Jak leczyć łysienie plackowate?

Leczenie łysienia

Ostatnio pisałem o przyczynach dzisiaj postanowiłem nieco szerzej podjąć dość trudny temat dotyczący leczenia łysienia plackowatego. Może nieco zbyt optymistyczne zakończyłem tamten wpis pisząc, że może ono samo zniknąć. Jest to prawda, natomiast nastąpić to może w określonych warunkach. Zazwyczaj jednak musimy sobie sami pomóc.

Tak naprawdę jednak nasz główny udział to podjęcie decyzji o wizycie u lekarza. Wszystko to wynika z tego, że leczenie takiego rodzaju łysienia opiera się według obecnych kanonów medycyny przede wszystkim na rozpoznaniu konkretnej przyczyny, która doprowadziła do pojawienia się problemu. Pisałem o tych głównych czynnikach ostatnim razem, ale dla przypomnienia i przykładu posłużę się substancjami toksycznymi. Zbyt częste przebywanie „ w ich towarzystwie” może spowodować wystąpienie łysych plam na głowie. W momencie rozpoznania akurat tego czynnika jako przyczyny, pierwszym krokiem powinno być jego wyeliminowanie.

Same zmiany na głowie leczy się tak naprawdę różnie. Można powiedzieć, że sposób zależy od lekarza do którego się udamy. Oczywiście jest grupa preparatów, która jest najczęściej przepisywania w przypadku łysienia plackowatego. Należą do nich te zawierające kortykosteroidy – hormony które wykorzystuje się również w przypadku wielu innych chorób. Możemy je dostać pod postacią zastrzyków, maści, tabletek, a nawet kremów. Odrębną grupę stanowią produkty z równie popularnych składnikiem, czyli minoksydilem, który co prawda przeznaczony jest do leczenia całkowicie innego typu łysienia ( o czym zresztą będę miał okazję nieraz napisać), ale specjaliści przekonują, że sprawdza się również w przypadku, którym dzisiaj się zajmuję.

Tak jak napisałem wcześniej, dobór „oręża” zależy od przyczyny, która wywołała łysienie plackowatego. Dość istotne jest również to w jaki sposób przebiega w danym przypadku schorzenie. W łagodniejszych przypadkach mogą wystarczyć wspomniane przeze mnie sposoby, ale forma bardziej gwałtowna często wymaga stosowania cyklosporyny, która hamuje  wytwarzanie pewnego rodzaju komórek i przeciwciał, a to wbrew pozorom może bardzo pomóc w leczeniu łysienia plackowatego. W tym ostatnim wypadku opieram się o wiedzę mądrzejszych ode mnie, bo jednak to już dość poważnie brzmiące kwestie medyczne, o których przeciętny człowiek nie ma zielonego pojęcia.

Na koniec nie mogę nie wspomnieć o naświetlaniach promieniami UVA, które zdobywają coraz większą popularność. Najczęściej stosuje się je przy łagodniejszej formie łysienia,a do tego są one raczej jednym z elementów terapii.

Dodaj komentarz