Naturalne maseczki na włosy

Dbaj o włosy, Porost włosów

Jeśli w przedświątecznym szale znajdziecie chwilę, żeby przysiąść przed komputerem i zajrzeć na mojego bloga, to obiecuję, że dzisiaj będzie słodko i smacznie:) Chociaż nie do jedzenia. Jak widać po tytule skupimy się na maseczkach na włosy, ale co istotne takich, których głównym składnikiem będą owoce.

banan

Banan

I już pierwszy ze specyfików potwierdza moje słowa ze wstępu. Będzie słodko i smacznie. Zdarzyło mi się spotkać niewiele osób, które nie lubią bananów. Myślę, że jeszcze mniej jest takich, które nie lubią od czasu do czasu podjeść miodu. To dwa składniki, które wykorzystamy do przygotowania maseczki nawilżającej włosy. Potrzebujemy jednego banana (co ważne, powinien być on dojrzały) i łyżki miodu. Owoc rozgniatamy i mieszamy z miodem. Maseczkę nakładamy na włosy, skupiając się na końcówkach. Po 30 minutach zmywamy.

Awokado

To kolejny sposób na nawilżenie włosów. Zresztą awokado stosowane jest też do pielęgnacji skóry. Nie ma w tym nic dziwnego, wystarczy spojrzeć na jego skład. Awokado będzie podstawowym, ale nie jedynym składnikiem. Potrzebujemy jeszcze oliwy z oliwek i ewentualnie soku z cytryny. Ten ostatni składnik nie jest jednak obowiązkowy. Jeśli jednak się na niego zdecydujecie, to pamiętajcie o tym, że brunetki i bruneci powinny soku z cytryny unikać (można zastąpić gp octem jabłkowym). Składniki mieszamy (awokado obieramy wcześniej i pozbywamy się pestki), tak aby powstała papka. Nakładamy na włosy i trzymamy około 40 minut. Potem dokładnie zmywamy.

Kiwi

Właściwie to w tym wypadku owoc ten będzie tylko jednym z głównych składników. W tej maseczce bowiem wykorzystamy zarówno wspominanego banana, jak i awokado. Wszystkich składników potrzebujemy po dwie sztuki. Owoce wrzucamy do blendera i dokładnie miksujemy. Nakładamy na włosy i wcieramy w skórę. Jak całość wyschnie, to przemyjmy głowę ciepłą wodą. Gotowe.

Na koniec jeszcze niejako „bonus”. Do przygotowania tej maseczki będziemy potrzebowali mango. Owoc obieramy, a następnie miażdżymy miąższ. Nakładamy na głowę i gotowe. Włosy powinny po wyschnięciu stać się miękkie. To wersja podstawowa maseczki. Można do niej dodać wiele innych składników. Spotkałem się między innymi z wersją kokosowo – mangową. W zasadzie to dodaje się olejek z tego pierwszego owocu. Do takiej maseczki stosuje się również profesjonalne produkty (np. serum do włosów).

Dodaj komentarz