One… lśnią

Dbaj o włosy

Jak to zrobić, aby włosy faktycznie lśniły? Czy istnieją na to jakieś cudowne sposoby? Spróbujemy przy niedzieli to sprawdzić. A w zasadzie to chciałem wskazać kilka, konkretnych i znanych już metod na lśniącą fryzurę.

Ustalmy od razu na początku, że to właśnie takie włosy uznawane są za symbol zdrowia, ale i pewnego rodzaju seksapilu. Nie dziwi więc, że wielu paniom na nich zależy. Proces, który do takiej sytuacji prowadzi jest najczęściej dość długi, aczkolwiek niekoniecznie żmudny. Wszystko zależy od tego w jakim stanie są włosy, kiedy podejmujemy decyzję o kuracji. W sumie to im wcześniej, tym lepiej.

Zaczynamy już przy myciu…

W momencie kiedy myjemy głowę, musimy pomyśleć o swoich włosach. Jeśli chcemy, aby były gładkie, a potem odbijały światło słoneczne i dzięki temu błyszczały (bądź jak wolisz lśniły) to wystarczy pamiętać o jednej rzeczy. Spłukujcie szampon zimną wodę, ewentualnie chłodną. Dzięki temu zamykają się łuski włosa i to właśnie powoduje taki efekt. A jak już wyjdziecie z łazienki, to nie biegnijcie od razu po suszarkę (no chyba, że jest taka potrzeba). Zbyt częste jej używanie powoduje wysuszanie włosów, a to niezbyt dla nich dobre. Przy okazji doprowadzamy tym do tego, że łuski, które chwilę temu zamykamy zimną wodą, teraz otwieramy. Zapomnijmy wtedy o lśniącej fryzurze.

W przypadku kosmetyków do stylizacji zdania są podzielone. Sporo osób twierdzi, że w zasadzie nie mają one zbyt wielkiego wpływu na stan włosów. Nie do końca bym się z tym zgodził, chociaż tak naprawdę z jednym zastrzeżeniem. Jeśli używa się ich z głową i nie za często, to faktycznie wpływ na włosy można uznać za znikomy. Inna sprawa, że to dzięki takim kosmetyków, często fryzura właśnie lśni, ale niekoniecznie jest to naturalne piękno.

Olej, witamina E…

To dwa dość istotne elementy kuracji, jeśli chcemy uzyskać lśniące włosy. W tym pierwszym przypadku mamy do czynienia z produktami, które wykorzystywane są po prostu do przyrządzania jedzenia (żadne tam jakieś egzotyczne produkty niewiadomego pochodzenia) . W zasadzie każdy olej ma jakieś pozytywne działanie. Najlepiej jednak sprawdza się kokosowy. Nie dość, że odżywia włosy,to pozwala likwidować łupież. Nadaje również fryzurze błysk, czyli to o co nam chodzi.

Witamina E, a dokładniej rzecz biorąc kosmetyki ją zawierające. Na nią też powinniście zwrócić uwagę. Ona również powoduje to, że włosy zaczynają błyszczeć naturalnym blaskiem, że tak kolokwialnie napiszę. Generalnie rzecz biorąc bardzo istotne jest prawidłowe odżywianie włosów. Jeśli są one zdrowe, to nie mają praktycznie wyjścia – muszą lśnić. Dlatego właśnie to tak istotne. I w tej sytuacji w zasadzie nie ma ograniczeń. Jeśli znacie jakiś dobry sposób na to – wykorzystajcie go. Chociaż na niektóre sposoby musicie uważać. Sok z cytryny na ten przykład.

Oczywiście istotne też jest to co będziecie jeść. Najważniejsze dla włosów jest żelazo. Jeśli jest go odpowiednio dużo włosy są bardziej odżywione i znowu wracamy do tego samego punktu – lśnią. Nie będzie również przesadą jeśli raz na tydzień zrobicie swojej fryzurze „kąpiel” w masce na włosy. Nie ma problemu z wyborem takiego preparatu. Tym bardziej, że jest ich na rynku sporo. Pewnie większość i tak ma już wybrany konkretny produkt, więc nawet nie widzę sensu, żeby jakieś wymieniać.

To chyba wszystkie porady jakie miałem dzisiaj do przekazania. Jeśli ktoś z czytelników ma jakieś inne pomysły na to, żeby włosy lśniły, to ja z chęcią przeczytam o tym. Zawsze to nowe i świeże spojrzenie, które się przyda.  

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: SKŁAD PREPARATÓW

Dodaj komentarz