Uważajcie na skład swoich szamponów

Jaki skład preparatów daje najlepsze efekty?

Dbaj o włosy

Uważajcie na skład swoich szamponówDzisiaj postanowiłem zmierzyć się właśnie z takim pytaniem. Uściślając je nieco powiem, że chodzi o składniki produktów (szamponów odżywek itd.), których celem jest pielęgnacja i ochrona naszych włosów, tak aby cieszyły oko, a przy okazji nie wypadały. Zamiast pisać ogólnymi „jakieś”, skupmy się na konkretnych nazwach

Sztucznie, czy naturalnie?

Po pierwsze to co najważniejsze w przypadku wyboru preparatu przeznaczonego do pielęgnacji włosów to kwestia chemia, czy natura. Odpowiedź niestety nie jest jednoznaczna. Z jednej strony wydaje się oczywiste, że tylko naturalne, niejako z definicji pozbawione negatywnych skutków, składniki powinniśmy wybierać, bo to one będą najlepsze dla naszej fryzury. Z drugiej strony jednak niektóre czysto syntetycznie uzyskiwane związki mają swoje sukcesy w pielęgnacji i ochronie włosów. Przykładem na to mogą być aminexil i minoxidil. Występują one co prawda już w preparatach konkretnie przeznaczonych do walki z łysieniem, ale bardziej chodziło mi o to, że one również mogą być tym co „najlepsze dla naszej fryzury”.

Summa summarum jednak, patrząc za i przeciw postanowiłem jednak skupić się na składnikach naturalnie występujących w przyrodzie, jak i w naszym organizmie. Zresztą symptomatyczny jest fakt, że sporo sztucznie tworzonych składników szamponów i odżywek naśladuje działanie tych naturalnych. Bez więc zbędnych słów przejdźmy do wyliczanki.

Od aloesu po masło…

Cieżko było mi wybrać najpopularniejszy składnik szamponów itp. stąd też zdecydowałem się być w zgodzie z alfabetem i na pierwszy ogień idzie Aloes. Jest to składnik na który powinny zwrócić uwagę te osoby, które mają problemy ze zbyt suchymi włosami. Wpływa on również pozytywnie na podrażnioną skórę głowy. Kolejnym składnikiem na który warto zwrócić uwagę jest kolagen, który występuje w naszym organizmie w naturalny sposób (jest głównym białkiem tkanki łącznej). W przypadku interesującego nas tematu, jako składnik preparatów odpowiada za regenerację włosów i nadaje im specyficznego połysku.

Ważnym aspektem ochrony naszej fryzury jest walka z negatywnym działaniem czynników zewnętrznych (wiatr, słońce, toksyny). W tym wypadku najlepiej sprawdzą się ceramidy. Nie można nie wspomnieć o witaminach, które często występują w szamponach i odżywkach. Najczęściej to A i E. Nie dziwi to specjalnie zważywszy na to, że po pierwsze spełniają funkcje ochronną przed promieniami UV, a po drugie „zabijają” wolne rodniki, które są jednym z głównych „szkodników” atakujących naszą fryzurę.

Masło. Nie takie zwykłe, tylko tak zwane „karite”. Ma ono podobne działanie do chociażby gliceryny. Jest więc odpowiedzialne za natłuszczanie włosów, a także chroni je przed utratą wody. Zwiększa też ich elastyczność.

Nie są to rzecz jasna wszystkie naturalne składniki jakie znajdziecie w szamponach i odżywkach. Moim celem było raczej pokazanie możliwości, jak i pewnego rodzaju zaznaczenie problemu. Być może wyznaczy to też komuś drogę przy wyborze konkretnego produktu, który pozwoli zlikwidować mu problem, który dotyczy jego fryzury. Przy okazji, wdzięczny będę za jakieś uwagi, jak i inne składniki, które Waszym zdaniem na takiej liście powinni się znaleźć.

