Domowe wcierki – składniki

Dbaj o włosy

Dawno nie było nic o naturalnych metodach, więc dzisiaj to naprawię. Co pewien czas dokonuję swoistego rodzaju ich przeglądu. Wyszukuję ciekawe, nowe lub takie o których nie miałem pojęcia. Dzisiaj jednak nieco inaczej podejdziemy do tematu. Skupimy się na tym co się w nich znajduje. Warto mieć na uwadze, że jeśli nie posiadamy wiedzy na temat konkretnych składników, a do tego ich wzajemnego „relacji”, to lepiej samemu nie przygotować. Zdajmy się na przepisy innych.

pokrzywa

Najczęściej występujące składniki wcierek

To temat rzeka. Skupię się jedynie na tych naturalnych. W domowych wcierkach bardzo często wykorzystuje się rośliny. Mowa tutaj między innymi o pokrzywie, skrzypie, mięcie pieprzowej i korzeniu łopianu. Zacznę od tego ostatniego składnika, bo może się on tutaj wydawać co najmniej egzotyczny. Nic jednak bardziej mylnego. Korzeń łopianiu jest często polecany, jeśli chcecmy powstrzymać wypadanie włosów.

Pokrzywa i skrzyp chyba komentarza nie wymagają. To dwie najczęściej wymieniane rośliny w kontekście zatrzymania wypadania włosów. Tej pierwszej przy okazji się przypisuje się ograniczenie przetłuszczania się fryzury. Wspomniałem jeszcze o mięcie. Ta z kolei ma pobudzać wzrost.

W przygotowywanych w domowym zaciszu wcierkach stosuje nie tylko rośliny określane zwykle mianem zioł. Bardzo dobrym przykładem na to jest cebula. Można ją dodawać do innych składników lub wykorzystać jako główny. Dokładnie rzecz biorąc potrzebujemy soku z cebuli. Zapach do przyjemnych nie należy, powinien jednak w pewnym momencie zniknąć (chociaż faktem jest, że spotkałem się z głosami osób w przypadku których to był jednak problem). Drugim składnikiem tego typu jest czarna rzepa. I znowu interesuje nas sok. Zapach do przyjemnych naprawdę nie należy. Z jego wywietrzeniem też może być różnie.

Jak stosować?

Bezpieczne:). To pierwsza i podstawowa zasada. W momencie, kiedy zauważycie, że dana wcierka lub składnik uczula skórę głowy, to koniecznie trzeba z niej zrezygnować. Jeśli będziecie dalej stosować, to przyniesie Wam to więcej szkody niż pożytku. Samą wcierkę nanosimy na palce i delikatnie masujemy skórę głowy. Możemy też wykorzystać butelkę z atomizerem i po prostu pryskać nim głowę (wetrzeć).

Jak często używać? To zależy tak naprawdę od konkretnej wcierki. Jeśli przepis bierzecie od kogoś, to zwykle dostaniecie również i tę informację. Najczęściej wcierki stosuje się codziennie lub raz na dwa dni. Warto cały czas przy tym obserwować jak zachowuje się skóra głowy i same włosy. Efektów nie spodziewajcie się od razu. To jakie będą i czy w ogóle jest uzależnione od co najmniej kilku czynników. Zwykle z pierwszymi efektami trzeba czekać co najmniej miesiąc. Spoktałem się jednak ze takimi wcierkami, gdzie pojawiały się one już po…paru dniach. Wiele w tej materii oczywiście zależy od składników i znowu czynników indywidualnych.

I jeszcze na koniec jedna uwaga. Uważajcie z czasem ich stosowania. Im dłużej będziecie to robić, tym większa szansa na wysuszenie skóry głowy. W taki sposób działają niektóre rośliny, ale również alkohol, który bywa przecież stosowany jako podstawa wcierek.

Dodaj komentarz