Czy pokrzywa pomaga na wypadanie włosów?

Naturalne sposoby na łysienie

Rysunek poglądowy z XIX wiekuCiężka sprawa jest z tak postawionym pytaniem. Więc dlaczego skonstruowałem je w taki właśnie sposób? Odpowiedź jest prosta. Aby ująć temat pokrzywy w nieco szerszej perspektywie.

W Polsce ta roślina występuje pospolicie (niech podniesie rękę ten, który nie „nadział” się na nią nigdy), a jej skład chemiczny może przyprawić o zawrót głowy wszystkich maniaków zdrowego trybu życia. Prawdę mówiły nasze babcie, że oparzenie pokrzywą jest zdrowe. Zawiera ona w sobie między innymi: witaminę C, K, B, kwas pantotenowy (niezbędny do metabolizmu białek, cukrów i tłuszczy), żelazo, magnez i wapń. Jakby tego było mało, ma jeszcze w sobie histaminę (pobudza wydzielanie soków żołądkowych) i flawonidy.

W tym ostatnim wypadku coraz częściej w świecie medycyny przyjmuje się, że ta tak zwana witamina P może pomagać powstrzymywać wypadanie włosów, aczkolwiek nie  w każdym przypadku. Flawonidy mają między innymi działanie antygrzybiczne, dlatego też najlepiej sprawdzą się w sytuacji, kiedy nasza skóra jest zakażona i przez to wypadają nam włosy. Ewentualnie jako środek profilaktyczny. Jeśli ktoś będzie Wam chciał wmówić, że pokrzywa potrafi powstrzymać łysienie typu męskiego (androgenowe) radziłbym do tego podejść z dużą rezerwą.

Pewne jest jedno, wywar z tej rośliny, bez wątpienia działa świetnie na skórę głowy i cebulki włosów. Nie jest on specjalnie trudny do przygotowania. Suszone liście rośliny mieszamy z octem owocowym i nakładamy na głowę. Pod żadnym pozorem nie używajcie do tego świeżej pokrzywy, no chyba, że marzy Wam się zmiana koloru, gdyż dopiero co zerwana Urtica dioica (łac.) barwi włosy na zielono. Natomiast nie pomoże nam ona w żaden sposób, jeśli mamy jasny kolor fryzury.
Wywar z pokrzywy może mieć wpływ na wypadanie włosów

 

Takie morze pokrzyw to w naszym kraju widok pospolity.

 

 

 

Tak właściwie najlepiej sprawdzi się ta roślina jako forma regeneracji naszej nieco przerzedzonej grzywy po zimie. Co dwa dni powinniśmy stosować przemywanie wywarem z pokrzywy i po pewnym czasie zauważymy, że nasze włosy stały się silniejsze i nabrały witalności. To w pośredni sposób wpływa na to, że przestają nam one wypadać w ilościach, które możemy uznać za sygnał ostrzegawczy.

Odpowiadając więc na pytanie z tytułu można stwierdzić : i tak i nie. Wszystko zależy od tego, czym owo wypadanie jest spowodowane. Do tego też od ogólnego stanu naszego organizmu i czy przypadkiem nie istnieją inne czynniki wpływające na zwiększoną liczbę traconych włosów (chociażby stres, czy niektóre leki). W zasadzie więc jest dokładnie tak, jak przypadku każdej nieoperacyjnej metody na łysienie.

Dodaj komentarz