Łysienie rozlane u kobiet

Łysienie u kobiet

Piękne włosy zależą od utrzymania kilku czynnikówTak, aby kobiety czytające mojego bloga nie poczuły się zapomniane dzisiaj postanowiłem skupić się na łysieniu, które najczęściej występuje u pań między 30 a 50 rokiem życia. A ponieważ wbrew pozorom jest to dość częsta dolegliwość, warto więc o niej trochę napisać. Bo wróg znany, to wróg pokonany.

Jak wspomniałem we wstępie łysienie rozlane występuje dość często i nierzadko jest ono też przyczyną poważniejszych problemów związanych z psychiką. W te drugie zagłębiał się nie będę, bo specjalistą w tej dziedzinie nie jestem, ale potrafię sobie wyobrazić – znając przebieg łysienia rozlanego – jak może on wpłynąć na kobiety, dla których włosy są dużo ważniejsze, niż dla mężczyzn.

Jakie są najczęściej występujące przyczyny tego typu łysienia? Może być ono na przykład spowodowane poprzez traumatyczne przeżycia związane z chorobą, czy nawet przebywaniem pod narkozą, a także po poważnej operacji. Wiele przypadków łysienie rozlanego u pań wynika z przyjmowania leków cytostatycznych, sterydów i preparatów immunosupresyjnych (obniżają one odporność naszego organizmu). A jak już jesteśmy przy farmaceutyce to trzeba wspomnieć, że łysienie tego typu może również wynikać z przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych. Ostatnia grupa przyczyn związana jest z jedzeniem, bo łysienie rozlane może być również wynikiem rygorystycznej diety odchudzającej, niedożywienie, czy brak podstawowych składników odżywczych (na przykład białka).

Jak wygląda łysienie rozlane? Wbrew nazwie w czasie jego trwania nie dochodzi do pojawiania się miejsc całkowicie pozbawionych włosów, a jedynie ich przerzedzania. Stopień widoczności tego faktu, zależy od wielu czynników, ale praktycznie zawsze zaczyna się taki stan w okolicach ciemieniowych. Łysienie rozlane rozpoznawane jest poprzez eliminację innych typów wypadania włosów.

Leczenie w zasadzie polega na odstawieniu szkodliwego czynnika (w przypadku leków i diety), ewentualnie stosuje się witaminę B6. Często łączy się ją z preparatami multiwitaminowymi, bo w ten sposób działają one szybciej. Często w przypadku łysienia rozlanego stosuje się biotynę. Niektórzy polecają również preparaty z minoxidilem, ale w przypadku kobiet bardzo bym uważał z tym składnikiem.

 

P.S.

Przypominam, że istnieję też na facebooku. Można komentować, pytać i poddawać pomysły na tematy. Już niedługo pojawi się również przycisk like

13 comments

  • Hej Paweł,

    często czytuję Twojego bloga, bo wiem, że już stałeś się specjalistą od owłosionej skóry głowy, graty za cudownego bloga, wgle fajnie, estetycznie prowadzony 😉 Gdybym miała Ci opisać swoją historię to miałbyś co czytać…mam jednak konkretne pytanie. Czy myślisz, że przy nasyceniu organizmu żelazem, którego występował poważny niedobór (zespół złego wchłaniania), jest szansa na odrost włosów po ponad 2 latach? Byłam źle diagnozowana przez ten czas (bylam na wizyttach u samych FACHOWCOW)co w sumie jest teraz na minus jak i plus, bo lepsza anemia i jej konsekwencja – łysienie, niż androgenowe, praktycznie nieuleczalne jak wiemy… . Ponad 2lata temu straciłam niemal polowe wlosow. Boje sie tylko o żywotnosc mieszkow wlosowych, eh. Jak sadzisz? Jestem mloda dziewczyna. Myslisz, ze sie wybroni organizm?

  • Witam

    Cieszę się, że komuś się to co tu wypisuje podoba;] A teraz poważniej i do tematu. Muszę Cię jednak na początku zmartwić. Nie jestem lekarzem z wykształcenia, tak więc moja diagnoza opiera się raczej na doświadczeniu i informacjach, które w różnych miejscach zdobywam. Przede wszystkim, przez dwa lata cały czas wypadały Ci włosy i było ich coraz mniej? Czy przez ten okres problem jakby został przez specjalistów, nazwijmy to niezauważony? To dość specyficzna sytuacja. Pytanie też brzmi, jak bardzo młoda jesteś. Młody organizm dużo łatwiej potrafi sobie radzić z różnymi zdrowotnymi problemami.

