Jak dbać o włosy farbowane?

Dbaj o włosy

Można powiedzieć, że „kolorowa” fryzura powinna być pod specjalnych nadzorem. W ich przypadku trzeba dbać o nie w wyjątkowy sposób, bo farbowanie szczególnie częste może je w znaczny sposób osłabić.

Oczywistym jest, że dopiero co zafarbowane włosy wyglądają pięknie (no chyba, że niekoniecznie podpasuje Wam kolor, lub wyjdzie co gorsza inny). Po pewnym czasie tracą one swoje walory. Jeśli bardzo często farbujesz i nie dbasz o włosy to problem może być dużo większy. Po pierwsze możesz je doprowadzić do przesuszenia. Po drugie – do osłabienia. Najbardziej cierpią na tym końcówki, które stają się kruche i przede wszystkim łamliwe. Dlatego też trzeba odpowiednio o nie dbać, tak aby nie dopuścić do tego, a w konsekwencji do wypadania.

Mycie głowy

Przede wszystkim staraj się używać kosmetyków, które zawierają ceramidy cementowe, bo między innymi wypełniają one ubytki we włosach, zwiększa ich odporność i uszczelnia łuski. Generalnie rzecz biorąc do mycia głowy, potrzebujesz też szamponu, który będzie miał jeszcze jeden „aspekt” – składniki chroniące kolor. Najlepsze są takie produkty, które mają naturalne składniki. I tak na przykład zwróćcie uwagę, czy w Waszym szamponie jest na przykład wyciąg z kasztanowca, lub rumianek. Te dwa składniki najlepiej tak naprawdę chronią kolor. Pamiętaj też, że kiedy zabierasz się do spłukiwania szamponu nie używaj w żadnym wypadku gorącej wody. Ta generalnie szkodzi włosom,a w przypadku farbowanych powoduje jeszcze wypłukiwanie koloru (poprzez otwieranie łusek.

Odżywianie

To kolejny aspekt – bardzo istotny przy farbowanych włosach. Wspominałem wcześniej najbardziej narażone są końcówki, które mogą się rozdwajać. Najlepsza będzie odżywka, która podobnie jak szampon chroni kolor włosów. Kilka minut na głowie i obfite spłukanie chłodną wodą powinno wystarczyć. Celowo nie podaję konkretnych nazw, bo tak naprawdę wybór zależy od Was i tego w jaki sposób zareaguje Wasza fryzura. Najlepiej jednak by miały raczej naturalny skład – ten zawsze jest bezpieczniejszy dla włosów.

Jeśli macie taką możliwość (zresztą ciężko by jej było w dzisiejszych czasach nie mieć) zaopatrzcie się w maseczkę do włosów o działaniu regeneracyjno – odżywiającym. Wystarczy tak naprawdę stosować ją raz na tydzień, lub na dwa. Wmasowujemy preparat we włosy i czekamy – w większości wypadków około 10 minut – i tyle.

Nabłyszczanie i wzmacnianie

W przypadku farbowanych włosów dobrym pomysłem jest zakup specjalnego nabłyszczacza i zastosowanie go parę dni po samym zabiegu. Są również specjalne płukanki, które pozwalają wzmocnić kolor. Jeśli zafarbowałaś włosy to uważaj na promienie UV. To rada jak najbardziej na czasie, bo przecież idzie wiosna i coraz więcej słońca. Generalnie zasada jest dość prosta – jeśli chcesz na dłużej zachować kolor to w słoneczne dni noś nakrycie głowy. Dobrym pomysłem jest również zaopatrzenie się w specjalną mgiełkę, lub też olejek które zawierają specjalne filtry UV.

Nie starajcie się też zbyt często zmieniać koloru włosów, bo naprawdę farbowanie – tak naprawdę niezależnie od rodzaju użytych farb i składników w nich, jest dla fryzury męczące. Zresztą jest podobnie jak w przypadku każdego zabiegu, który w jakiś sposób ingeruje w strukturę włosa. Nawet prozaiczne prostowanie, czy częste suszenie może powodować uszkodzenie, ale o tym na pewno wiecie. Więc dbajcie o włosy i cieszcie się kolorem, który tylko sobie wymyślicie, że zakończę dzisiejszy tekst taką to o to odezwą.

Przeczytajcie również: ZAGĘSZCZANIE WŁOSÓW

2 comments

  • Farbuję włosy regularnie od 6 lat, a do tego lubię się nimi bawić, w takim sensie, że prostuję je, kręcę i na wałkach i lokówce, modeluję na różne sposoby, bo lubię jak coś się na mojej głowie dzieje. Przez te wszelkiego rodzaju zabiegi moje włosy są okropnie zniszczone, nie ma co kryć (chociaż i tak się czasem zastanawiam jakim cudem jeszcze mi nie wyleciały doszczętnie). Chodzę też przynajmniej raz w miesiącu na zabiegi regeneracyjne do fryzjerki i ostatnio moja pani Monika zaproponowała mi enzymatyczną kurację z terapią kolagenową, która przeznaczona jest do włosów właśnie zniszczonych zarówno farbowaniem i zabiegami chemicznymi. Całość trwałą około pół godziny, zabieg był stosunkowo niedrogi bo dla mnie 40 zł (normalnie 50 zł), widać, że włosy są po nim mocniejsze, a kolor żywy i błyszczący. Mam jednak taką obawę, że u mnie efekt był tak fajny i widoczny bo jednak dbam o to żeby włosy nie były zbyt przesuszone, na bardzo suchych włosach efekt może być mniej zauważalny, ale generalnie naprawdę polecam. No i pięknie pachnie.

  • O tak, wiem o czym mówisz. Bardzo fajna kuracja.
    Pamiętam jak to wchodziło na polski rynek, przez durną wypowiedź jakiejś fryzjerki w ogóle stracił na renomie, ale to było parę już lat temu.
    Zabieg można sobie też zrobić samemu, bo można ją kupić, a kosztuje około 50 złotych, wydaje mi się natomiast, że jednak lepiej udać się do fryzjerki i poddać się jej profesjonalizmowi, ona będzie wiedziała ile nakładać, ile trzymać i tak dalej, w domowych pieleszach możemy się tylko domyślać i gdybać.
    Zabieg składa się z dwóch części pierwsza to kuracja wstępna złuszczająca, wzmacnia, wygładza i uelastycznia włosy, ukierunkowana jest na zewnętrzną część włosa. Druga część skierowana jest na wzmacnianie wewnętrznej części włosów. W skład preparatu wchodzą proteiny, aminokwasy, wyciąg z papai i płynny kolagen.
    Ja też spokojnie polecam ten zabieg szczególnie włosom zniszczonych długotrwałym farbowaniem i stylizacją.

Dodaj komentarz