Masowanie skóry głowy ma wpływ na stan włosów

Masuj skórę głowy

Dbaj o włosy

Masowanie skóry głowy ma wpływ na stan włosówNie, wcale sobie nie żartuję. Stan naszej fryzury zależy od wielu czynników – to fakt. Jest nim również to, że włosy potrzebują składników odżywczych dostarczanych do nich przez krew, tak jak w zasadzie w każde miejsce naszego organizmu. Logiczne więc jest, że im lepsze ukrwienie skóry głowy, tym zdrowsze będą nasze włosy, bo większa liczba składników mineralnych będzie do nich dostarczana (do tego również szybciej).

 

To nie jedyna zaleta masażu skóry głowy, ale o tym akurat na samym końcu. Potrzymam Was w niepewności, a jeśli ktoś lubił sprawdać najpierw zakończenie książki, to tu wystarczy spojrzeć na sam dół tekstu. Ja jednak najpierw skupię się na rodzajach masażu skóry głowy, a jest ich co najmniej kilka.

Pierwszym z mi znanych jest ten, który przeprowadzić możemy (czasem nawet nieświadomie to robimy) w czasie kapięli i mycia głowy. W zasadzie można o nim powiedzieć „podstawowy zabieg poprawiający kondycję naszej fryzury). Masaż wykonuje się opuszkami palców, rozpoczynając od czoła, a kończąc z tyłu głowy. Powinien być on dość delikatny. W przypadku zbyt silnego nacisku możemy spowodować szkody, które mogą przerodzić się w jeszcze większe problemy. Albo uszkodzimy włosy ( a to przecież mamy o nie dbać),a po drugie taki nie odpowiedni masaż czasem prowadzi do zwiększenia wydzielania łoju, a to z kolei do łojotoku. To już poważny problem. Na koniec jeszcze wspomnę – co wydaje się oczywiste – dzięki takiemu zabiegowi podczas kąpieli – składniki szamponu szybciej dostają się w skórę głowy i działają bezpośrednio na mieszki włosowe.

Podobnym do wyżej opisanego jest masaż z wykorzystaniem przygotowanych (bądź zakupionych) maseczek, bądź po po prostu: „mikstur”. Dobór składników do nich zależy od tego jaki z naszą skórą głowy problem. Jeśli na przykład jest ona za sucha, można do takiego masażu wykorzystać oliwę, wmasowując ją – delikatnie rzecz jasna. Taki rodzaj masażu, nazywany jest odżywczym i regeneracyjnym.

Istnieją też ćwiczenia, które „pałętają” się po różnych stronach w sieci. Ich zadaniem jest poprawa ukrwienia skóry głowy, jak również uelastycznienie jej. Niektóre z nich są dla mnie dziwne, ale ponoć działają. Przypadkiem niech będą takie, które polegają na… zwijaniu skóry. To jeszcze nic, bo po mniej więcej 2-3 tygodniach wykonywania tego ćwiczenia należy zacząć jej podnoszenie. Brzmi to średnio przyjemnie, ale ponoć działa. Moim zdaniem jednak wystarczy tak naprawdę zwykły masaż głowy, dzięki któremu poprawimy ukrwienie skóry. A zaletą o której wspomniałem na początku to oczyszczanie włosów z toksyn i substancji szkodliwych dla nich.

6 comments

  • Witam ciepło panie Pawle.
    Mogę powiedzieć, że trochę czekałam na taki temat. Ja sama od lat już świadomie masuję sobie skórę głowy w czasie mycia włosów i mimo, że wiem, że powinno się masować od czoła w stronę kręgosłupa, ja masuję w obydwu kierunkach. Z prostej przyczyny- jest to bardzo przyjemne. Taki masaż pomaga mi też walczyć z bólem głowy. A żeby nie zwiększać wydzielania łoju na koniec spłukuję włosy chłodną wodą.
    Pozdrawiam

  • A cieszę się bardzo, że komuś się spodobało. Co do sposobu masażu. Wie Pani to jest tak, że ja zaproponowałem najbardziej znaną i często stosowaną metodę, ale w wyborze sposobu istnieje oczywiście pełna dowolność. Ale zauważyła Pani rzecz, która mi w sumie umknęła, czyli przyjemność samego masażu. O walce w ten sposób z bólem głowy słyszałem, chociaż lepsze efekty – o czym pewnie ma Pani świadomość – daje masowanie samych skroni, co oczywiście przy ogólnym masażu skóry głowy można zrobić.
    Pozdrawiam

  • Witam ponownie.
    Ja masuję skórę głowy bardzo podobnie jak pani Ela, trzeba tylko pamiętać, żeby nie robić tego za mocno. Jeśli chodzi o uśmierzanie bólu głowy przez masaż, to pani Eli chodziło chyba o to, że taki masaż po prostu potrafi natychmiastowo odprężyć i faktycznie może nieco ulżyć w bólu, a skronie pomasować przy okazji oczywiście też można.

