Metody leczenia łysienia

Leczenie łysienia mężczyzn

Stało się. Problem się pojawił. Widzicie, że fryzura wyraźnie się przerzedziła. Zakola są coraz bardziej widoczne, a i na czubku głowy włosów ubywa. Pojawia się pytanie co robić. Walczyć, czy jednak po prosu się z tym pogodzić? Wybieramy tę pierwsza możliwość. Co dalej?

putanie

Zaczniemy od…

Zastanowienia się co wybrać;). Trochę tych możliwości jest. Na początek może „typowo” domowe sposoby. Od razu na samym początku powiem tak. Ich skuteczność raczej dotyczy sytuacji w których wypadanie włosów jest spowodowane na przykład dietę, stres, czy jest ono po prostu związane z porą roku. Ewentualnie przy mniej zaawansowanym problemie. Takich domowych sposób są dziesiątki. Od najprostszych odżywek do włosów przygotowywanych z tego co mamy pod ręką (głównie w lodówce), po nieco bardziej skomplikowane i droższe wcierki. Chociaż te ostatnie też mogą być proste. Generalnie w tym wypadku stosuje się między innymi zioła, ale też i produkty spożywcze. Tutaj przykładem będzie cebula.

Przejdziemy do preparatów

To w zasadzie temat na oddzielny wpis, więc postaram się tutaj jedynie w paru słowach. Wybór jest naprawdę spory. Możemy zdecydować się na przykład na suplementy diety w postaci kapsułek do łykania (np. Procerin), opartych o naturalne składniki. Możemy też wybrać walkę z łysieniem przy pomocy szamponów (np. Revita), a także odżywek itd. Swoje do powiedzenia mają też ampułki, które zawierają płyn (a w nim oczywiście konkretne składniki) do wcierania. Niektóre z preparatów do walki z łysieniem funkcjonują już na rynku od lat. Są przez to znane. Takim przykładem myślę idealnym jest Rogaine. Największa sławę zyskał w Stanach Zjednoczonych.

Może laser albo zabieg?

W tym wypadku trzeba będzie sięgnąć do kieszeni nieco głębiej. Zaczne może od lasera. Z perspektywy historii medycyny estetycznej, to można powiedzieć spora rewolucja. W przypadku łysienia wykorzystuje się laser, który nie może nam zrobić żadnej krzywdy. Ma w tym celu ustawioną odpowiednia „moc”. Zwykle taka terapia trwa powyżej 20 tygodni. Trzeba się więc nieco nachodzić i wykosztować. Kwestią czasu była „miniaturyzacja” takiej terapii. Można na przykład wykorzystać grzebień laserowy Vivicomb.

Na pewno też warto wspomnieć o mezoterapii. Dwa jej podstawowe to: igłowa i bezigłowa. Jej działanie pokażę na tym pierwszym przykładzie. W największym skrócie mezoterapia polega na tym, że przy pomocy wielu igieł do skóry głowy wprowadza się substancje, które mają ratować naszą fryzurę. Zwykle jest to koktajl witamin i minerałów. Jest jeszcze drugie rozwiązanie czyli osocze. Jest ono jednak droższe. Natomiast w obu przypadkach będziemy odczuwali pewien ból.

Ostatecznym rozwiązaniem jest przeszczep. To nic innego jak zabieg chirurgiczny, który polega na uzupełnieniu ubytków włosów w tych miejscach gdzie ich brakuje (czyli uległy przerzedzeniu). Z ciekawostek myślę warto napisać, że pierwszy przeszczep miał miejsce w 1959 roku. Został on przeprowadzony przez amerykańskiego chirurga.

Dodaj komentarz