„Męski” typ łysienia

Łysienie u mężczyzn

Chociaż zmagać się z nim mogą również i panie (wtedy ma inny przebieg), to jednak łysienie androgenowe jest typowe dla panów. Przygotujcie się na małą lekcję chemii. Spróbujemy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie, czyli „co jest powodem utraty włosów w takim przypadku?”.

źródło: Wikipiedia
źródło: Wikipiedia

Zacznijmy jednak od tego, że łysienie androgenowe określa się mianem stanu chorobowego obejmującego skórę głowy. Proces utraty włosów rozpoczyna się najczęściej między 20, a 30 rokiem życia. Zdarzają się jednak przypadki, kiedy już osiemnastolatkowie łysieją. Co istotne, proces utraty włosów jest falowy, ale o tym nieco dalej.

Winny testosteron?

To bez wątpienia jeden z częściej wskazywanych winowajców. Należy on do tzw. androgenów, czyli hormonów płciowych. W przypadku mężczyzn produkowane są one przez komórki Leydiga (znajdujące się w jądrach), oraz w korze nadnerczy. Winnym tego, że tracimy włosy nie jest jednak sam testosteron, a 5α-Dihydrotestosteron. A żeby być jeszcze bardziej dokładnym, to w jaki sposób działa on na włosy.

Wspomniany związek to aktywna forma testosteronu. Pod wpływem enzymu o nazwie 5α-reduktaza powstaje DHT. I tutaj właśnie mamy problem. To on odpowiada za stopniowe osłabianie włosów. Te stają się wyraźnie cienkie, a cebulki przemieszczają się w górę skóry głowy. Dihydrotestosteron ma wpływ skrócenie poszczególnych faz życia włosa. Wskutek zmian do których dochodzi, występują zaburzenia związane z ich odrastaniem. Mówiąc prościej, cześć włosów w ogóle się nie pojawia (stąd przerzedzenia i łyse miejsca). Inne przypominają meszek, który zresztą dość szybko „kończy” swój żywot.  Nie można też nie wspomnieć o o jeszcze jednym istotnym czynniku. O ile przyczyną jest działanie dihydrotestosteronu, o tyle podłożem problemu są uwarunkowania genetyczne. I to właśnie jest łysienie androgenowe.

Fazy wypadanie włosów

Ten typ łysienia przebiega falowo. Jak wspomniałem, rozpoczyna się między 20, a 30 rokiem życia. Panowie w tym czasie zauważą, że ich fryzury stają się przerzedzone (czasem bardzo mocno). Mogą pojawić się w tym czasie dość wyraźne już zakola, bo tak zwykle cały proces się zaczyna. Często łysienie ten powraca, lub po prostu ujawnia się z większym nasileniem między 35, a 40 rokiem życia.

Opisywana dolegliwość to bardzo często występujący problem. Jest on dla nas tak powszechny, że nie zwracamy większej uwagi na łysych, lub łysiejących mężczyzn. Nie ma tym dla nas nic dziwnego. Jeśli panowie tracą włosy, to w ponad 90% przypadku właśnie łysienie androgenowe jest za to odpowiedzialne. Czy możemy je w jakiś sposób „okiełznać”? Cokolwiek poradzić? O tym już niedługo 😉

Dodaj komentarz