Estrogeny a wypadanie włosów

Łysienie u kobiet

Estrogeny mają zdolność powstrzymywania wypadania włosówDo dzisiejszego wpisu natchnęło mnie jedno z for internetowych dotyczących łysienia, które przeglądam sobie w wolnym czasie. W dość dramatycznie brzmiących słowach jedna z dziewczyn pisała o problemach z wypadającymi włosami po urodzeniu dziecka. Dlatego też postanowiłem dzisiaj przedstawić parę słów, mogących pomóc i jej i innym paniom, które akurat są w stanie błogosławionym.

Za wypadanie włosów po urodzeniu dziecka odpowiedzialne są estrogeny. Są to – jak pewnie większość pań wie – żeńskie hormony produkowane przez jajniki. Co ciekawe ich niedobór u panów  może powodować bezpłodność, jednak to u kobiet spełniają dużo ważniejszą rolę szczególnie w kwestii procesów biochemicznych. Mowa tu między innymi o zwiększaniu przyswajalności białek, ich syntezy, regulacja poziomu cholesterolu, czy zwiększania krzepliwości krwi. Tę wyliczankę można by jeszcze ciągnąć, ale z racji tematyki, którą się tu zajmuje przejdę od razu do tego jaki wpływ estrogeny mają na włosy.

W czasie ciąży poziom tych hormonów znacznie wzrasta. Efekt ich działania widoczny jest w wyglądzie kobiety, także w kwestii fryzury. Pewnie wiele pań zauważyło, że w czasie tych 9 miesięcy praktycznie przestały wypadać im włosy, a często bywa i tak, że w tym czasie włosy stają się piękniejsze, mocniejsze, bardziej lśniące, a fryzura bardziej bujna. Jest to związane z procesem w którym podwyższony poziom estrogenów blokuje w pewien sposób naturalny cykl życia włosów. Przez te 9 miesięcy można mówić o braku fazy telogenowej, czyli okresu kiedy w naturalny sposób wypadają, ustępując miejsca nowym.

Estrogeny wstrzymują wypadanie

 

 

W czasie ciąży włosy nabierają blasku i zdają się być niemal niezniszczalne.

 

 

 

 

Mniej więcej trzy miesiące po urodzeniu dziecka następuje spadek poziomu estrogenów, a to z kolei odblokowuje niejako proces wypadania włosów. Jest to proces naturalny, ale często staje się jednym z objawów depresji poporodowej. Zważywszy na to, że włosy wypadają w dość gwałtowny sposób (do tego po 9 miesiącach „spokoju”), często dochodzi do dość gwałtownych prób zaradzenia temu. I to błąd.

Sytuacja wygląda tak, że w znacznej większości wypadków po prostu wypadną te włosy, którym estrogeny sztucznie przedłużyły życie w czasie ciąży i kiedy organizm wyreguluje ich ilość na głowie problem zniknie. Trwać to może oczywiście jakiś czas, ale naprawdę nie ma co wpadać w panikę. Inna sprawa, że można oczywiście próbować je wzmacniać i odżywiać. Jako, że jednak panie są „zaraz” po urodzeniu dziecka należy zachować szczególną rozwagę w doborze preparatów. Z chęcią poczytam czy macie jakieś swoje sprawdzone patenty na odżywianie włosów po ciąży.

Dodaj komentarz