Kozieradka a włosy

Dbaj o włosy

To chyba jeden z bardziej zachwalanych roślin w kwestii wspomagania fryzury. Warto więc będzie się jej trochę bliżej przyjrzeć. Skąd w ogóle się ta roślina wzięła, gdzie można się w nią zaopatrzyć i oczywiście przede wszystkim w jaki sposób stosować.

Zacznę od kilku kwestii informacyjnych. Kozieradka to roślina należąca do gatunku bobowatych. Spotkać możecie się z różnymi nazwami, chociażby „greckie sianko” i boża trawka. Roślina ta pochodzi z terenów Kaukazu, ale obecna była też w Europie Wschodniej, Nie w naszym kraju. Do nas została „przywleczona”.

nasiona

Nasiona kozieradki

Dokładnie to one są surowcem zielarskim. I wcale w ich wypadku nie wpływ na włosy jest najważniejszy. Kozieradka pomaga między innymi w chorobie wrzodowej. Co ciekawe, nasiona mają też pozytywny wpływ na cholesterol. Obniżają poziom tego tzw. złego. Jakby ktoś miał za wysoki, to warto skorzystać. Kozieradka poprawia też nasze samopoczucie. Wykazuje działanie rozkurczowe i wzmacniające. A i tak wymieniłem tylko kilka z właściwości, bo nie zdrowiem się tutaj zajmujemy tylko włosami.

Kozieradka a nasza fryzura

Kuracja to co najmniej miesiąc. Po tym czasie powinny być już widoczne pierwsze efekty. Oczywiście nie muszę pisać, że jeśli pojawią się jakieś niepokojące sygnały ze strony skóry głowy, to z kozieradki należy zrezygnować.

W sieci tak naprawdę znajdziecie mnóstwo pomysłów na to w jaki sposób ją stosować i w jakich proporcjach przygotowywać. Skupię się jednak na najczęściej spotykanej metodzie. Pół łyżeczki nasion na pół szklanki wody. Te pierwsze najlepiej wcześniej rozgnieść. Całość do słoika i szczelnie zamykamy. Można w ten sposób przechowywać tydzień.

Wcieramy w skórę głowy. Jak często? W zasadzie wybór należy do Was. Optymalnie to 3 do 4 razy w ciągu tygodnia. Tylko jedna uwaga. Taki napar z kozieradki ma dość specyficzny zapach. Jeśli więc macie gdzieś wyjść z domu, to lepiej nie wcierać. Idealne rozwiązanie to zastosowanie kozieradki na noc. Co ważne zapach nie w każdym przypadku utrzymuje się przez taki sam czas.

Efekty?

Indywidualne, ale pewne ich zbiór można wyodrębnić. Przy stosowaniu takiej wcierki może pojawić się uczucie mrowienia skóry głowy. Nie przejmujcie się nim. Po mniej więcej dwóch tygodniach powinno pojawić się wyraźnie zauważalne zmniejszone wypadanie włosów. Kolejna sprawa to porost. W tym wypadku jakiś spektakularnych efektów się nie spodziewajcie. Mogą się pojawić tzw. babyhair. Śledźcie więc okolice skroni i linię czoła. Wcierka z kozieradki nie przetłuszcza fryzury. To kolejna dobra informacja. Pewną ciekawostką, ale nie w każdym przypadku jest to, że może ona podnosić włosy u nasady. Dzięki temu fryzura będzie się wydawała bardziej gęsta.

Co tutaj jeszcze mogę napisać? A no tak, gdzie można ją kupić. W zasadzie najprościej oczywiście dzięki internetowi. Możecie jednak spokojnie wybrać się też do najbliższego sklepu zielarskiego i tam kozieradkę dostaniecie. Dostępna jet też ona w niektórych aptekach. Miłego korzystania z kozieradki:).

Dodaj komentarz