą, której w zasadzie wcześniej nie znałam. No i wszystko jest super, kolor super i włosy wydają się nadal być całkiem zdrowe tylko jest jeden problem. Potwornie, ale to potwornie zaczęły mi się elektryzować właśnie po tym farbowaniu. Co może być przyczyną? Czyżby włosy się od farby przesuszyły? Co z nimi zrobić?

  • No na moje prywatne oko dokładnie ma Pani przesuszone włosy. Rozwiązań takiej sytuacji jest co najmniej kilka. Pisałem swojego czasu o zabiegu określanym jako sauna dla włosów – myślę, że tu się doskonale sprawdzi. Przy okazji, tak się zastanawiam czy używała, tudzież używa kosmetyków (szamponów, odżywek itd) przeznaczonych dla włosów farbowanych? Bo w tym bym upatrywał właśnie powodu tego przesuszenia. Aczkolwiek mogę się mylić.

  • Należy dodać, że w wymienionych efektach ubocznych wypadanie włosów nie jest najgorszym z nich. Jestem uczulona na ppd, dlatego unikam ciemnych farb do włosów. O tym, że jestem uczulona dowiedziałam się trzy dni po farbowaniu na ciemny brąz. Najpierw pojawiło się swędzenie i pieczenie, następnego dnia skóra zaczęła podchodzić wodą, a twarz puchnąć. Trzeciego dnia znalazłam się już w szpitalu na intensywnej terapii z zagrożeniem życia – przerzut alergii na krtań. Lekarz powiedział mi, że nie jestem pierwszym takim przypadkiem i na pewno nie ostatnim. W szpitalu spędziłam tydzień, dostawałam zastrzyki, silne leki i masę maści, które miały złagodzić potworny ból ran, które pojawiły się na głowie. Dodatkowo cała głowa i twarz spuchła mi tak, że przez kilka dni nie byłam w stanie otworzyć oczu. Po wyleczeniu miałam problem z łuszczeniem się skóry przez kolejny tydzień. Uważam, że robienie testu w przypadku osób, które mogą podejrzewać uczulenie powinno wykonywać się spokojnie trzy dni przed farbowaniem. W takim czasie występowała u mnie alergia za pierwszym i później za drugim razem przy zastosowaniu henny do brwi.

    • Witam!
      Nawiązując do ppd. Niestety jestem rownież uczulona na ta substancje. Czy słyszeliście może o farbach bez tego alergenu? Robiłam testy na wielu farbach, nawet tych w których na opakowaniu nic nie wspomniano o ppd, niestety wszystkie są pozytywne 🙁 siwieje genetycznie bardzo wcześnie i jeżeli jest jakiś sposób chciałabym temu zaradzić. Jeżeli ktoś ma dobra radę, chętnie posłucham 🙂 z góry dziękuje i pozdrawiam

  • A ja wlasnie leze i placze zapuchnietymi oczami. Szukam jakichkolwiek informacji jak zlagodzic alergie na PPD. Otoz kilka dni temu postanowilam pomalowac sobie rzesy henna. Okazalo sie, ze zawiera ona PPD, a ja jestem na nie uczulona. Galki oczne maja kolor intensywnej czerwieni, a powieki sa tak spuchniete i pokryte wysypka, ze ledwo co widze. Nikomu nie zycze takiej przykrej niespodzianki!!!!

  • Alergia na Parofenylenodiamine, jest bardzo niebezpieczna. Ostatnio gdy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z mojej alergii, zakupiłam pomadkę. Około godziny po nałożeniu. Twarz zaczęła mi drętwieć i strasznie puchnąć. Pojawiły się pęcherze, a skóra była mocno zaczerwieniona i szczerze wyglądała na mocno poparzoną. Jeżeli ktoś jest bardzo uczulony (++++) myślę że pęcherze lub zaczerwienienia mogą pojawić się również na skórze głowy. Dlatego proszę przyzwaczaić się do czytania etykiet na produktach do włosów lub nawet kremach do opalania.

Dodaj komentarz