Witaminy są niezmiernie istotne dla włosów

Niedobór zły, nadmiar jeszcze gorszy

Przyczyny łysienia

Witaminy są niezmiernie istotne dla włosówTaką tezą postanowiłem zacząć dzisiejszy – sobotni – wpis. Można by się oczywiście spierać, że nie zawsze niedobór jest zły, a nadmiar gorszy. Przecież od nadmiaru pieniędzy raczej nikt by nie chcial uciec. Jednak akurat w przypadku dzisiejszego tematu sprawdza się ta koncepcja w 100% (przecież inaczej bym je nie przedstawiał, prawda?).

 

Pora uchylić rąbka tajemnicy. Dzisiaj będzie o witaminach i pierwiastkach, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju włosów ( a w zasadzie cebulek włosowych). Jak wiadomo składniki odżwycze są w ogóle niezbędne dla całego naszego organizmu. W momencie pojawiania się niedoborów zaczyna on szwankować. I dokładnie tak samo działa to w przypadku włosów. Mogą one tracić swój kolor (matowieć rzecz biorąc dokładnie), stają się cienkie, albo po prostu wypadają i to w ilościach, które mogą nas zaniepokoić.

Będziesz dostarczał do włosów witamin i pierwiastków…

Tak powinno brzmieć pierwsze i podstawowe przykazanie dla wszystkich tych dla których ich włosy to świętość i chcą o nie dbać, a przy okazji odsunąć od siebie widmo ich nadmiernego wypadania. Oczywiście ciężko powiedzieć, że samo dostarczanie ich do organimu od razu powstrzyma na przykład łysienie androgenowe, ale już na pewno uchroni przed wspomnianym nadmiernym wypadaniem. Szczególnie tym spowodowanym właśnie przez niedobory.

Są w zasadzie trzy główne pierwiastki, chociaż ja zawsze dodaje od siebie jeszcze jeden, który z kolei działa razem z witaminą A – cynk. Natomiast bezwględna podstawą są : żelazo, chrom i miedź (kolejność właściwie dowolna). Ich niedobory mogą powodować poważne problemy w całym organizmie, ale także negatywnie działają na fryzurę. Dość powiedzieć, że jeśli nie będziemy dostarczać do organizmu żelaza, to w najlepszym wypadku grozi nam „tylko” zmęczenie, osłabienie i problemy ze snem. Nasze włosy z kolei – kiedy pojawią się problemy z tymi trzema pierwiastkami – przede wszystkim stracą na gęstości. W momencie problemów z żelazem, niejako pierwszym sygnałem będzie matowienie włosów.

Witaminy, witaminy

To kolejne – niezbędne – dla naszych włosów składniki, zresztą powtarzałem to już wiele razy. Niedobory w ich wypadku również odbijają się na włosach. No, bo wyobraźcie sobie na przykład, że keratyna – główny budulec – jest zależna między innymi od biotyny,czyli witaminy H, albo spotykanej też pod nazwą B7.

Jeśli zacznie brakować w Waszym organizmie witaminy E, to po pierwsze pogorszy się krążenie krwi, również tej w okolicach mieszków włosów, a to może spowodować efekt domina. Słabsze krążenie to problemy z dostarczaniem wszystkich składników odżywczych potrzebnym naszej fryzurze. Witamina A z kolei – jeśli będziecie mieli niedobór tego składnika, co tak nawiasem mówiąc nie jest takie proste – to włos zaczną być dużo bardziej łamliwe. Można powiedzieć, że to właśnie ta witamina jest odpowiedzialna za to, żeby do tego nie dopuścić.

Nadmiar też szkodzi

No dobrze, czas się wytłumaczyć z tezy z początku wpisu. Skoro niedobór szkodzi, to jeśli dostarczymy więcej, to wszystko będzie ok, prawda? No właśnie teoretycznie, ale jeśli przekroczymy dopuszczalną dawkę danego składnika mogą wystąpić charakterystyczne dla niego skutki uboczne. Nie muszą one od razu dotykać Waszej fryzury, tylko że trzeba sobie zdać sprawę z tego, że każda taka sytuacja może „stresować” organizm, a to już wpływa na zwiększoną liczbę wypadających włosów. Oczywiście nie od razu, bo problem ten bardzo często pojawia się kilka mięsięcy po wystąpieniu objawów przedawkowania danego pierwiastka, czy witaminy.  

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: POKRZYWA NA WŁOSY

2 comments

  • Właśnie niedawno czytałem artykuł na temat wpływu awitaminozy na włosy, ale właśnie też i nadmiaru witamin. Z tego co pamiętam był to artykuł jakiejś pani dietetyk, która mówiła, że jeśli właśnie o nadmiar chodzi, to największy wpływ na włosy ma nadmiar witamin rozpuszczalnych w tłuszczach- A D E K (tak zwany TADEK). Objawami są wtedy nadmiernie wypadające włosy i łamanie się ich. Chociaż w sumie niebyt to charakterystyczne objawy 🙂 Z drugiej strony tak sobie myślę, że przecież witaminy naprawdę trudno jest przedawkować. Trzeba by chyba suplementy garściami jeść. Wydaje mi się, że najrozsądniej jest brać tylko jeden suplement, nie mieszać, tylko dobrać odpowiedni do tego co chcemy uzyskać i nie kombinować i wszystko będzie dobrze. A już w ogóle to najlepiej byłoby nie przyjmować suplementów tylko porządnie jeść, sporządzić sobie pełną, zbilansowaną dietę i wtedy nie będzie problemu ani z nadmiarem, ani z niedoborem witamin.

  • W zasadzie prawdę i oczywistości piszesz, ale ustalmy że sytuacja kiedy faktycznie dbamy o dietę w taki sposób, że dostarczamy wszystkich istotnych składników. De facto, na włosy patrzymy najmniej i tylko dlatego, że w sumie te podstawowe składniki i tak się powtarzają ( w sensie czy mają poprawić samopoczucie, czy zniwelować stres) to pewnie mało kto by dbał o włosy z tego względu. Dużo prościej jest stosować właśnie suplementy, chociaż z drugiej strony mniej smacznie;]

Dodaj komentarz