Naturalne sposoby na męskie łysienie

Leczenie łysienia mężczyzn

Pisałem ostatnio o skutkach ubocznych leków. Podjąłem tam temat bezpiecznych sposobów. Postanowiłem go dzisiaj rozwinąć. Przedstawiam naturalne składniki, które mogą być stosowane w preparatach na łysienie.

źródło: wikipedia
źródło: wikipedia

Palma sabałowa

Zacznę właśnie od niej. Pojawiła się w szerszej świadomości parę lat temu. Pierwotnie wykorzystywano jako naturalny sposób na problemy z prostatą. Nietrudno było znaleźć entuzjastów palmy sabałowej. To gatunek rośliny, którego szukać powinieneś w Ameryce Północnej. Gdybyś chciał sobie sprowadzić palmę do domu;). Rośnie w niektórych stanach (m.in. Oklahoma, Alabama). Można ją jednak tak naprawdę spotkać i u nas. Jako roślina doniczkowa.

To w zasadzie krzak, który osiąga do 2 metrów wysokości. Jak wspomniałem był on chętnie polecany jako naturalny sposób na problemy z prostatą. Odpowiedzialny za nie jest Twój dobry znajomy, który powoduje też łysienie. Mam tutaj na myśli dihydrotestosteron. Problem niestety polega na tym, że po początkowej „euforii”, pojawiły głosy, a przede wszystkim wyniki badań, wskazujące na gorsze niż myślano działanie tej rośliny.

Powiem tak – z bardzo dużym prawdopodobieństwem, palma sabałowa Ci nie pomoże.

Olej kokosowy

Ten akurat produkt przedstawiam jako ciekawostkę. Nie znajdziesz go (przynajmniej ja się z tym nie spotkałem) w preparatach na łysienie. Olej kokosowy jest raczej polecany jako naturalny sposób upiekszający urodę. Do tego przede wszystkim dla pań. Olej kokosowy ma w sobie kwas laurynowy. To on ma mieć właściwości obniżające działanie DHT. Napisałem „ma mieć”, bo w zasadzie badania dają bardzo niejednoznaczne wyniki.

Dodatkowo myślę, że warto wspomnieć o tym, że stężenie tego składnika jest w zasadzie niewielkie. Spotkałem się też z opiniami, że przyjmowany przez dłuższy czas może być szkodliwy dla organizmu. Ważniejsze jednak jest stężenie.

pokrzywa

Pokrzywa

I to właśnie ta roślina jest najlepszym dowodem na ostatnie zdanie. Pokrzywa zawiera w sobie składniki, które w skuteczny sposób, obniżają działanie DHT. Fachowo określa się tę roślinę mianem inhibitora dihydrotestosteronu.

Dlatego właśnie pokrzywę wykorzystano w Profolanie. Preparacie na męskie łysienie. Kluczem do skuteczności tego produktu jest odpowiednie stężenie ekstraktu z pokrzywy i dodatkowe składniki. To tak zwana formuła Grow3. Obejmuje między innymi skrzyp. Roślinę, która ma wiele do powiedzenia w temacie porostu włosów. Trzecim, równie istotnym składnikiem jest l-cysteina. To bardzo ważny aminokwas dla stanu fryzury.

To właśnie dzięki nim (ale też i pozostałym składnikom) Profolan jednym z najskuteczniejszych preparatów na męskie łysienie.

Kup go w okazyjnej cenie!

 

5 comments

  • Z łysieniem, a właściwie z pewnym przerzedzeniem fryzury zmagam się już parę lat. Próbowałem wielu sposobów. Używałem nawet Rogaine, ale w moim przypadku nie przyniósł on żadnym efektów. Generalnie jestem zwolennikiem naturalnych metod na wszystko, więc zainteresował mnie Profolan. Kupiłem (tanio wyszło:) ) i stosuje 3 tydzień. Co ciekawe już po tym czasie widzę, że leci mi mniej włosów. Czekam na dalsze efekty:))

  • U mnie pierwsze efekty w postaci zatrzymania – w końcu!! – wypadanie włosów, pojawiły się później. W piątym tygodniu stosowania. Chociaż początkowo byłem nastawiony sceptycznie. Próbowałem już jednak chyba wszystkiego, więc stwierdziłem, dlaczego nie. Mi się opłaciło;)

  • Zdecydowałem się na Profolan, jakieś dwa miesiące temu, właśnie po Twoim tekście. Oczywiście nie tylko po nim, bo ogólnie szukałem informacji o takich naturalnych rozwiązaniach. Podobnie jak Łukasz też miałem złe wspomnienia z „chemią. U mnie to był finasteryd. Wracając do Profolanu. Po tych dwóch miesiącach nie dość, że zatrzymało się wypadanie włosów, to jeszcze do tego zauważyłem, że odrastają!;))

  • A ile powinna trwać taka kuracja? Na razie jestem po półtora miesiąca. Przyznaję efekty są co najmniej zadowalające. Po pierwsze – mniej wypadających włosów. W porównaniu do tego co było wcześniej to w ogóle. Moja dziewczyna mówię, że moja fryzura się zagęściła. A ona najlepiej wie co mówi, bo „zmuszałem ją” do obserwowania jej, kiedy zaczęły wypadać, a ja nie wiedziałem co robić;/

    • Myślę, że najlepiej około pół roku. Zwykle podaję przedział między 3 a 6 miesięcy właśnie;)

Dodaj komentarz