Szampon Sigma Skin na wypadanie włosów

Kuracja Sigma Skin – część 1

Preparaty na łysienie, Recenzje

Szampon Sigma Skin na wypadanie włosówKażdy, kto chociaż trochę „liznął” tematu walki z łysieniem wie, że najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie różnego rodzaju kuracji łączących w sobie co najmniej kilka produktów, czy po prostu związków chemicznych. Zresztą tyczy to przecież nie tylko łysienia, przy grypie (wiem – dziwne porównanie – również stosuje się różne leki i domowe sposoby, których działanie ma się łączyć.

 

Kuracja, której dzisiaj pierwsza odsłona, składa się z trzech produktów – można je określić jako kolejne kroki. Każdy z produktów odpowiada za swoją część walki z problemem nadmiernego wypadania włosów nie wchodząc przy tym w paradę innym. To akurat dość istotna cecha, wszak w czasie kuracji konkretne preparaty mają ze sobą współpracować na rzecz jak najlepszym efektów.

Część 1 – szampon

Dzisiaj – jak już pisałem – zajmę się tylko pierwszym etapem kuracji produktami Sigma Skin. Nie zaczyna się ona od jakiś tajemniczych działaniach, odbywających się jedynie przy pełni księżyca, a wystarczy zakupić Hair Growth Stimulating Shampoo – taki brzmi pełna nazwa preparatu z Sigma Skin. Cena może nieco ostudzić nastroję, bo spotkałem się z kwotą 179 złotych. Z drugiej strony pokażcie mi preparat do walki z łysieniem, który jest tani.

Co szampon ma w środku?

Przeglądając skład tego preparatu można w zasadzie ograniczyć się do wypisania trzech z nich: biotyna, polifenole (uzyskiwane z jabłek), oraz retinol. Przyjrzyjmy się im nieco bliżej, a zacznijmy od tego pierwszego. Czy jego nazwa Wam się z czymś nie kojarzy? Biotyna to inaczej witamina B7 (lub też witamina H). Myślę, że mogliście spotkać się z nią już wcześniej, gdyż odpowiada za kilka ważniejszych procesów w organizmie. W opisywanym szamponie ma ona regulować wydzielanie łojotoku (częsty problem przy łysieniu).

Polifenole w tym wypadku mają zapewnić działanie przeciwgrzybiczne i antyoksydacyjne. Czyli są przeciwutleniaczami, które niszczą wolne rodniki – wróg w zasadzie każdej części naszego ciała. Ostatni związek wpisuje się w tezę opisaną przeze mnie wyżej, czyli że preparaty uważane w kuracjach powinny ze sobą współpracować. Wyprzedzając nieco fakty powiem, że retinol to związek, którego zadaniem jest poprawianie skuteczności minoxidilu (również wchłaniania się go w skórę głowy). Składnik, który będzie głównym bohaterem opisu drugiej części kuracji, która to już niedługo.

Kto i jak?

Zacznę od tego, że panie niespecjalnie mają tu czego szukać, bo szampon ten – jak i pozostałe dwa preparaty – są przeznaczone dla mężczyzn. Samo stosowanie tego preparatu jest w zasadzie banalnie proste i nie wymaga od nas jakieś wiedzy tajemnej. Dwa razy pod rząd. Nałożyć na głowę, spienić odczekać 2 minuty i spłukać. Potem jeszcze raz, tylko że tym razem należy potrzymać od 3 do 5 minut. Najlepsze efekty daje stosowanie szamponu 5 razy w tygodniu. I na koniec jeszcze istotna sprawa. Można ten preparat stosować solo, może być on również elementem dłuższej kuracji. Co oczywiste ja wybrałem tę drugą opcję. Dlatego też druga część już wkrótce…

 PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: KAPSUŁKI REVALID

Dodaj komentarz