Nowotwory, a utrata włosów

Przyczyny łysienia

Kontynuuję niejako temat nowych badań naukowych związanych z przyczynami, jak i leczeniem łysienia. Warto jednak uściślić, że określenie „nowe” nie zawsze odnosi się do jakiś spektakularnych odkryć o których nic nie było wiadomo wcześniej. Tak jest w pewnym sensie w przypadku dzisiejszego tematu.

dihydrotestosteron
dihydrotestosteron

Główny wniosek, jaki można wyciągnąć z badań przeprowadzonych przez Division of Cancer Epidemiology and Genetics w National Cancer Institute, to zależność między łysieniem a rakim prostaty. NCI dział amerykańskiej rządowej agencji zajmującej się badaniami związanymi ze zdrowiem. W tym akurat wypadku w tematyce nowotworów.

Rak, a łysienie

Naukowcy przeanalizowali ponad 39 tysięcy przypadków osób zmagających się z nowotorami: prostaty, jajników i płuc. Dotyczyło to ludzi między 55, a 75 rokiem. W pewien sposób zestawiono to z przypadkami utraty włosów, które miały miejsce w okolicy 45 roku życia. Generalnie rzecz biorąc zauważono pewną zależność w przypadku raka prostaty i łysienia androgenowego. Dokładniej rzecz biorąc chodziło o „agresywną” formę tego nowotworu. Według naukowcy ta zbieżność nie jest przypadkowa. Pewną ciekawostką jest to, że większość tego typu sytuacji dotyczyła mężczyzn rasy białej. Same badania będą jeszcze prowadzone i pewnie wkrótce pojawią się konkretne wnioski

DHT i Finasteryd

O pewnym związku obu problemów wiadomo od dłuższego czasu. Za przykład posłuży tutaj DHT. To dihydrotestosteron. To on jest „głównym” winowajcą w przypadku łysienia androgenowego. To on również związany jest rakiem prostaty. Nawiasem mówiąc, niedawno gdzieś „rzuciło” mi się w oczy, że w ciągu ostatnich paru lat poprawiła się wiedza na temat możliwości leczenia tego nowotworu. Między innymi i to opisywane badanie temu służy.

Warto w kontekście „połączenia” obu problemów wymienić finasteryd. To organiczny związek chemiczny zaliczany do steroidów. Powoduje on zmniejszenie poziomu dihydrotestosteronu w gruczole krokowym i we krwi. Pierwotnie był on wykorzystywany właśnie przy problemach z tym pierwszym.

W pewnym momencie zaczęto go stosować w przypadku leczenia łysienia. Jest jednak pewno „ale”. W żadnym wypadku nie wolno finasterydu podawać kobietom. Co prawda w ich przypadku też oczywiście występuje łysienie androgenowe. Ma ono inny przebieg i też inaczej należy do niego podchodzić. Pamiętać należy, że majstrowanie przy hormonach typowo męskich u kobiet, to ryzykowna sprawa. Analogicznie oczywiście wygląda sytuacja, kiedy próbujemy zrobić coś z żeńskimi u panów.

Dodaj komentarz