Kuchnia dla włosów cz. 1

Dbaj o włosy

Długo myślałem nad tym jaki wstęp przygotować dla dzisiejszego wpisu. W końcu jednak stanęło na „banale”. To co jemy jest niezwykle istotne dla funkcjonowania naszego organizmu. Również i stanu mieszków, a w konsekwencji fryzury. Oczywiście efekty nie pojawiają się po jednym tygodniu diety. To tak nie działa. Zresztą nie tylko przecież w przypadku włosów.

dieta

Temat postanowiłem podzielić, bo tak naprawdę jest on długi i obejmuje co najmniej kilka aspektów. Chwilę też zastanawiałem się jak do niego podejść. Czy pisać tylko o tym co jeść, aby wpłynąć na stan fryzury? A może jednak zacząć od tego, czego unikać?

Tego lepiej nie jeść

I już wiecie jak się zacznie;) To pewne ogólne przesłanki, bo nie chodzi nawet o bezpośredni wpływ ( lub jego brak) na stan włosów. Jak wspomniałem na początku, to co jemy jest istotne dla naszego organizmu. Banał, ale prawdziwy. To, że na przykład Wasza dieta pełna będzie tłustych i ciężkostrawnych dań, fast food, zup w proszku i konserw, w pewnym momencie się „odbije”. To między innymi nadmierne kilogramy. To jednak nie wszystko. Taka dieta to też toksyny. A te mogą sporo złego zrobić, również jeśli chodzi o stan fryzury. I właśnie dlatego trzeba ich unikać. Z drugiej strony pamiętajcie też o tym, że ciągłe odchudzanie, czy głodówki również są niewskazane.

Witaminy, witaminy

Od nich zaczniemy. Przyjąłem najbardziej chyba przejrzysty sposób przedstawienia diety dla włosów:). Których witamin potrzebuje nasza fryzura? Na pewno grupy B. Szczególnie trzeba uwzględnić biotynę, pirodyksynę i ryboflawinę. Dobrą informacją jest to, że trudno o niedobór witaminy z grupy B. Warto w codziennym jadłospisie uwzględnić wątróbkę, ryby, jajka i rośliny strączkowe.

Na pewno nie możemy zapomnieć o witaminie A. Ma ona w naszym organizmie wiele zadań, ale my co oczywiste skupimy się jedynie na włosach. W przypadku tego składnika nie możemy dopuścić zarówno do niedoboru jak i nadmiaru. Warto tego pilnować. Obie sytuacje powodują problemy z włosami. Niedobór witaminy A to łysienie typu plackowatego. Pierwsze objawy takiej sytuacji dostrzeżecie prawdopodobnie na skórze. Stanie się ona wyraźnie sucha.

Gdzie szukać witaminy A? Wspomniałem już o wątróbce. Jest ona dobrym źródłem tego składnika. Najczęściej jednak wymienia się w tym kontekście warzywa. Na pewno powinniście pamiętać o marchewce i papryce.

Co jeszcze w temacie witamin? Myślę, że warto uwzględnić w jadłospisie tę oznaczoną literą E. Nie jest ona obowiązkowa, ale lepiej niech będzie. Tym bardziej, że potrzebna jest naszemu organizmowi. Witamina E ma wpływ na stan skóry. Jest ona często określana jako eliksir młodości. Znajdziecie ją między innymi w kosmetykach. Nas tutaj oczywiście bardziej interesuje w jakich produktach żywnościowych jest obecny ten składnik. Na pewno łaskawym okiem warto spojrzeć na tłuszcze pochodzenia roślinnego. Mam tutaj na myśli na przykład olej rzepakowy. Witamina E to również oliwa z oliwek. Składnik ten jest też obecny w migdałach.

Z drugiej części dowiecie się jakich pierwiastków potrzebują Wasze włosy:).

Dodaj komentarz