Witamina B6 to jeden z naturalnych leków na łysienie

Naturalne leki na łysienie

Leczenie łysienia

Witamina B6 to jeden z naturalnych leków na łysienieSkoro już zacząłem temat leków dwa dni temu i obiecałem, że będzie część druga, to trzeba się z niej wywiązać. Skutkiem tego, przygotowywany przeze mnie w nocy – tak to jest jak za dużo zajęć się ma – dzisiejszy tekst na temat naturalnych leków na łysienie.

 

Cynk

Zacznę od minerału, który jest niezmiernie istotny dla naszego organizmu. Pominę wszelkie skutki niedoboru cynku skupiając się na istotnych dla tematyki blogu, czyli wpływie na stan naszych włosów. Jeśli go nam brakuje, to zaczynają one masowo wypadać, stając się przy tym słabe. Przy okazji ciekawy efekt niedoboru cynku: wyrywanie włosów nie będzie nas bolało. Pierwiastek ten ma też działanie powstrzymujące łysienie androgenowe. Kosmetyki z udziałem cynku jest bardzo prosto przygotować, nawet w domowych warunkach. Wystarczy siarczan i woda destylowana, gdyż bardzo dobrze się on rozpuszcza. Odstawiamy taką miksturę na 48 godzin, a potem stosujemy dwa razy dziennie.

Saw Palmetto

A to z kolei przykład na to, że coraz chętniej wykorzystuje się Naturę w kosmetykach produkowanych „taśmowo”. Palma sabałowa to stosunkowo niedawno odkryta przez producentów preparatów na łysienie roślina, której działanie można porównać do finasterydu, z tym że ona działa w sposób „naturalny”. Stosowana przez Indian z Ameryki Południowej. I tak samo jak w przypadku tego farmaceutyku skutkiem ubocznym jest pozytywnie działanie na włosy. Nie ma co prawda żadnych konkretnych badań, które dowodzą na to palma sabałowa faktycznie pomaga powstrzymywać łysienie androgenowe. Warto zwrócić uwagę, przy wyborze konkretnego preparatu na opinie użytkowników bo niezmiernie istotna jet jakość użytego ekstraktu z palmy sabałowej.

Witamina B6.

Generalnie rzecz biorąc witaminy z grupy B są niezmiernie istotne dla prawidłowego funkcjonowania całego organizmu. Mają również wpływ na stan naszej fryzury. Witamina B6 na ten przykład współpracuje z Cynkiem (tak przynajmniej wyszło w badaniach nad nią)w kwestii eliminacji DHT (czynnika odpowiedzialnego za łysienie androgenowe). Zresztą sama w sobie też ma takie działanie. Podobnie jak w przypadku Saw Palmetto, samo umieszczenie w składzie produktu witaminy B6 nie oznacza od razu pełnych efektów, ba, znalazłem informację, że jeśli jest ona nieodpowiednia (cokolwiek to znaczy), to może nawet zwiększać poziom DHT, a więc de facto przyśpieszać łysienie.

I tak jak w przypadku farmaceutyków, tak i tu nie opisałem wszystkich leków naturalnego pochodzenia, a skupiłem się jedynie na tych – moim zdaniem – najważniejszych. Nie można wszak zapomnieć chociażby o wyciągu z zielonej herbaty i wyciągu z pestek winogron.

PRZECZYTAJCIE TEŻ:  FARMACEUTYKI NA ŁYSIENIE

4 comments

  • No ja właśnie mam bardzo poważny problem z włosami. W zasadzie wychodzą mi one w dużych ilościach. Cynk biorę niedługo, ale tak naprawdę zdecydowałam się dlatego, że już nic innego mi nie pomaga. Szampony regenerujące, odżywiające i Bóg wie jakie i nic. W sumie jeśli miałby Pan jakąś radę to byłabym wdzięczna za pomoc, w bo w zasadzie nie mam już pomysłu co mogłoby mi pomóc.

  • Przede wszystkim zalecam cierpliwość w braniu Cynku. Tak jak w przypadku każdego leku, kosmetyku, suplementu potrzeba czasu, aby otrzymać jakiekolwiek wyniki.