    Niestety – i tu pewnie zmartwię Cie po raz kolejny – nie jestem jednoznacznie stwierdzić, czy i w jaki stanie będzie fryzura. Wynika to chociażby z tego, że ciężko mi po Twojej historii jednoznacznie stwierdzić jakie „zniszczenia” się pojawiły. Na pewno bym się nie poddawał. Na pewno podstawą w Twoim wypadku będzie dieta plus kosmetyki (mogą być profesjonalne) i domowe sposoby na odżywienie i wzmocnienie włosów. Żelazo o którym wspominasz będzie bardzo istotne – dla kobiet dzienna dawka to 18-19 mg na dzień. Zależnie od chociażby wieku, jak i trybu życia. Nie zapomnij o witaminie C, bo ona wspomaga wchłanianie tego pierwiastka. Przy okazji, najlepsze jest żelazo pochodzenia zwierzęcego. Cóż mam powiedzieć na koniec – na pewno warto próbować. Jeśli zajdzie potrzeba to jeszcze pomogę.

  • Dzieki za odp 🙂

    Zostalo mi heh, jakies 1/4, 1/3 wlosow. Wypadly mi szybko (w przeciagu kilku miesiecy), 2 lata temu w klasie maturalnej (az tak sie egzaminem nie przjmowalam, bez przesady, ale pamietam, ze zaczelam kombinowac z dieta i jadla DUZO nabialu, niewiele miesa…) i od tamtego czasu wypadaja w pojedynczych sztukach, co tez jest dziwne, ale niech tak bedzie…w sumie jakby mi mialo jeszcze wypadac jeszcze tych pare wlosow, ktore mam to zalamka. Jak widzisz, przeszlam z moim problemem do porzadku dziennego, wiec mozesz mi pisac bez ogrodek 🙂 Co do wieku to mam 21lat. Wszystko o zelazie juz wiem, teraz staram sie go podbic, zrobie badania za jakies 1,5 miesiaca czy cokolwiek rusza. Dodatkowo bede pila miksture z sokowirowki – jablko i pietruszka. niby nic, ale zawsze witaminy i zelazo sie przydadza, a do tego w smacznej formie.
    Łysienie jest u mnie rozlane, na calej skorze glowy. Na poczatku byl przerzedzony przedzialek, ale teraz widze dokladnie, ze wlosy na calej skorze glowy sa nie swoje. Jeszcze 3 lata temu mialam PIEKNE wlosy, podobno jedne z najladniejszych w klasie. Pewnie dlatego ze ta strata az tak boli 😉
    Dieta juz jest, analiza pierwiastkowa wlosow wykonana, sporo dobrych leakrzy odwiedzonych, inni lepsi inni gorsi, jeszcze inni wymineli sie z powolaniem i ktos powinen zadzialac, ale coz. Ile doswiadczenia nabralam, heh.
    Zwrocilam sie do Ciebie o pomoc, bo boje sie o moje mieszki wlosowe, czy moga one po prostu odzyc, zregenerowac sie po tak dlugim czasie uspienia, jesli niedobor zelaza to rzeczywista przyczyna wypadania wlosow…
    Z szamponow stosuje dermene z kilkoma kroplami olejku rozmrynowego, bo pobudza mieszki (mhm), na zmiane z jakims siarczkowym szamponem z uzdrowiska. Odzywek nie stosuje po umyciu, bo bym miala przylizane wlosy i nijak ich wtedy nie uloze, niestety. Czasami robie masaz skory glowy, staram sie codziennie. Dobrze sie odzywiam, uprawia sporty. Z suplementow biore zelazo, wiadomo, spiruline, biotyne 1mg, kompleks wit.b, wapn z magnezem. Nie jestem lekomanka ;p tylko kobieta walczaca o wlosy, prosze o zrozumienie ;))
    Moze masz dla mnie Pawle jeszcze jakies pomysly albo uwagi?

  • No powiem szczerze, zaskoczyłaś mnie. Robisz w zasadzie wszystko co można zrobić w kwestii odżywiania i regeneracji. Domyśliłem się też, że wypadanie włosów u Ciebie, to łysienie rozlane. A poza takimi domowymi sposobami nie próbowałaś wizyt u profesjonalistów?

    Wiesz co, do samego głównego pytanie. Po pierwsze, skąd ta pewność iż to właśnie żelazo było głównym powodem wypadania włosów? Wiesz, no jednak na łysienie rozlane wpływa sporo czynników.

    I rada na koniec. Nie myślałaś o zrobieniu trychologii? Faktem jest, że najczęściej badanie to robi się do stwierdzenia, lub zanegowania łysienia androgenowego, ale z tego co mnie pamięć nie myli, badanie to może dać odpowiedź na pytanie w jakim stanie znajdują się mieszki włosowe. Jeśli jesteś z większego miasta, to raczej nie powinna mieć problemów ze znalezieniem miejsca, gdzie można by je zrobić.

