Ok. 40% cierpiących na utratę włosów to mogą być kobiety

Łysienie u kobiet

Mitem jest twierdzenie, że tylko panowie cierpią z powodu utraty włosów. Parę razy już zresztą o tym pisałem. Skala problemu może być różnie postrzegana. Wiele zależy od tego co tak naprawdę uznajemy za utratę włosów. Problem ten może być rozpatrywany pod różnym kątem, wszak ich wypadanie „niejedno ma imię”.

kobieta

W przypadku kobiet mówi się rzadko o łysieniu androgenowym. Faktem jest, że w tej sytuacji to panowie „dzierżą” palmę pierwszeństwa”, ale i paniom się ono przytrafia. Wygląda inaczej niż w przypadku mężczyzn. Często przyjmuje postać rozlaną. Pojawiają się badania wskazujące, że zagrożone różnymi typami łysienia może być jednak duży odsetek kobiet. Tutaj pewną rolę mają mieć czynniki genetyczne. Ostatnio American Osteopathic College of Dermatology (Kirksville, Missouri ) przedstawił wyniki badań, które ryzykiem łysienia obejmują prawie co 3 kobietę. To dość apokaliptyczna wizja, ale warto zwrócić uwagę, że chodziło tutaj nie tylko o łysienie androgenowe. Dodatkowo ryzyko, to nie wyrok.

Łysienie plackowate

W kontekście wspomnianych badań wymienia się między innymi właśnie ten problem. W zasadzie nie znamy obecnie bezpośredniego powodu tego typu łysienia. Są pewne czynniki, które mogą się do niego przyczyniać. Wymienić należy między innymi kwestie genetyczne, ale też i autoimmunologiczne. Prawdopodobnie wpływ mają też kwestie związane z psychiką, jak i zaburzenia działania układu nerwowego. W tym wypadku utrata włosów dotyczy nie tylko głowy, ale może wystąpić przerzedzenie brwi.

Inne przyczyny wypadania włosów u kobiet

Najczęściej chyba wymienianym w tym konteksie powodem jest długotrwały stres. U panów też taka sytuacja może mieć miejsce, ale to jednak u kobiet występuje częściej. Dobrą informacją jest to, że można sobie z tym problem poradzić. Zwykle nie potrzeba jakiś poważnych działań. Pamiętać należy o tym, że podstawą jest ograniczenie czynnika powodującego stres. Bez tego ani rusz.

Włosy można też tracić przez dietę. I tutaj na chwilę wrócę do tego co napisałem we wstępie. Odsetek pań zagrożonych utratą włosów jest zależny od tego jaką definicję przyjmiemy. Jeśli uwzględnimy właśnie dietę, to bez wątpienia liczba kobiet i mężczyzn mogących się z takim problemem zmagać, znacząco wzrośnie.

Powody związane z dietą są naprawdę różne. Z jednej strony problemem może być częste odchudzanie. W takiej sytuacji jadłospis zwykle jest – mówiąc delikatnie – ubogi. To w dłuższej perspektywie odbije się na organizmie, w tym też na włosach.

Nie tylko mało racjonalne odchudanie jest problemem. Możecie mieć drogie panie „normalny” jadłospis, ale np. pozbawiony konkretnych, istotnych dla włosów składników. To zarówno witaminy, jak i pierwiastki. I tak na przykład utrata włosów pojawia się przy niedoborze witaminy A. To zresztą niejedyny problem w tej sytuacji, bo pojawiają się też dość kłopotliwe zmiany skórne. Dla włosów istotny jest też cynk. Nie można zapominać o siarce. Włosy wręcz łakną białek w niej obecnych.

Dodaj komentarz