Nie peruka, ale drugie włosy

Naturalne sposoby na łysienie

W niektórych przypadkach utrata włosów wiąże się z dużo poważniejszym problemem niż „tylko” łysienie typu powiedzmy, androgenowego. I to właśnie dzisiejszy tekst jest dla osób u których wynikło to na przykład w związku z ciężką chorobą, czy też na przykład chemioterapią.

W takiej sytuacji o włosach myśli się oczywiście mało, ale często stają się one takim elementem, który trzyma w cudzysłowie rzecz jasna, chorego przy życiu. Fryzura jest dowodem na to, że mimo choroby wciąż starają się trzymać normalnego życia. Kiedy tracą włosy – szczególnie kobiety i dzieci – to jest to dla nich bardzo wielki cios. Rozwiązaniem, dopóki nie odrosną naturalne, lub też na dłużej może być sztuczna fryzura. Peruka, lub też dzisiejszy bohater – system SecondHair.

Czym jest system?

Można powiedzieć, że jest to sposób na nowe włosy. Metoda niechirurgiczna, a przy okazji całkiem bezpieczna – jak się za chwilę przekonacie. Warto tu od razu zaznaczyć, że fryzura tylko przypomina naturalną. Jak przekonują producenci systemu SecondHair jest on właściwie przeznaczony dla wszystkich. Nie tylko, tak jak ja przedstawiam to jako rozwiązanie dla osób, które utraciły włosy w wyniku choroby. Mogą go używać także ci, którzy mają problem z łysieniem, czy po prostu mają rzadką fryzurę. Metoda jest nowoczesna i ponoć pozwala cieszyć się nowymi włosami bez właściwie żadnych zmartwień. Nie musicie się obawiać, że wypadną, przekrzywią się. I można je również bez problemu – tak jak naturalne – myć szamponem i wodą.

Jak to działa?

Można powiedzieć, że jest to sposób uzupełniania fryzury. Podstawowym elementem jest osnowa, która jest jakby nakładana na skórę głowy. Będzie ona niewidoczna. To swoistego rodzaju mikroskóra. I to właśnie do niej mocowane będą sztuczne włosy. Baza ta może mieć różną grubość. Od 0.3 mm do 4 mm. Co logiczne, im jest cieńsza tym lepiej, bo wtedy jest ona po prostu mniej widoczna. Kolejnym istotnym elementem jest kwestia transparentności, czyli koloru mikroskóry. Najlepiej aby jak najbardziej przypominała ona naturalną skórę. Tutaj od razu wyjaśniam, że to nie jest tak, że system SecondHair to tylko jeden typ bazy pod włosy. Jest co najmniej kilka. Z czego najbardziej popularne to Vskin, Elastic Base i MicroBase. Tak naprawdę jednak w każdym przypadku, traktuje się klienta indywidualnie.

Rodzaje włosów

Mikroskóra to jedno, ale najważniejszym elementem SecondHair są oczywiście włosy. Tutaj wybór również jest całkiem duży. Wszystko tak naprawdę zależy od wybierającego. Istnieje jednak kilka podziałów, które mają ułatwić wybór. I tak na przykład wyróżnia się włosy typu europejskiego, słowiańskiego i azjatyckiego. Mogą być one zbliżone do naturalnych, lub nieco bardziej sztucznie wyglądające itd.

Kończąc…

Pytanie, które bez wątpienia się nasuwa, to czy nasza skóra pod bazą się nie spoci, mówiąc kolokwialnie. Mikroskóra ma jednak sporą „przepuszalność” powietrza. Jak wspomniałem myje się ja normalnie jak zwykłe włosy. Warto zaznaczyć jednak rzecz. Jeśli macie przetłuszczającą się skórę głowy,to od czas do czasu trzeba zdjąć SecondHair (co nawiasem mówiąc ma być zbyt trudną czynnością) i umyć naszą „naturalną” skórę.

To ile wytrzymają nasze włosy, jest przede wszystkim zależne od tego w jaki sposób je użytkujemy. Co oczywiste im delikatniej się z nimi będziemy obchodzić, tym na dłużej nam starczą.  

One thought on “Nie peruka, ale drugie włosy

  • Chciała by się zorientować o przedziały cenowe dla całej głowy (nie posadam zadnego owłosienia)

Dodaj komentarz