Dlaczego (jeszcze) wypadają?

Przyczyny łysienia

Kontynuuję temat rozpoczęty przed paroma dniami. Wiecie już (a jeśli nie, to przeczytajcie), że włosy tracimy w wyniku naturalnego procesu, przez nadmierny stres i źle skonstruowaną dietę. Zasygnalizowałem też poważniejsze przyczyny, takie jakie choroby mogące mieć wpływ na stan fryzury. To właśnie dzisiaj nieco rozwiniemy.

Problemy skórne

Od tego właśnie zaczniemy. Choroby skóry mogą mieć ogromny wpływ na stan naszej fryzury. Za dobry przykład posłużyć może łuszczyca, albo wydawałoby się prozaiczny łupież. W obu przypadkach liczba traconych włosów jest tak naprawdę sprawą indywidualną, zależną od co najmniej kilku czynników.

wlosy

Łojotokowe zapalenie skóry, to problem przede wszystkim osób z tłustą cerą. Choroba ta charakteryzuje się nadmiernym złuszczaniem naskórka. Dodatkowo, skóra staje się wyraźnie zaczerwieniona. Chorobę tę bardzo często myli się z łuszczycą. W tym drugim przypadku zmiany dodatkowo pojawiają się się na łokciach i kolanach. Przyczyną utraty włosów może być też grzybica skóry. Zależnie od typu tej choroby możemy mieć do czynienia z trwałych ich ubytkiem, lub czasowym. W tym ostatnim wypadku włosy odrosną po wyleczeniu choroby.

A może to tarczyca?

Nie jest to pytanie bezzasadne. Fryzury może nam „ubywać” przy zaburzeniach pracy tarczycy. Przykładowo, jeśli mamy do czynienia z niedoczynnością, to nasze włosy staje się wyraźnie suche i łamliwe. Jednak i przy nadczynności tego gruczołu może wystąpić ich utrata w dużych ilościach. W tym jednak przypadku jest to powiązane z łojotokiem, który przy takiej dolegliwości występuje. Włosy stają się połyskujące. Częste używane jest określenie, że są„pokryte woskiem”.

Przy nadczynności tarczycy może wystąpić też tak zwane łysienie dyfuzyjne. Jest ono efektem nieco wyższej temperatury ciała. To w dłuższej perspektywie prowadzi do uszkodzenia mieszków włosowych. Włosy stają się cienkie, a w konsekwencji możemy je tracić w dużych ilościach.

A może zatrucie?

Przyczyną wypadania może być też zbyt długa ekspozycja na niektóre pierwiastki. To na szczęście dość rzadkie, ale jednak możliwe. Utrata włosów może być związana między innymi z ekspozycją na tal, arsen i rtęć. Przyczyną takiej sytuacji jest też choroba popromienna.

Czy to już wszystko?

Oczywiście, że nie. Włosy możemy tracić w przebiegu alergii, astmy, czy przy wyniszczeniu organizmu. Powodem może być niedokrwistość, bielactwo i toczeń rumieniowaty. Włosy w większej ilości stracimy też przez przyjmowanie niektórych leków. Do grupy wywołujących taki skutek zalicza się m.in. preparaty nasercowe, przeciwdepresyjne i neurologiczne. Wypadające włosy to także efekt przedawkowania witaminy C.

 

Dodaj komentarz