  • Hej, dzieki za odpowiedz 🙂 Bylam u b dobrej endokrynolog-lekarza chorob wewnetrznych, wczesniej sama zrobilam sobie pakiet badan,ktore moglyby pomoc w diagnozie powodu wypadania moich wlosow. I wyszlo, mam ukryty niedobor zelaza. Studiujac sporo artykulow o lysieniu, moze to byc decydujacy powod moich problemow. Tarczyca ok, inne hormony rowniez w porzadku. Stracilam wlosy w bardzo krotkim czasie, poza tym jest to ł rozlane, a nie na czesci ciemieniowej tylko i wylacznie, a tak sie zaczyna u kobiet androgenowe. Mam wszedzie przerzedzone wlosy, chociaz te co mi zostaly, sa dobrej jakosci i od ponad 2 lat nie wypadaja juz, po prostu w 6 miesiecy stracilam polowe albo i wiecej. Zabawnie same zmieniaja kolor, no nieslychane rzeczy. W kazdym razie tak jak hemoglobine mam w dolnej granicy, tak samo zelazo (46), to ferrytyna wynosi u mnie tylko 9 norma (11 – 306 w moim laboratorium).. Pzoa tym kiedys kombinowal z dieta, jadlam malo miesa. Przez te 2 lata, ze „zdiagnozowanym” androgenowym, niby jadlam przyzwoicie, bez slodyczy np., ale jakby tak szczerze sie przyznac, to miesa tam bylo niewiele. Wg zagranicznego forum o lysieniu, ferrytyna dla prawidlowego wzrostu wlosow powinna wynosic 70. Podbijanie ferrytyny trwa długo, z tego co wyczytałam.

    W ramach ciekawostki, wg doświadczenia mojej endokrynolog, hiperandrogenizm, ktory przyczynia sie do wypadania wlosow, u kobiet idzie zwykle w parze z nadmiernym owlosieniem na calym ciele, wysokim testosteronem. Mnie dotyczy tylko wypadanie wlosow, reszta sie nie zgadza. Do tego testosteron na poziomie 0,35 jest po srodku przedzialu, wiec tym bardziej… jedno wielkie eh.

    Co do trychologa – byłam u takiego jakiś rok temu. Zrobil wywiad, zbadał mikrokamerą, powiedział, że na całej głowie są przerzedzone (wow!), skora glowy jest dobrze ukrwiona…wiec on nie rozumie czemu mi nie rosna! Przepisal jakies swoje suplementy, ktore oczywiscie olalam, bo sklad podobno jak np. H-pantoten, tylko 2albo 3x drozszy. Wczesniej uzupelnilam dokladna ankiete, przeczytal ja 5/10… Trychologicznego badania wlosw, gdzie sie je wyrywa i bada – nie zrobil, a chyba powinien byl. Mieszkam we Wroclawiu. Mam mozliwosc zrobienia badania u dermatologa, ale przyznam sie, ze perspektywa 4dni chodzenia z niemytymi wlosami mnie przeraza, codziennie mam zajecia…Poza tym, mzoe to glupie, ale nie chce zeby mi ktos wyrywal wlosy, ktorych mi i tak niewiele zostalo. Jednak naprawde wydaje mi sie to rozlanym lysieniem, bo moje wlosy np. na potylicy sa powiedzm tak samo przerzedzone jak na gorze.

    I przepraszam za eseje, ale jak juz zaczne to nie moge skonczyc 😉

  • Dopisze jeszcze, ze ferrytyna dla normalnego funkcjonowania powinna wynosic co najmniej 50, wg mojej lekarki. Probuje ja wlasnie teraz podbijac. Dodam jeszcze, ze wieczorem psikam sobie peptydy miedzi, chociaz bez zbytnich rezultatow. Sadze po prostu, ze cos wewnatrz mi nie gra, tak czuje. Jezeli mialbys jeszcze jakies rady to chetnie przeczytam, a jesli nie to i tak dzieki za zainteresowanie problemem 😉

  • Nie ma problemu w końcu po to też jest ten blog. Z jednej strony się jakąś tam wiedzą dzielę, a z drugiej fajnie ją zdobywać. W końcu uczymy się codziennie;] Powiem szczerze, chyba nie do końca potrzebujesz mojej pomocy, bo jak czytam to co robisz w celu ratowania włosów, to w zasadzie jest to bardzo świadome wszystko. No i sam fakt tego, że jakby problem przetrawiłaś i go przyjęłaś. Można powiedzieć: przecież nie mam innego wyjścia, ale znam ludzi, którzy już przy zwykłych zakolach popadli w takie stany emocjonalne, że ciężko z nimi normalnie rozmawiać. Z ciekawości – jeśli nie zapomnisz i będziesz miała ochotę podzielić się tym co się będzie dało zaobserwować za mniej więcej 2 miesiące (w sumie to nie napisalaś kiedy zaczęłaś pełną kurację), to ja z chęcią poczytam. Może wtedy będzie można coś ewentualnie korygować.

