Czy stres ma wpływ na łysienie?

Przyczyny łysienia

O tym, że ten pierwszy potrafi sporo namieszać w naszym organizmie, przekonywać nikogo nie trzeba. Ilość negatywnych skutków jakie wywołuje może naprawdę przerazić. Pytanie brzmi czy ma też wpływ na łysienie?

stres-a-wlosy

Ten niedobry stres

A jest dobry? A i owszem. Kiedy zagłębicie się w definicję stresu, to zobaczycie, że istnieje coś co określa się mianem eustresu. To sytuacja w której pewne czynniki prowadzą do tego, że zaczynamy myśleć, wyciągać wnioski, znajdować rozwiązania. Mówiąc prościej to stres, który pozytywnie wpływa na nasze funkcjonowanie. Ale nie to nas tutaj interesuje, tylko sytuacja w której mamy poważny problem z przezwyciężeniem trudnej sytuacji.

Negatywne skutki stresu są można powiedzieć bardzo „okazałe”. Jednym z nich jest problem z jedzeniem. Stres można albo zajadać, albo praktycznie przestać jeść. W obu przypadkach jest to zabójcze dla organizmu. Tak przy okazji ta druga sytuacja, jeśli się przedłuż,a może spowodować problem z wypadaniem włosów.

Stres może wywoływać bóle głowy, problemy z funkcjonowaniem serca (kołatanie), drżenie kończyn, czy nadmierne pocenie. Mogą też pojawić się problemy z pamięcią i koncentracją. Jak więc widzicie, dolegliwości związane ze stresem są naprawdę różne. A to dopiero początek problemu. Ale tego Wam dzisiaj oszczędzę.

Czy stres ma wpływ na włosy?

Owszem tak. Nie zawsze w sposób bezpośredni. Natomiast musisz wiedzieć, że długotrwały stres i wydzielające się przy tym hormony, mogą prowadzić do uszkodzeń mieszków włosowych. Aby być bardziej dokładnym, to problemem jest zaburzanie pewnych przemian, które w nim zachodzą. Efektem tego może być osłabianie włosów. W konsekwencji ich wypadania.

To jednak tylko jeden z aspektów problemu. Bardzo często w kontekście stresu i włosów wymienia się prolaktynę. To hormon związany z przysadką mózgową. Jego zbyt wysoki poziom w organizmie to bardzo poważny problem dla zdrowia.

Ale nie o tym tutaj będziemy mówić. Skupimy się tylko na włosach. Generalnie obecnie uważa się, że jednym z objawów nadmiaru wspomnianego hormonu jest wypadanie włosów, a jest to spowodowane przez usypianie mieszków. To trochę jak w przypadku łysienia androgenowego. W tym wypadku dihydrotestosteron powoduje w pewnym sensie usypianie mieszków. Efektem jest to, że po wypadnięciu włosa (co jest naturalnym procesem), nie rośnie nowy. Dochodzi do powstawania zakoli itd.

Warto w przypadku stresu zdecydować się na jakieś rozwiązania, które go będą niwelować. O tym jednak następnym razem:).

Dodaj komentarz