Męskie dbanie o włosy

Dbaj o włosy

Panowie z ręką na sercu, ilu z Was w pielęgnacji swojej fryzury wychodzi poza „klasyczny” szampon? Od paru lat pewnie coraz więcej, ale wciąż pokutuje przekonanie, że dbanie o włosy jest niemęskie. Czas to zmienić;).

mycie-glowy

Po co? Chociażby po to, żeby uniknąć problemu związanego z ich nadmiernym wypadaniem. Nawet nie wiecie jak wiele czynników może mieć na to wpływ. Powiem nawet więcej. Zaryzykuję stwierdzenie, że w dużym stopniu „dokładacie się” do wypadania włosów. Właśnie przez nieznajomość pewnych procesów (tak to sobie nazwiemy).

Każde włosy wymagają pielęgnacji

Nawet krótkie. Zwykle to taką fryzurę panowie wybierają. Bo wygodniej i mniej problemu. Chociaż akurat teraz panuje moda na nieco dłuższe włosy z kitką. Abstrahując od sensu takiej fryzury,o nią też trzeba dbać;). Po pierwsze dobór szamponu. Panowie pod tym względem są poszkodowani. Szamponów przeznaczonych dla nas jest dużo mniej niż dla kobiet. Wciąż jednak mamy w czym wybierać.

Jaki szampon wybrać? W tym wypadku to kwestia indywidualna. Musicie po prostu wypróbować i sprawdzić po którym Wasze włosy będą wyglądać najlepiej. Pewnym tropem jest wybór produktu, który wzmacnia fryzurę. Zwróćcie uwagę na pewne zioła. To między innymi szałwia, pokrzywa i skrzyp. Ta pierwsza przyda się przy przetłuszczającej się skórze głowy. To częsty problem u mężczyzn.

Odżywka? Dlaczego nie. Zwykle panowie na taką ekstrawagancję sobie nie pozwalają;). Warto jednak spróbować. Już po pierwszym użyciu będziecie pozytywnie zaskoczeni.

Domowe dbanie o włosy

Co mam na myśli? Wszelkie domowe odżywki, maseczki, olejowanie itd. To o czym mężczyźni zwykle nie mają pojęcia. A warto się tym zainteresować. Takich domowych sposobów jest wiele. Na pewno trzeba uważać z ich stosowaniem. Podstawowa zasada w przypadku niektórych brzmi : nie za dużo i nie za często. Przykładowo, jeśli zdecydujecie się nakładać na głowę żółtko jajka (rozbełtane, a do tego nieco oliwy z oliwek), to pamiętajcie o tym, żeby nie robić tego za często. Spokojnie wystarczy raz na dwa tygodnie.

Istnieje mnóstwo prostych sposobów, które możecie wprowadzić w życiu, oczywiście w zaciszu domowym w ukryciu przed oczami zawistnych kolegów;). Jednym z nich jest siemię lniane. 2-3 łyżki nasion zalewacie niewielką ilością wody. Czekacie chwilę, aż całość przybierze postać „gluta”. Następnie nakładacie na skórę głowy. Włosy starajcie się omijać.

Kolejnym domowym sposobem jest kozieradka. Kupcie zmielone nasiona (znajdziecie je chociażby w sklepie zielarskim). Łyżeczkę lub dwie zalewacie wodą (około 150-200 ml). Czekacie parę minut i wcieracie w skórę głowy. Możecie najpierw odcedzić. Natomiast, jeśli będziecie kozieradkę wcierać przed myciem głowy, to nie musicie sobie tym zawracać głowy. Zresztą tak bym nawet polecał, bo ma ona swój specyficzny zapach. Chyba, że ktoś lubi pieczonego kurczaka na głowie.

Myślę, że to niejedyny tekst o męskiej pielęgnacji włosów w najbliższym czasie. Postaram się odczarować ten temat.

Dodaj komentarz