Dlaczego tak wielu profesjonalnych golfistów łysieje?

Łysienie u mężczyzn

Dziwne pytanie? A przyglądaliście się im? 🙂 Też na to nie zwracałem uwagi, ale wcale nie dlatego, że jestem osobą nieuważną, ale o tym za chwilę. Zmieniło się to dopiero teraz, kiedy przeglądając kanału sportowe natrafiłem na Jordana Spietha. Co przyciągnęło moją uwagę? Ten profesjonalny golfista mając 22 lata, ma spory problem z łysieniem właśnie.

golf

To niejedyny przykład. Zrobiłem mały „research” i ta przypadłość dopadła między innymi Tigera Woodsa, Matcha Kutchera i Zacha Johnsona. Oczywiście w tym gronie najbardziej znanym golfistą jest dla mnie pierwszy z wymienionych. Dlaczego mają problem z łysieniem? Może to przez… czapki z daszkiem. Po pierwsze to one tłumaczą, to że nie zwróciłem na to uwagi;). Golfiści noszą je przede wszystkim dla ochrony przed słońcem. Można powiedzieć, że się z nimi nie rozstają. Czy ma to wpływ na włosy? Owszem ma. Na takiej samej zasadzie jak noszenie czapek w zimie. Może to prowadzić np. do nadmiernego wydzielania sebum, a w konsekwencji nadmiernego wypadania włosów. Oczywiście to nie będzie główny powód utraty włosów Tigera Woodsa, czy wymienionego na początku 22-letniego Spietha (zresztą w tym wypadku na pewno nie).

Dlaczego mężczyźni łysieją?

Przejdźmy do tej bardziej poważnej części dzisiejszego wpisu ;). Odpowiedzmy sobie na tak postawione pytanie. Najczęściej w przypadku mężczyzn problemem są androgeny. To męskie hormony o budowie sterydowej. To one odpowiadają między innymi za cechy płciowe. Myślimy androgeny, mówimy testosteron. Problemem z perspektywy włosów jest DHT. To taka zwana aktywna forma testosteronu. Skrót ten rozwija się jako dihydotestosteron. I to właśnie on może osłabiać mieszki włosowe. Chociaż lepiej w tym wypadku napisać, że je uszkadza. Najbardziej wrażliwe na jego działania są mieszki obecne na skroniach. Zdecydowanie bardziej odporne są te z tyłu głowy. Co to oznacza? Zwróćcie uwagę na łysiejących panów. Gdzie tracą włosy, a w którym miejscu mają ich najwięcej.

Mężczyźni tracą też włosy przez inne czynniki. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że to zdecydowanie rzadziej występująca sytuacja. Pierwszym czynnikiem powodującym nadmierne wypadanie włosów, jest źle zbilansowana dieta. Pisząc „źle”, mam na myśli brak składników, mających bezpośredni wpływ na fryzurę. To między innymi cynk, żelazo, białko i witaminy z grupy B. Do takiego stanu, przynajmniej w niektórych przypadkach nie jest łatwo doprowadzić. Tak jak w przypadku witamin z grupy B.

Włosy tracimy też w związku ze stresem. To również nie jest „łatwa” sprawado osiągnięcia. Po pierwsze stres musi występować przez dłuższy czas. Istotne jest jego nasilenie. Ważna jest też nasza odporność na stres. Bardzo często problem te współwystępuje z dietą. Stres nierzadko powoduje, że nasz jadłospis jest mówiąc delikatnie niezdrowy. Ryzyko wypadania włosów rośnie. Do ich utraty doprowadzić mogą też pewne choroby, albo sytuacje poważne z perspektywy naszego organizmu, takie jak zatrucie metalami ciężkimi.

Dodaj komentarz