Czy naturalne metody na włosy są skuteczne u mężczyzn?

Naturalne sposoby na łysienie

Łysienie można powstrzymywać stosując naturalne metodyTo pytanie często powtarza się na różnego rodzaju forach internetowych, a także stronach o zdrowiu i urodzie, gdzie okazuje się, że i panowie szukają pomocy. Często – przynajmniej takie odniosłem wrażenie – ma być to dla nich ostatnia deska ratunku. Tym bardziej, że bujne włosy to przecież oznaka męskości. Chociaż dla innych jest nią „buchający” zewsząd testosteron. Najlepiej pewnie było by obie rzeczy połączyć, ale jest to niemożliwe. Zostawię jednak te rozważania i przejdę do odpowiedzi na pytanie postawione w tytule.

Użyję tutaj pewnego skrótu myślowego. Naturalne metody = rośliny i zioła. I od razu na początku ustalmy jedną rzecz. Nie pomogą one przywrócić tych włosów, które wypadły. Aby na ich miejscu pojawiły się nowe tak naprawdę trzeba doprowadzić do tego, aby mieszki włosowe „obudziły się”i zaczęły produkować nowe. Na to żadne zioła nam nie pomogą. Natomiast mogą one sprawdzić w powstrzymywaniu, czy aby być dokładniejszym, zwalnianiu procesu łysienia. Dlatego też, naturalne metody w tym konkretnym, opisywanym przypadku powinny być elementem większej kuracji przeciw łysieniu.

W zasadzie kiedy przyjrzeć się nieco bliżej naturalnym sposobom na ratowanie włosów u mężczyzn to podobne rośliny i zioła wykorzystują producenci preparatów przeznaczonych dla kobiet. Niech za przykład posłuży aloes i rozmaryn. Ta druga roślina wykorzystywana jest już od kilku wieków właśnie na włosy. Mieszana jest z oliwą i wcierana w skórę głowy. Ciekawym pomysłem na zdrowe włosy, który mi się udało znaleźć, jest mieszanka również przeznaczona do wcierania, a składająca się z aloesu, octu winnego, nalewki z pokrzywy, witaminy E i oleju z rozmarynu. I patrząc tylko na skład można powiedzieć, że wszystkie składniki tej mieszanki mają drogocenny wpływ na stan fryzury.

Niestety wcale nie jest tak różowo jakby się mogło wydawać. Oczywiście zioła i rośliny potrafią i to całkiem skutecznie działać na włosy, ale tylko i wyłącznie w konkretnych sytuacjach kiedy ich utrata powodowana jest np. złą dietą, czy chorobą, bądź przewlekłym stresem. Oznacza to mniej więcej tyle, że 90% procent mężczyzn po 30 roku życia ma raczej małe szanse na wyleczenie się takimi domowymi sposobami, bo u nich przyczyną łysienia jest testosteron i jego przemiana w DHT, czyli po prostu: naturalna kolej rzeczy.

Dodaj komentarz