    Jednak równolegle warto zbadać dokładnie przyczynę. Powtarzam to w zasadzie każdemu, bo aby wiedzieć jak leczyć, trzeba wiedzieć co leczyć. I tak proponowałbym od razu -jeśli faktycznie próbowała Pani wszystkiego – wizytę u lekarza i serię badań, która pozwoli sprawdzić dokładnie przyczynę. Może jakie kwestie środowiskowe? Na przykład praca w okolicach substancji toksycznych. Może to być również kwestia stresu, diety, czy po prostu częstego farbowania. I to rzecz jasna te przyczyny, które powinny panią ucieszyć, bo jeśli będzie to na przykład kwestia hormonalna, to już będzie nieco trudniej.

  • A ja chciałam poruszyć kwestię, która w zasadzie dotyka tych naturalnych sposobów na wypadanie włosów, bo chodzi mi o stosowanie różnego rodzaju preparatów ziołowych (skrzypu, pokrzywy itd). Zauważyłam, że mało gdzie wspomina się o tym, że w początkowej fazie brania takich suplementów włosy wcale nie przestają wypadać, a nawet zwiększa się ich ilość. Sama się kiedyś przestraszyłam taką sytuacją, ale na szczęście okazało się, że tak ma być bo nasz organizm wyrzuca te powiedzmy chore włosy, tak aby ustąpiły miejsca nowym i zdrowym.

  • Ech ten cynk… ale do rzeczy. Tyle sie o nim pisze, ze ma zbawienny wplyw na skore, wlosy a w moim przypadku to nie dziala. Przeprowadzalam juz kuracje cynkowe, lekarze zwiekszali dawki, kazali odstawiac jesli nie pomagalo i tutaj pytanie dlaczego? Skoro niby cynk jest nam tak potrzebny? A to dlatego, ze tak naprawde duzo go nie potrzebujemy, tyle uslyszalam od dermatologow.
    Po dwoch latach powrocilam znowu do kuracji cynkiem, nie wiem moze tym razem spodziewam sie cudow ;), ze wlosy beda silniejsze, ze odrosna.
    Cud sie stal kiedy udalo mi sie powstrzymac nadmierne wypadanie wlosow a pomogl olej z wiesiolka, zwykly olej, gdyby mi ktorys z lekarzy wczesniej uswiadomil, ze preparaty roslinne maja wplyw na uklad hormonalny… ale dla nich liczy sie kasa.
    Leczylam sie w Polsce, jezdzilam po niemieckich dermatologach, specjalistach i tylko plakalam w poduszke bo wlosow bylo coraz mniej a portfel cienszy z tygodnia na tydzien.
    Przez 3 lata lekarze nie umieli mi pomoc, w ciagu dwoch tygodni po suplementacji wiesolka wypadanie zmniejszylo sie o polowe, po miesiacu praktycznie zaniklo.
    Wlosy mocniejsze i bardziej blyszczace, z przodu gdzieniegdzie odrosly ale nie wszedzie :((. Od ok 3 miesiecy pije teraz olej lniany i jest dobrze. Teraz rozpoczynam walke o odrastanie wlosow i jakos cholernie wierze, ze cos odrosnie, eee tam cos, wszystko ma odrosnac.
    Od 3 tygodni zazywam biotyne, cynk, saw palmetto, olej z pestek dyni, czerwona koniczyne, chmiel, zielona herbate, czasami popija herbate z kopru wloskiego. Efekt:
    Na pocztaku straszliwe przetluszczanie sie skory twarzy, wlosy tez ale to zawsze mialam.
    Juz jest lepiej, coraz rzadziej sie swiece ;). Pojawil sie meszek na zakolach (mam lysienie typu meskiego) z przodu glowy gdzieniegdzie wyrastaja wlosy ale glownie przy tych co zostaly czyli z cebulek pojedynczych wlosow, te nowe sa ale cienkie chociaz wlosy odkadpamietam mialam mieszane, grube i cienkie ale bylo ich mnostwo i gesto. Wlosy malo co wypadaja, zdarzy sie, ze wypadnie ich z 20 a sa dni, ze tylko z 5 i to glownie przy myciu. Na ubraniach rzadko cos znajduje z owlosienia glowy ;).
    Wlosy scielam do polowy twarzy bo nie chce obciazac cebulek, zalezy mi na zageszczeniu i podcinanie dobrze im sluzy.
    Obiecalam sobie jedno, ze jesli odrosnie chociaz czesc tego co utracilam to upije sie ze szczescia.
    Ps: jeszcze jedna wazna rzecz to bialko, niech go nie zabraknie w naszej diecie glownie zwierzece, mozna jeszcze poratowac sie odzywka bialkowa dla sportowcow, nawet taniej wyniesie, naprawde ladnie wspomaga kuracje.

Dodaj komentarz