Nieprawidłowe odchudzanie może wpływać na włosy

Czy przy odchudzaniu można wyłysieć?

Dbaj o włosy

Nieprawidłowe odchudzanie może wpływać na włosyPytanie, zdawać by się mogło z tych idiotycznych, ale jak wiedzą stali czytelnicy (a nowi się dowiedzą), wszystko na tym blogu ma konkretny cel i wytłumaczenie. Bo żadnego zadanego we wpisie pytania nie pozostawiam bez odpowiedzi, a przynajmniej się staram. Koniec Piaru, czas na konkrety.

Wstępem słów kilka…

Zaczniemy w zasadzie od ustalenia pewnych szczegółów. Po pierwsze myślę tu raczej o odchudzaniu nieumiejętnym, które tak naprawdę jest raczej pasmem wyrzeczeń i stopniowym, acz niestety skutecznym wyrugowywaniem najważniejszych (również dla naszych włosów) składników odżywczych. Po drugie mówimy o dwóch możliwościach tak naprawdę: dieta jest zbyt rygorystyczna ( i wcale nie musi trwać długo), oraz odchudzaniu trwającym dłużej, często pozbawionym racjonalnych powodów (a więc w pewien sposób „chorobliwym”).

Odwróćmy nieco sytuację. Powszechnie wiadomo, że w pięlegnacji włosów niezmiernie ważną role odgrywa to co i jak jemy. Przedstawię kilka składników odżywczych, które – jeśli ich zabraknie w naszym menu – mogą powodować nadmierne wypadanie włosów. Wyłysieć – nie wyłysiejemy, chyba, że byłoby to naprawdę ekstremalne odchudzanie, którego nawet w tym momencie nie jestem sobie w stanie wyobrazić.

„Żelazna czwórka…”

Tak sobie nazwałem cztery najważniejsze dla naszych włosów pierwiastki: żelazo, cynk, miedź, oraz selen (aczkolwiek najważniejsze są trzy). Szczególnie ten pierwszy jest przy mało racjonalnym odchudzaniu zagrożony, bo w przypadku ludzi najwięcej pozyskuje się go z mięsa, które akurat przy diecie jest raczej odstawiane. Warto sobie zdać sprawę, że żelazo dostarcza energię do komórek macierzystych z których powstają włosy. Łatwo więc sobie wyobrazić co się stanie jeśli braknie go w diecie.

Cynk, któremu również postanowiłem nieco więcej uwagi poświęcić, po pierwsze uczestniczy w tworzeniu keratyny, a po drugie bierze udział w metabolizmie białka (podstawowego budulca włosów). I znów powinni uważać ci z odchudzających się, którzy odstawili czerwone mięso, jajka, albo produkty mleczne. Niedobór miedzi to przede wszystkim problem w przyswajaniu żelaza, a dla naszych włosów to utrata siły i sprężystości. Selen w tej czwórce jest najmniej istotny, aczkolwiek dobrze by było, aby przy odchudzaniu o nim nie zapominać. I tu znowu kłaniają się produkty zawierające dużo białka.

Witaminy, witaminy…

W przypadku – mówiąc delikatnie – niemądrego odchudzania prawie na pewno pojawią się braki dotyczące tych właśnie składników. Szczególnie należy unikać sposób na zrzucanie nadmiaru tłuszczu, które „czyszczą” nas z witamin: A, B i E. I pierwszą, która mi przychodzi na myśl jest tak zwana dieta Atkinsa. Szczególnej uwagi polecałbym B1, B5 i B6. Jeśli już faktycznie chcecie się odchudzać, a niekoniecznie macie ochotę na wypadanie włosów jako skutek uboczny, to zwróćcie uwagę właśnie na te witaminy.

Odpowiadają one między innymi za prawidłowy rozwój włosa, a także powstrzymują łojotok, który to też może być przyczyna wypadania. Warto też zwrócić uwagę na witaminę E – jest silnym antyoksydantem,a więc zwalcza wolne rodniki, które dla naszych włosów nie są zbyt „przyjazne”.

PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ: MASECZKI NA WŁOSY

6 comments

  • Cześć wszystkim. Mam właśnie taki problem, że od trzech miesięcy jestem na diecie, schudłam już ładnie, wyglądam zupełnie inaczej, ale chcę schudnąć jeszcze 3 kilo tylko obawiam się o moje kudełki. Byłam tak zafascynowana tym, że chudnę, że zupełnie nie zwracałam uwagi na inne rzeczy, które działy się w tym czasie w moim organizmie. Dopiero siostra, w czasie pogawędek świątecznych stwierdziła, że ubyło mi włosów. I tak się zaczęłam zastanawiać i faktycznie zauważyłam, że nie dość, że zawsze miałam cienkie i płaskie włosy, tak teraz mam ich chyba z połowę mniej niż przed przejściem na dietę.Nie wiem już co robić. Czy muszę zrezygnować z diety żeby nie stracić wszystkich włosów? Nie chcę tak, bo jednak schudłam 10 kilo i czuję się o wiele lepiej. No ale jak konsekwencją tego ma być utrata włosów to może lepiej zrezygnować. Uprzedzając pytanie diety nie układał mi dietetyk, ułożyłam sobie ją sama, ale wydaje mi się, że ułożyłam ją całkiem dobrze. Co zrobić żeby poprawić stan włosów?

    • Ja wprawdzie nie wyłysiałam kompletnie, ale straciłam bardzo dużo włosów po odchudzaniu. Załamałam się tym i poszłam do dermatologa w końcu, który kazał mi przez kilka miesięcy bać biotebal – czyli lek zawierający biotynę. Już po kilku tygodniach włosy przestały wypadać, a po kolejnymch pojawiły się baby hair.

  • Generalnie rzecz biorąc, wszystko zależy od tego jak Pani sobie ustawiła dietę. Zakładam, że włosy wypadają właśnie z powodu niedoborów konkretnych składników odżywczych, warto więc by było się pod tym kątem przyjrzeć swojej diecie. Z drugiej strony, w takim przypadku powinny się pojawić inne skutki uboczne (chociażby notoryczne zmęczenie) więc na to też bym proponował zwrócić uwagę,

    Rozwiązanie? Przede wszystkim skonsultowałbym dotychczasową dietę z lekarzem. Może się okazać, że będą potrzebne drobne korekty, co oczywiście nie oznacza, że dalej Pani nie będzie chudnąć. Wziąłbym też na poważnie dodać do diety suplementy, witaminy itd.

  • Może faktycznie nie zawsze trzeba ślepo ufać wyłącznie swojej wiedzy, choć wydawało mi się, że całkiem nieźle dietę skomponowałam. To zmęczenie, o którym Pan mówi zrzuciłam na karb pracy, myślałam, że po prostu jestem zmęczona przez pracę, ale może Pan mieć przecież rację. Umówiłam się już z dietetyczką na konsultację, będę u niej w przyszłym tygodniu i jestem bardzo ciekawa co mi powie. Tymczasem, po przeczytaniu Pana odpowiedzi, pobiegłam kupić sobie suplement na wzmocnienie. Przejrzałam też część Porostu i wybrałam Revalid, bo wszędzie czytałam o nim dobre opinie. Zobaczymy jaki będzie efekt.
    Bardzo dziękuję za pomoc.

  • Mam pytanie, apropo’s diety. Mam 18 lat i włosy takie, średnio długie. Ostatnio zmieniłem dietę, a w zasadzie za namową dziewczyny postanowiłem przestawić się na wegetarianizm. Przez kilka dobrych miesięcy tak już jemy. W sumie straciłem sporo kilogramów, co mnie akurat cieszy, ale też zaczęły mi się dosłownie sypać włosy. i tak się zastanawiam czego to może być wina. Czy diety (ale mojej dziewczynie nie wypadają), czy może jakiś zmian, czy po prostu już łysieje. Jakieś specjalne zakola mi się nie robią, ale w momencie kiedy je czeszę, to na prawdę mi zostaje sporo na szczotce. Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.

  • Wiesz co, ciężko mi tak jednoznacznie się wypowiedzieć, ale czy przypadkiem nie zmieniając diety na wegetariańską poszedłeś tak po oporze i nie do końca zgodnie z konkretnymi zasadami tejże? Mówiąc prościej czy aby na pewno dostarczasz tych składników odżywczych, które są potrzebne? Z doświadczenia wiem, że często przy takich radykalnych zmianach może dochodzić do takiej sytuacji. Nie namawiam Cie do powrotu do poprzedniego sposobu odżywiania, ale spróbuj bilansować dietę. Jeśli to nie pomoże, to powodów należy szukać gdzie indziej. A tych może być mnóstwo, ale łysienie to raczej nie jest.

Dodaj komentarz