 PRZECZYTAJCIE TEŻ: DIETA DLA KOBIET PRZECIW ŁYSIENIU

 

9 comments

  • Witam serdecznie wszystkich czytaczy 🙂 Do tej pory tylko czytałam, ale stwierdziłam, że najwyższa pora się odezwać, a wszystko za sprawą zdjęcia… Panie Pawle, ma pan poczucie humoru muszę przyznać, zdjęcie pierwsza klasa 🙂
    A co do tematu. Wspomina Pan, że aloes pozytywnie wpływa na skórę głowy. To absolutna prawda, gdyż aloes generalnie ma właściwości łagodzące, a posmarowana naturalnym aloesem rana goi się znacznie szybciej. Bardzo fajna roślinka do hodowania.
    Ja z kolei uwielbiam zarówno szampony jak i odżywki z zawartością miodu. Odkryłam ten składnik przypadkiem. Parę lat temu, do którejś farby do włosów, bodajże Garniera, dołączana była odżywka z dużą zawartością miodu, włosy były po niej cudownie miękkie i wydawały się takie zdrowe i nawilżone. Teraz z kolei używam szamponu z miodem (szampon generalnie na naturalnych składnikach) i jestem tak samo zadowolona. Do kompletu jeszcze dobra odżywka, również z miodem i jest super.

  • Ja już od długiego czasu szukałam jakiegoś sposobu na moje okropnie słabe, cienkie i zniszczone włosy i tak patrzyłam po składach szamponów, przede wszystkim po to, żeby wiedzieć co moim włosom nie odpowiada. Zauważyłam, że większość szamponów ma różne odmiany sodium i glycerylu, nie wiem za co to odpowiada i czy w ogóle, bo stwierdziłam, że to jakaś powiedzmy baza. Mylę się?
    No i tak szukałam aż w końcu stwierdziłam, że trzeba mi czegoś bardzo łagodnego i delikatnego. I wiecie co? W moim przypadku świetnie sprawdziły się szampony dla dzieci! Miałam Niveę z proteinami jedwabiu i witaminą B3, teraz z kolei mam taki z wyciągiem z kwiatu lipy. Co prawda słabo bardzo się pieni, ale włosy są mięciutkie, puszyste i błyszczące.

  • @Gela ma Pani rację, a ja faktycznie pominąłem miód,ale tak to jest że najciemniej pod latarnią, he he. Można więc oficjalne włączyć więc miód do listy żelaznych składników szamponów.

    A co do sodium, to słusznie Pani zauważyła, że bardzo często występuje on w szamponach (pod nazwą SLS również), chociaż istnieją produkty, którego nie posiadają. Powinien w zasadzie napisać o tym wpis, ale kontrolnie tylko powiem, że na SLS szczególnie powinni uważać ci którzy muszą myć głowę codziennie, bo składnik ten znany jest z tego, że może wysuszać skórę głowy i powodując podrażnienia.

  • Super, że wspomniał Pan o karite. To już od dawna jeden z moich ulubionych składników kosmetyków choć co prawda na produkty do włosów z nim trafiłam dość niedawno. Karite to inaczej masło shea, ulubiony „kosmetyk” kobiet afrykańskich, który u nas w sumie nadal jest spotykany stosunkowo rzadko. Ja osobiście odkryłam masło shea przy okazji kosmetyków do pielęgnacji ciała, mam potwornie suchą skórę,dlatego używam balsamów z masłem. Dzięki niemu skóra jest nawilżona i gładka. Sprawdza się szczególnie zimą gdy powietrze jest suche od kaloryferów a kąpać się trzeba w cieplejszej wodzie niż latem. A włosy odczuwają to tak samo jak skóra, też przecież są przesuszone, bardziej łamliwe, tracą blask. No i właśnie w tym temacie odkryłam niedawno odżywkę w sprayu, która ma w swoim składzie właśnie shea. Włosy po niej są mięciutkie, nie robi mi się „szopa” na głowie, a mam do tego tendencje no i co też jest potwornie ważne- nie mam problemów z ich rozczesywaniem. Naprawdę poleeeecam

  • O, ja uwielbiam balsam do ciała z masłem shea, jest zbawieniem dla mojej suchej skóry.

