Jedz dla swoich włosów

Dbaj o włosy

Brzmi to jak odezwa, ale akurat dzisiaj chciałem zająć się czymś, co ma mniejszy „kaliber”. Przynajmniej jeśli chodzi o wielkość. Gdy skupimy się na właściwościach, to będziemy mogli z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że to wielkie produkty. Nie trzymam Was już w niepewności i przechodzę do naszych bohaterów.

kuchnia

Pestki z dyni

Nie chcę mówić o jakiejś modzie na nie, ale coraz częściej ostatnio o nich czytam. Specjalnie mnie to nie dziwi, patrząc na ich właściwości. Generalnie dynia w naszym kraju ma dość dziwny „status”. Kojarzy nam się głównie z Halloween. Zwykle wydrążamy dynię, a zawartość wyrzucamy. Owszem – głównie w okolicach tego święta – jesteśmy przez różnych kucharzy przekonywani, że tę ostatnią można jeść, ale niespecjalnie to do nas trafia. Jeśli jednak chcecie zadbać o włosy, a przy okazji o parę innych rzeczy, to radzę na same pestki z dyni zwrócić uwagę.

Dlaczego? Już tłumaczę. Po pierwsze witaminy z grupy B. Te dla włosów akurat są niezbędne. Można nawet powiedzieć, że nasza fryzura je lubi. To dopiero poczatek. W pestkach z dyni znajdziemy też inne witaminy (te oznaczone literami a i C) i minerały. W tym drugim przypadku żelazo, magnez i – uwaga – cynk. I przede wszystkim z tego ostatniego powodu pestki z dyni powinniśmy podgryzać. Cynk jest dla włosów naprawdę niezbędny. Zresztą, wystarczy doprowadzić do jego niedoboru – czego oczywiście nie polecam – żeby zobaczyć co się stanie z włosami i skórą. Poza tym pestki z dyni to idealna zdrowa przekąska. Wzmocni włosy i nada im blasku. Tak w ogóle to z dyni przygotowuje się też maseczkę do włosów. Wystarczy zawartość nałożyć na głowę. Owinąć ją workiem foliowym i ręcznikiem. 15 minut i gotowe.

Słonecznik

Ten akurat w naszym kraju jest zdecydowanie bardziej popularny. To jedna z tych „uzależniających” przekąsek. Lubię słonecznik prażony, chociaż akurat ze zdrowiem to ma on niewiele wspólnego. W kwestii obecności pewnych składników również. Skupmy się na niepoddanych żadnej obróbce termicznej nasionach. Te posiadają między innymi witaminę E. To jednak nie wszystko. W nasionach słonecznika znajdziemy też inne witaminy. Chociażby wspominana wyżej grupę B. Czyli już wiemy dlaczego warto słonecznik podjadać. A to wciąż nie wszystko. W słoneczniku obecne są też pewne minerały.

W tym wypadku na pewno warto wskazać cynk, a także żelazo i potas. Ten ostatni na przykład jest niezwykle ważny dla naszego serca. I właśnie z tego powodu warto słonecznik podgryzać. Oczywiście przy okazji wspomożecie włosy. To jednak nie wszystko. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że kiedy ratujecie włosy, to robicie to samo dla Waszej skóry, a także paznokci. To dość proste. Jeśli brakuje Wam cynku, jak wcześniej wspomniałem – objawy wystąpią właśnie na skórze i jej przydatkach. Podjadając więc słonecznik czy dynię działacie więc na kilku polach.

Myślę, że najlepiej będzie, jeśli staną się one pewien sposób regularnym gościem w Waszym codziennym jadłospisie.

Dodaj komentarz