    Jakiś czas temu do jakiegoś produktu do pielęgnacji włosów, nie pamiętam czy to był szampon czy farba, dodawany był w gratisie taki przyrząd do masażu skóry głowy. Wyglądem przypominał jakby pająka, chyba był metalowy. Przypomniałam sobie o nim czytając ten artykuł. Miał ktoś z Was kiedyś takie coś i używał? Chętnie bym przetestowała na sobie 🙂

  • Taki masażer, o którym wspomniałaś Malwino można bez problemu kupić na Allegro za 3 złote 🙂 A to naprawdę fajny wynalazek jest. Ponoć został wymyślony przez Aborygenów wcale nie do masowania skóry głowy, a do stymulacji seksualnej (taka ciekawostka), no ale jak widać w kulturze europejskiej przyjął się jako przyrząd stosowany do innych celów.
    I macie absolutną rację co do właściwości przeciwbólowych masażu głowy. Działa to na bardzo prostej zasadzie- masaż głowy odpręża, redukuje stres i napięcie mięśniowe, a co najważniejsze wytwarza ENDORFINY, a tym już chyba każdy słyszał. Od dawna wiadomo, że ten hormon szczęścia ma wpływ na redukcję a nawet eliminowanie bólu.
    Co więcej masaż taki pomaga lepiej się skupić, czyli szybciej się uczymy i generalnie „lepiej nam się myśli” 🙂
    Ja miałam, używałam, super sprawa. Do tego jest to tak tanie, że nie ma co się za bardzo zastanawiać , trzeba kupić i spróbować na sobie.
    Są też masażery elektryczne, które wyglądają jak słuchawka do prysznica. No ale do już jest droższa impreza.

  • Witam Panie i Panów. Do niedawna miałem bardzo gęste i mocne włosy, a fryzurę swoją utrzymywałem mniej więcej na długość 10 centymetrów. Były mocne i lśniące. Jednak pojawiły się ostre stresy w pracy, a przez to wróciłem do palenia (nie paliłem już 5 lat), a to wszystko pociągnęło za sobą skutki w postaci wypadania, przerzedzenia i osłabienia włosów. Co gorsze, nie widziałem, że coś się z nimi dzieje na bieżąco, dopiero fryzjer mnie uświadomił. Pożaliłem się o problemach z włosami mojej żonie, która oprócz nakazania mi rzucenia palenia, zakupiła mi masażer do skóry głowy. Ale nie taki pajączek jak było wspominane, a taką w zasadzie szczotkę. To taka szczotka, która wibruje, a do tego ponoć emituje lecznicze światło. Nie wiem, jakoś nie jestem do tego przekonany. Poczytałem o tym urządzeniu trochę, ale nie napotkałem opinii autentycznych użytkowników. Może ktoś z Was tutaj takie coś używał?

  • Widziałam kiedyś chyba taką szczotkę, o której mówisz na Allegro, ale jak dla mnie to zwykła ściema. Kosztowała chyba 20 zeta, a na zdjęciu ten strumień światła, o jakim wspomniałeś wyglądał jak zwyczajne lampki diodowe. No zaszkodzić ci to na pewno nie zaszkodzi, także próbuj i podziel się z nami ewentualnymi efektami. Ale tak jak mówię, ja bym się wiele po tym nie spodziewała. Chociaż przyznaję, że jestem ciekawa ;D
    Ja osobiście miałam taki fajny masażer z różnymi końcówkami, nakładkami, w tym z jedną właśnie do masażu skóry głowy. Niestety z lenistwa i braku czasu odstawiłam go, a w końcu oddałam koleżance. Masaż takim elektrycznym urządzeniem jest o tyle fajny, że jest prosty i nie trzeba się zastanawiać co i jak robić. Natomiast uciążliwe jest to, że trzeba używać go minimum 2 razy dziennie przez nawet 10 minut. Wiem, że wyżej wspomniana koleżanka używa go nadal, ale nie w celu zwiększenia bujności fryzury a po prostu jako „odprężacz”.

Dodaj komentarz