  • Jasne 😉 Ogolnie to plan jest taki:
    1. Biore zelazo z kwasem foliowym przepisanym przez lekarke, do tego kompleks witamin B z B12 (akurat ja mam puritains’pride, mam nadzieje, ze nie spamuje :)), a dodatkowo B6 pol tabl. 50mg dziennie i biotyne 1mg (w kompleksie jest malo akurat tych), mysle nad cynkiem, ale chyba dam sobie spokoj na 3 miesiace, zobacze czy beda jakiekolwiek efekty. Mhm, a takich moge sie spodziewac dopiero za ladnych pare miesiecy, bo nie chodzi mi o zachamowanie wypadania (bo mi juz nie wypadaja ;)), ale o odrost. A wiadomo, cykl wlosa itd. itp. We Wroclawiu chodze jeszcze na takie zabiegi, 4x w tygodniu mikroelementy na skore glowy. Jezeli masz ochote zoabczyc co to jest to napisze Ci meila, bo tutaj jakos nie chce podlinkowywac.
    Staram sie tez myslec o tym co jem, warzywa, owoce, dobre mieso a mniej nabialu (kiedys jadlam bardzo duzo, ale wapn zaburza wchlanianie zelaza, wiec sobie odpuszcze te moje serki wiejskie i zolte sery). Bede czasami tez brala spiruline. No i ten moj koktajl z pietruszki i jablka. Chociaz wczoraj zrobilam sobie z pomaranczy, pietruszki i jablka i musze przyznac, ze jest lepszy w smaku 😉 chociaz 1 wersja tez smaczna. Mysle sobie, ze wit. C, ktorej jest wiecej niz pomaranczy, pomoze zelazowi z pietruszki. Kombinatorstwo na potege 😉 Kurcze, jak to nei podziala to ciekawe czy jeszcze bardziej bede kreatywna zeby cos dobrego wymyslic.
    2. Za 2 miesiace zrobie badanie ferrytyny i zobacze jaki rezultat.
    3. No i 3, najwazniejszy punkt 😉 podczytuje Twojego bloga, bo jestes swietny ,Pawle. Pisz dalej prosze!

    Pelna kuracje mozna powiedziec, ze zaczelam od tygodnia, a nawet kilku dni. Wiec powiedzmy 15 kwietnia dla rownej daty. Efekty moich wczesniejszych wybrykow jakies tam juz mam, tzn. bardzo ladna cera, jak nigdy wczesniej 😉

  • No to generalnie rzecz biorąc pozostaje tylko życzyć powodzenia i czekać faktycznie te trzy miesiące. CIeszę się, że podoba CI się blog. I chwilowo nie zamierzam przerywać jego pisania. Przeciwnie nieco ostatnio rozszerzyłem tematykę – ogólnie o włosy -pielęgnacja itd – zresztą to chyba da się zauważyć.

    A tak już nieco abstrahując, to powiem Ci, że czytając Twoje komentarze można powiedzieć, że masz dość dużą świadomość tak skali problemu, jak i metodologii. Zadziwiające jest na przykład dość metodyczne podejście do sprawy ratowania włosów. To nie częste, że aż tak kompleksowo się tym ktoś zajmuje. Co do tych zabiegów. Jeśli aktualny jest meil, który podałaś w komentarzu (oczywiście widzę go tylko ja),to oczywiście z chęcią napiszę i się nieco więcej na ten temat dowiem;]

  • No ja to polecam na łysienie wyciąg z rumianku i jakiś dobry krem. Ostatnio widzialam różne na

  • ja uzywam preparatu , ktory zawiera Minoxidil i jestem zadowolona . Balam sie , ze w wieku 30 lat zostane łysa , ale na szczescie udalo mi sie tego uniknąć. http://www.nr-07.pl/ tutaj macie pelen opis produktu.

  • w mojej rodzinie kobity nagminnie łysieją androgenowo, to też łysienie rozlane i z tego co mi wiadomo tylko kuracje minoxidilem są w stanie autentycznie utrzymać czuprynę w jako takim stanie, wszystkie inne elementy (witaminy, minerały, specjalistyczne suplementy etc.) są w zasadzie jedynie dodatkiem do minoxidilowej kuracji

  • Dzień dobry Pani Pawle,
    co miał Pan na myśli pisząc „Niektórzy polecają również preparaty z minoxidilem, ale w przypadku kobiet bardzo bym uważał z tym składnikiem.” ? Jakie negatywne skutki może to przynosić? i co Pan myśli o leku Aplicorte E? Bardzo proszę od odpowiedź

Dodaj komentarz