Laseroterapia na łysienie – hit 2015 roku?

Leczenie łysienia

Bez wątpienia należy do ona grupy najnowocześniejszych metod walki z przerzedzoną fryzurą. Co pewien czas pojawiają się nowe informacje na temat skuteczności właśnie technologii laserowej. Coraz więcej osób decyduje się na jej stosowanie, zarówno przez zabiegi, jak i rozwiązania wykorzystywane w „domowym zaciszu”. Czy można wiec już mówić o tym,  że laseroterapia na łysienie jest hitem mijającego roku?

Jak to działa?

To pierwsze pytanie,  które się nasuwa. Zaczniemy może od tego,  że laser jako technologia wykorzystywany jest od niedawna. I nie chodzi tylko o łysienie, bo w tym wypadku w ogóle można by napisać, że to nowość. Piszę to dlatego, że to co jest nam nieznane, zwykle wzbudza pewne obawy. W przypadku lasera i wykorzystania go w walce z łysieniem takowych być nie powinno. Po pierwsze jest on bezpieczny. Stosuje się niskoenergetyczną biostymulację laserową. Teoria działania jest bardzo prosta. Naświetla się przerzedzone miejsca wiązką. To ma pobudzić krążenie krwi, ale też i mieszki włosowe.

grzebień

LLLT – co ten skrót oznacza dla łysiejących

Odpowiedź na to pytanie brzmi „rozwiązanie problemów”. LLLT oznacza „laseroterapię małej mocy”. To skrót wykorzystywany przez niektóre gabinety oferujące leczenie laserem. Oznacza urządzenie, który ma małą moc. Co to właściwie oznacza? Małą moc w porównaniu na przykład do lasera liftingującego. Działa on w nieco inny sposób. Jak wspomniałem przede wszystkim ma on pobudzać krążenie krwi w skórze głowy i uśpione mieszki włosowe.

Celem jest zmiana metabolizmu cebulek. Warto też wiedzieć,  że  światło lasera odżywia skórę głowy. Powoduje też szybsze namnażanie komórek. To wszystko skutkuje efektem, którego oczekujemy, czyli odrastaniem włosów. W zasadzie zabieg jest bezbolesny i nie powoduje skutków ubocznych. To bez wątpienia bardzo ważna informacja.

W jakich przypadkach można stosować  laseroterapię?

– w przypadku łysienia typu męskiego

– przerzedzenia włosów

– utraty włosy z innych powodów (np. stres, dieta)

– wypadanie włosów związanych z łojotokiem

To oczywiście nie wszystkie możliwości, ale te najważniejsze. W przypadku jednak utraty włosów spowodowanych przez dietę i stres, raczej nie decydowałbym się na laser. Lepszym rozwiązaniem może być suplement w postaci kapsułek Profolan. Spokojnie sobie poradzi z tym problemem. Wracając do zabiegów, problemem może być dla wielu cena. To kilkaset złotych za wizytę(wiele zależy od miejsca, gdzie robimy). Na jednej raczej się nie skończy. To może naprawdę sporo kosztować.

Alternatywą dla drogich zabiegów może być laserowy HairMax Działa tak samo. Oparty jest o technologię – LLLT – ale można go stosować w domu. To oczywiście spora zaleta. Jego całkowity koszt w porównaniu do zabiegów laserowych będzie zdecydowanie mniejszy. Stosowanie grzebienia nie wymaga od nas też dużych nakładów czasu. Używa się go 3 razy w tygodniu po 15 minut. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby robić to częściej.

Grzebień HairMax można nabyć tutaj

Wspomniany Profolan do kupienia tutaj

 

 

Dodaj komentarz