Masaż skóry głowy

Porost włosów

Temat, którego – w formie dłuższego tekstu – jeszcze nie podejmowałem. I przyszedł najwyższy czas, żeby to naprawić. Masaż to nie tylko rozwiązanie dla kobiet, bo i panowie powinniśmy się nim zainteresować.

Kiedy i dlaczego warto go stosować?

Można by napisać, że zawsze:). Spróbuję jednak nieco skonkretyzować. Po pierwsze masaż skóry głowy warto wykorzystywać przy wcierkach. I to zarówno tych kupowanych, jak i robionych w domowym zaciszu. Dzięki takiemu masowaniu jesteśmy w stanie zwiększyć w pewnym stopniu dostarczanie poszczególnych składników. Kolejna sprawa to odżywianie skóry głowy. Pozbędziemy się też martwego naskórka i włosów, które i tak by wypadły.

Masaż pobudza krążenie krwi w skórze głowy. Można też powiedzieć, że dotleniamy mieszki włosowe. I to bardzo dobra informacja, zwłaszcza w kontekście porostu włosów. Poleca się go osobom z suchą fryzurą. Taki masaż wykonywany w czasie mycia głowy pozwala rozprowadzić łój. Jeśli fryzura się przetłuszcza, najlepiej robić go przed.

To jednak nie wszystkie zalety masażu skóry głowy. Przyda się on nam gdy wrócimy po całym dniu ciężkiej pracy. Rozluźni nas i odpręży.

W jaki sposób robić masaż?

W zasadzie technika jest dość prosta i nie wymaga od nas specjalnych umiejętności. Poniżej prezentuję film (można ich znaleźć mnóstwo w sieci) w jaki sposób można to robić. Ale parę słów też napiszę. Tak naprawdę masaż możemy wykonać jedynie przy użyciu palców. Dokładniej to opuszków. Dzięki temu nie podrażnimy skóry głowy. Warto mieć obcięte paznokcie.

Można wykorzystać też szczotkę do włosów, albo specjalny masażer. Ten ostatni szczerze powiedziawszy to dla mnie jedynie gadżet. Niekoniecznie potrzebny, ale może ktoś woli. Wygląda on niepozornie, ale – tak przynajmniej twierdzą ci, którzy stosowali – działa cuda. Na pewno podnosi włosy u nasady. Wpływa też oczywiście na składniki wcierek. Często wymieniane jako skutek jest wspominane już przeze mnie odprężenie. „Schodzi” stres.

Na pewno kwestią istotną jest cena. Nie jest on drogi. Chociaż pewnie w „przepaściach internetu”znajdziecie drogi sprzęt tego typu. Niekoniecznie bym się na niego decydował. Taki „zwykły” masażer można kupić już za parę złotych.

Dodaj komentarz