Na piękne włosy…

Dbaj o włosy

cytryna i jajka są bardzo dobre na zachowanie zdrowych włosówJako, że pogoda za oknem nie nastraja mnie dzisiaj do umartwiania się, postanowiłem w dzisiejszym wpisie skupić się na tych włosach, które mamy na głowie i na utrzymaniu ich w pięknym stanie. Nie będziemy zajmować się przyczynami, skutkami łysienia, bo to tylko mogło by zdołować, a po co nam to? Zajmę się za to specyfikami (trzema dokładnie), które można przygotować w domu z tego co znajdziecie w kuchni, czy łazience.

Czy to więc kolejny wpis po ostatnim o nafcie, przeznaczonym tylko dla kobiet? I tak i nie. Owszem w przypadku pań bez wątpienie osiągną one dużo lepsze (a przede wszystkim bardziej zauważalne) efekty. Jednak przecież istnieje całkiem spory odstetek panów u których poziom testosteronu jest względnie niski, a to z kolei powoduje, że są oni mniej narażeni na łysienie i istnieje większe prawdopodobieństwo, że przedstawione poniżej sposoby sprawdzą się i u nich.

A takich przepisów na maseczki, odżywki krąży zarówno po sieci, jak i z ust do ust naprawdę dużo. Być może nawet setki, natomiast zasadniczo powtarza się paręanaście składników. Stąd też i na nich się tu skupię. Cytryna to chyba obok jajek i drożdży najczęściej występujący składnik takich maseczek. Chociaż akurat przy tym przepisie, lepiej było by powiedzieć: płukanek. Bo taką też konsystencję uzyskamy kiedy połączymy szklankę wody (idealnie było by gdyby była destylowana) i szklankę soku z cytryny. Taką mieszanką przemywamy włosy zaraz po ich umyciu szamponem. Efekt? Po kilkukrotnym stosowaniu (oczywiście raz na jedno mycie) fryzura stanie się bardziej błyszcząca i mocniejsza.

A teraz coś specjalnie dla facetów. Myślę, że to będzie ich ulubiona maseczka. Skład: żółtko i piwo. Tych, którym wydaje się, że to marnowanie złocistego napoju od razu uspokajam. Po pierwsze wystarczy ¼ szklanki, tak więc resztę można wypić. Po drugie stosowanie tej maseczki naprawdę daje widoczne efekty. Na głowie trzymamy ją około 15 minut. Istotne jest to, aby ją potem dokładnie spłukać.

Jak już jesteśmy jajkach to na sam koniec zostawiłem maseczkę która jest równie banalna do przygotowania. Żółtko mieszamy z jedną łyżką oliwy. Kiedy uzyskamy jednolity kolor nakładamy taki specyfik na włosy. Potem zasiadamy z ręcznikiem na głowie i tak czekamy przez dwadzieścia minut, a potem dokładnie spłukujemy. Pierwsze efekty pojawią się po 2 tygodniach stosowania. Możecie również spotkać wersję zmodyfikowaną z dodatkiem witaminy A. Czasem pojawia się też cytryna, która jest dodatkiem do wody, którą maseczkę spłukujemy.

Wpis ten tak naprawdę jest tylko pretekstem do zacieśnienia „znajomości” z czytelnikami. Liczę na to, że pojawią się odważni i zaprezentują swoje pomysły na maseczki i płukanki.

 

Dodaj komentarz