    Jeśli chodzi o mój ulubiony składnik szamponów to z pewnością muszę wskazać na rumianek! Włosy są jakby bardziej gładkie, miękkie, lepiej się układają i poddają zabiegom modelującym. Gdy nie używałam rumianku to cokolwiek bym z włosami nie robiła, czy to prostowanie, czy kręcenie, zawsze już po niedługim stosunkowo czasie efekt malał i malał, w czasie, w którym rumianek u mnie gości efekt trzyma się dłużej. No i jeszcze rumianek, takie przynajmniej mam odczucie, sprawia, że włosy ładnie się błyszczą, mają takie ładne odblasku na słońcu. No a najważniejsze, i wiem, że to nie dla każdego będzie plus, ale rumianek powoli rozjaśnia włosy. Mi ten efekt akurat strasznie się spodobał, bo kiedyś nie lubiłam koloru swoich włosów, wydawał mi się nijaki, a rumianek właśnie wydobył ich koloryt.

    Także ja polecam rumianek, szczególnie blondynkom i blondynom.

  • A ja Wam powiem, że ja z kolei wybieram szampony, na których wyraźnie jest napisane, że zawierają witaminę B5 i d- pantenol. Jeśli dobrze pamiętam, to taki skład miały szampony dla dzieci Bambi. Pamięta je jeszcze ktoś? Dopiero co kupiłam sobie szampon z firmy Vichy, jeszcze nie wiem jaki jest bo jeszcze nie używałam, ale zapewne nie będę go używała dłużej, bo niestety ale jest dość drogi, jak na szampon, a pewnie wśród zwykłych, popularnych też się coś fajnego znajdzie.

  • A ja dziękuje za powyższe komentarze, które po pierwsze wskazują na to, że najciemniej pod latarnią i jakoś tak wybrałem te, a nie inne – przecież równie ważne składniki – bo akurat o nich pomyślałem. Po drugie, wyraźnie widać, że trzeba będzie napisać drugą część tego artykułu, pewnie bardzo szybko.

    @Carrie, no tak witamina B5;] Jej obecność to mus do prawidłowego rozwoju włosa. Natomiast ja bym zwrócił również na ten składnik uwagę w przypadku diety, które przecież też wydatnie może pomóc fryzurze. I tak na przykład znajduje się ona w wątróbce, otrębach, słoneczniku, ale i serach.

  • Witam gorąco.
    Mam na imię Stanisława i szukam jakichś podpowiedzi co zrobić z moimi włosami. Problem polega na tym, iż weszłam już w okres przekwitania i mam właśnie wrażenie, że moje włosy ucierpiały na tym najbardziej, przynajmniej na razie 🙂 Choć w zasadzie nie jestem pewna, czy to przez to. Włosy mi się kruszą, są okropnie łamliwe. W ogóle stały się słabsze, cieńsze, bardziej delikatne. Dawniej farbowałam je henną, ale już od jakiegoś czasu jej nie używam.
    Jakimi sposobami mogę zniwelować choć trochę te skutki menopauzy? Czy lepiej jakimiś płukankami czy lepiej może od wewnątrz? jakimś suplementem?

  • W zasadzie, rozwiązaniem które mogę polecić są suplementy diety zawierające konkretne składniki odżywcze, plus skrzyp, tudzież pokrzywa. Są też z tego co kojarzę suplementy ustawione składowo właśnie pod ludzi w konkretnym wieku i to też dobre rozwiązanie. Z tego co wiem, ostatnio coraz modniejsze stają się terapie hormonalne (nazywa się to bodaj „zastępcza terapia hormonalna”). Niespecjalnie się na tym znam, ale jak rozumiem wyrównują poziom estrogenu, który spada w okresie przekwitania. Być może to jest rozwiązanie, ale najpierw bym o tym poczytał, bo pewnie ma jakieś skutki uboczne.

Dodaj komentarz